Górniczy przedsiębiorcy chcą systematycznie wspierać Fundację Rodzin Górniczych
fot: Jolanta Talarczyk
Podopieczni Fundacji spotykają się przy różnych okazjach, składają sobie także życzenia przed świętami Bożego Narodzenia
fot: Jolanta Talarczyk
– Chodzi o to, żeby w pomoc finansową nie angażować budżetu państwa ale wypracować systemowe rozwiązanie funkcjonujące w regionie – wyjaśnia Marta Malik, rzeczniczka prasowa wojewody.
Bez oglądania się na Warszawę
W projekt zaangażowany jest Grzegorz Dolniak, poseł Platformy Obywatelskiej, który uważa, że system pomocy można stworzyć szybko i skutecznie, bez oglądania się na Warszawę. Wraz z prezesem Fundacji Rodzin Górniczych Bogdanem Ćwiękiem przedstawił problem zarządom spółek węglowych.
– Stwierdziliśmy, że trzeba tą sprawą zainteresować najwyższe czynniki górnicze. W trakcie opracowywania są dwie ekspertyzy prawne, które mają uszczegółowić zasady przyznawania pomocy i funkcjonowanie funduszu – tłumaczy prezes Fundacji.
Bogdan Ćwięk dodaje, że intencją pomysłodawców jest zaangażowanie w przedsięwzięcie kopalni „Bogdanka” oraz górnictwa miedzi, nafty i gazu oraz siarki.
Pracodawcy zrzeszeni w Związku Pracodawców Górnictwa Węgla Kamiennego, do których zwrócili się inicjatorzy projektu, odnieśli się do pomysłu z aprobatą. Zastanawiają się teraz nad sposobem jego finansowania.
Sposoby finansowania
– Rozważamy projekt wzmacniający finansowo Fundację Rodzin Górniczych, jeżeli pozwolą na to przepisy prawa. Drugim możliwym rozwiązaniem jest zwiększenie odpisu na fundusz świadczeń socjalnych, z którego można będzie finansować pomoc. Najważniejsze jest wymyślenie systemowego sposobu wsparcia dla rodzin i poszkodowanych tuż po wypadku, kiedy oczekują na przyznanie należnych świadczeń. Druga grupa, którą trzeba objąć opieką, to wdowy po górnikach, które utraciły prawo do świadczeń w 1999 roku na skutek zmian ustawy emerytalnej – wyjaśnia Piotr Rykala, wiceprezes Kompanii Węglowej.
O celowości powierzenia pieniędzy wyasygnowanych przez spółki węglowe Fundacji Rodzin Górniczych przekonuje Jarosław Zagórowski, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
Fundacja wie
– Jestem przeciwny tworzeniu nowych bytów i funduszy, uważam, że Fundacja Rodzin Górniczych jest doskonale przygotowana instytucjonalnie do takiej działalności i ma rozeznanie w potrzebach środowiska – twierdzi.
Zdaniem prezesa problemem jest to, że Fundacja nie posiada stałych dochodów i nie może planować systematycznej pomocy. W jego opinii, w ramach spółek węglowych warto wypracować mechanizm, który pozwoliłby na comiesięczne odprowadzanie składek dla Fundacji.
– Skoro możemy wpłacać składki na rzecz różnych organizacji, na przykład Związku Pracodawców, podobną zasadę można wprowadzić w tym przypadku. Pod dyskusję można poddać pomysł, czy spółki mogą uzyskać w tej kwestii wsparcie prawne, ulgę podatkową lub zaliczyć takie wydatki do ponoszonych kosztów – zastanawia się Zagórowski.