Górniczy ratownicy-nurkowie szkolili się w Goleszowie

Ratownicy górniczy specjalizujący się w akcjach podwodnych szkolili się w poniedziałek w Goleszowie (Śląskie). W ciągu roku obowiązkowo muszą oni przejść cztery specjalistyczne szkolenia i jeden pięciodniowy obóz kondycyjny.

- To elita wśród ratowników i nurków. Choć wykonują wszystkie zadania zwykłych ratowników górniczych, to mają dodatkowe kwalifikacje, przechodzą specjalistyczne szkolenia nurkowe. A nurkowanie w zalanym podziemnym wyrobisku jest bardzo trudne i niebezpieczne – powiedział PAP dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego w Wodzisławiu Jerzy Krótki.

Elitarna grupa, działająca w ramach Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu, a stacjonująca przy kopalni „Borynia”, liczy zaledwie 18 osób oraz trzech kierowników akcji podwodnych.

Nurkowie górniczy pracują w bardzo trudnych warunkach – wody kopalniane to z reguły solanki. Ich kontakt ze skórą mógłby być groźny dla zdrowia. „Nurkowanie w kopalni jest bardzo niebezpieczne ze względu na złą widoczność, ograniczoną przestrzeń, wiele przeszkód i elementów, niemożność szybkiego wynurzenia. Jest najbliższe nurkowaniu jaskiniowemu, ale trudniejsze również od niego” – podkreśla dyrektor Krótki.

Dlatego ratownicy mają specjalne skafandry z materiałów bardzo odpornych na uszkodzenia mechaniczne. Do pracy wykorzystują m.in. palnik ultratermiczny, który tnie pod wodą wiązką o temperaturze 6 tys. stopni. Nie oprą mu się nawet beton i metal.

Ratownicy – nurkowie pracowali m.in. przy udostępnieniu specjalnej komisji terenu największej górniczej katastrofy ostatnich lat – w kopalni „Halemba” w Rudzie Śląskiej. W zalanych rejonach instalują lub demontują urządzenia, odpompowują wodę, przeszukują szyby. Akcje, w których ratują ludzi to rzadkość, ale dyrektor Krótki pamięta taką akcję w kopalni „Rozbark” w latach 80.

Nurkowie górniczy muszą obowiązkowo przejść cztery specjalistyczne szkolenia i jeden pięciodniowy obóz kondycyjny w ciągu roku. Muszą też częściej przechodzić badania – po 30. roku życia raz na pół roku. Podczas poniedziałkowego szkolenia w Goleszowie ćwiczyli rozpoznanie zbiornika, ewakuację ludzi, poszukiwanie zatopionych przedmiotów i usuwanie przeszkód. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Gliwice likwidują „tykającą bombę”. Po 8 latach rusza usuwanie nielegalnego składowiska odpadów niebezpiecznych

Miasto Gliwice rozpoczyna likwidację nielegalnego składowiska 1,5 tys. ton odpadów niebezpiecznych, które od ośmiu lat zalegają w hali magazynowej przy ul. Dojazdowej w Ligocie Zabrskiej. - Miasto pozyskało 99 procent dofinansowania z NFOŚiGW i ogłosiło przetarg na usunięcie oraz unieszkodliwienie odpadów – poinformowała we wtorek, 18 sierpnia 2026 r. Katarzyna Kuczyńska-Budka, prezydentka Gliwic.

Fitch nie zmieni ratingu Polski

W piątek Fitch prawdopodobnie nie zmieni ratingu Polski; wciąż nie jest znany kształt przyszłorocznego budżetu i zakładana przez resort finansów trajektoria długu w kolejnych latach - ocenia główna ekonomistka na Polskę w Raiffeisen Bank International Dorota Strauch.

Wojciech Balczun o tym, co obecny rząd zastał w JSW po poprzednikach: „Upolitycznione zarządzanie i niekontrolowany wzrost kosztów”

Sytuacja w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, a zwłaszcza ostatnia decyzja ministra energii, który ostatecznie odmówił zwrotu składki solidarnościowej pobranej od spółki za rządów Mateusza Morawieckiego, budzi ogromne emocje. Do jednego z komentarzy postu portalu Silesia24 osobiście odniósł się Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych.

Zastosowanie stali żaroodpornej w przemyśle

Stal żaroodporna, jak wskazuje sama nazwa, wyróżnia się odpornością na bardzo wysokie temperatury. Co jeszcze możemy powiedzieć o tym materiale? W poniższym artykule wyjaśnimy, dlaczego stal żaroodporna świetnie sprawdza się w przemyśle i w których gałęziach używa się jej najchętniej.