Górnicze związki zawodowe opowiadają się za czystym spalaniem węgla

1531388868 elektrownia ostroleka c wizualizacja energa

fot: Energa

Tak elektrownia Ostrołęka C prezentuje się na wizualizacji. Przewiduje się, że pierwsza synchronizacja nowego bloku nastąpi w 2023 r.

fot: Energa

 

Choć zmiana paliwa na gazowe w nowym bloku elektrowni Ostrołęka została już przesądzona, to górniczy związkowcy chcą powrotu do węgla. To jeden z postulatów skierowanych do rządu.

Początkowo nowy blok elektrowni Ostrołęka C miał być ostatnią tego typu nową jednostką opalaną węglem. Elektrownia miała rocznie spalać między 3-4 mln t węgla, a surowiec co najmniej w połowie miał pochodzić z kopalń Polskiej Grupy Górniczej. Z czasem jednak pojawiły się coraz liczniejsze głosy, że inwestycja, w którą były zaangażowane państwowe koncerny Energa i Enea, będzie przynosić ogromne straty z tytułu rosnących opłat za emisje CO2.

Coraz częściej zaczęto mówić o tym, że budowa może być kontynuowana pod warunkiem, że węgiel zostanie zastąpiony gazem. Taką deklarację złożył pod koniec maja Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen (koncern wraz z końcem kwietnia został większościowym udziałowcem Grupy Energa).

Kropką nad i było podpisanie na początku czerwca umowy pomiędzy PKN Orlen oraz dotychczasowymi właścicielami projektu – spółkami Energa i Enea. Zgodnie z warunkami porozumienia PKN Orlen wyraził wolę uczestniczenia w inwestycji.

O tym, że związkowcy wśród postulatów uzależniających powrót do rozmów z rządem zawarli również postulat ponownej zmiany paliwa na węglowe w Ostrołęce, poinformowała „Rzeczpospolita”. Nowy blok miałby wykorzystywać technologię zgazowania węgla wraz z instalacją do wychwytywania i magazynowania dwutlenku węgla.

O ten pomysł zapytaliśmy związkowców.

– W swoim stanowisku wskazaliśmy, że skoro już około miliard zł zainwestowano w budowę bloku węglowego, który zresztą od początku miał być robiony w oparciu o czyste technologie spalania węgla, to powinniśmy wrócić do rozmowy na ten temat. Tym bardziej, że zmiana na gaz wcale nie daje gwarancji, że blok będzie funkcjonował, bo teraz słyszymy od Unii Europejskiej, że po węglu na cenzurowanym znajdzie się gaz – podkreśla Wacław Czerkawski, szef Rady OPZZ Woj. Śląskiego.

Bogusław Ziętek, przewodniczący Sierpnia 80 przekonuje, że kluczową sprawą jest tutaj zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego poprzez produkcję własnej energii.

– To rzecz, która wymaga bardzo intensywnej i szerokiej dyskusji. Zupełnie nie rozumiemy, z jakiego powodu mamy likwidować własne kopalnie, żeby uzależniać się od importu głównie rosyjskiego węgla. Nie wiemy, jak nasza polityka energetyczna ma wyglądać, skoro niszczymy jedyne paliwo, którego mamy pod dostatkiem i przestawiamy się na paliwa, których nie mamy, czyli gaz lub źródła, które nie są stabilne, czyli OZE. Nie mamy nic przeciwko OZE czy energii atomowej. Te technologie trzeba rozwijać, ale to nie jest kwestia zastępowania węgla, tylko uzupełnienia potrzeb energetycznych – argumentuje związkowiec.

– Natomiast jeżeli rząd zrealizuje swój plan zniszczenia górnictwa do roku 2030, to wówczas my będziemy musieli uzależnić się od importu energii. Żeby tak się nie stało, musimy albo budować, albo reanimować bloki energetyczne, które będą pracować dłużej niż do roku 2030. Jeżeli nie będą powstawać nowe bloki, a zgodę na Ostrołękę z Unii Europejskiej mamy i ona jest wpisana w rynek mocy, to to się nie uda. Poza tym rezygnacja z inwestycji, na którą już wydaliśmy prawie miliard zł, to jest szaleństwo. Cenę za tę nieodpowiedzialną politykę zapłacimy wszyscy – nie tylko Ślązacy, ale też wszyscy Polacy. Tą ceną będzie uzależnienie od energii odnawialnej z Niemiec, tak naprawdę bardzo drogiej, tylko dotowanej, podczas gdy własne źródła energii poślemy na śmietnik – przekonuje Ziętek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Byli opozycjoniści będą debatować w rocznicę porozumienia jastrzębskiego

W 46. rocznicę podpisania porozumienia jastrzębskiego w Muzeum w Gliwicach odbędzie się debata antykomunistycznych opozycjonistów. 

Czesi: "Spoglądając na JSW, zarządzający spółką węglową OKD mogą się tylko cieszyć"

Nasi południowi sąsiedzi bacznie przyglądają się sytuacji w polskich kopalniach. Dają nawet odczuć, że trochę nam współczują.

Kto naprawdę zmechanizował kopalnie? Jak polityka napisała na nowo historię śląskiego górnictwa

Nic dzisiaj o bieżącej polityce nie napiszę, bo wzajemne dogryzania mnie zmęczyły i nie posuwają naszych polskich spraw. Gdzieś tam jednak pojawiają się dwa terminy: historia i polityka historyczna. Intuicyjnie to pierwsze słowo znamy, jak się wydaje, dobrze i rozumiemy chyba tak samo. 

Europa walczy o metale krytyczne. Polska ma w ziemi prawdziwy skarb - miedź, srebro czy wolfram

Bezpieczeństwo surowcowe nie jest dziś tematem sektorowym – to fundament funkcjonowania nowoczesnej gospodarki i jeden z filarów bezpieczeństwa państwa. Gospodarka bez surowców nie ma szans na przetrwanie.