Górnicze tradycje rozwijały się przez wieki i wciąż stanowią żywy element śląskiej tradycji

fot: Jarosław Galusek/ARC

Tradycyjny skok przez skórę jest zwykle dopełnieniem każdej barbórkowej uroczystości

fot: Jarosław Galusek/ARC

Barbórka jest tradycyjnym górniczym świętem. Co to takiego karczma piwna? Dlaczego akurat św. Barbarę wybrano na patronkę górników? Jakie jeszcze zwyczaje wiążą się z tym świętem? Kto jeszcze obchodzi barbórkowe święto? O tym warto przeczytać.

Zwyczaj hucznego świętowania Barbórki przybył na Śląsk najprawdopodobniej wraz z absolwentami austriackich i niemieckich uczelni górniczych z Freiberga i Leben, którzy w XIX w. chętnie przybywali na praktyki i stypendia. Uczestnicy biesiady piwnej podzieleni są na dwie odrębne Tablice Piwne, z których jedna nosi nazwę Wyższej, druga Niższej. Władze nad Tablicami sprawują Kontrapunkty, powoływani przez Wysokie Prezydium, bądź pieśnią przez uczestników spotkania. Wysokie Prezydium powołuje ponadto kantorów. Ich zadaniem jest troska o to, by pieśń towarzyszyła biesiadnikom przez cały czas i była przedmiotem rywalizacji między Tablicami. Fuchsy, którzy łamali dyscyplinę i psuli zabawę Starym Strzechom, narażeni byli na dalsze doszkalanie i to niekiedy na drodze dyscyplinarnej. Stąd też prezydium nagradza lub karze za dobrze lub źle wykonaną pieśń. Kary są zbiorowe i indywidualne. Z reguły bywają jednak dotkliwe. Należą doń: wypicie kufla wody z mydłem, kieliszka oleju bądź octu, chodzenie po sali z cepem w ręku i wołanie ile sił w płucach: „Cepem byłem i jestem, proszę prezesa o wybaczenie”, wreszcie zakucie w dyby.

I jeszcze jedna żelazna zasada. Żadnych pań. Gwarecka biesiada zarezerwowana była zawsze dla rodzaju męskiego. „Gwoli porządku, bez obrazy ich Mości, przypomina się, że przybyć należy bez ulubieńców, a to kanarków, psów, kotów, białogłów i inszego stworu” – pisano na zaproszeniach.

Przyjęcie do zawodu
Istotnym elementem karczmy piwnej jest obrządek przyjęcie do zawodu młodych górników, którzy oddają skok przez skórę. W pasowaniu uczestniczy Lis Major, zasłużony górnik z przypiętą do furażerki lisią kitą.

Samo zaś piwo, jak wspominają stare kroniki, było arcyważnym napojem. W miastach, gdzie fedrowano węgiel, wpływy z jego sprzedaży stanowiły większą część rocznego budżetu gminy. Jeszcze w połowie dziewiętnastego stulecia w niektórych kopalniach obowiązywał deputat piwny. Każdy zatrudniony górnik otrzymywał „za Bóg zapłać” dwie lub trzy kwaterki trunku dziennie. A gdy przyszła mu ochota „krzepić” się nim dalej, gnał w te pędy do gospody i płacił z własnej kieszeni. Musiał jednak mieć się na baczności. Na Śląsku bowiem dbano zawsze, by spożywanie piwa nie przyczyniało się do pijaństwa i „moralnego rozprężenia” – pisze w swej książce „Kto dobre piwo warzył” znawca piwnej problematyki Ryszard Kincel.

Kult św. Barbary z Nikodemii rozwijał się przez wieki. Według źródeł religijnych postać ta wbrew wielu opiniom wcale nie była fikcyjna. Kobieta żyła według podań na przełomie III i IV w. Pochodziła z pogańskiej rodziny z Heliopolis leżącego na terenie dzisiejszego Libanu. Ojciec wysłał ją na naukę do Nikomedii, starożytnego miasta na terenie dzisiejszej Turcji, gdzie przyjęła chrześcijaństwo. To nie spodobało się ojcu, który doniósł na córkę władzom cesarstwa rzymskiego, prześladującym w tym czasie chrześcijan. Kobietę zamknięto w wieży. Według podań miał się jej objawić anioł. Z jego pomocą zbiegła z więzienia i ukryła w szczelinie skalnej. Ostatecznie została skazana na śmierć i ścięta mieczem.

Święta przez aklamację
Ojciec Syrach, franciszkanin, zgromadził obszerną wiedzę o żywotach świętych. Patronkę górników uważa za wyjątkową. Podkreśla, że każda epoka odnajdywała św. Barbarę na nowo dla swoich potrzeb.

- W czasach, gdy żyła św. Barbara, podobni górnikom ludzie otoczyli ją kultem. Wówczas nie było zwyczaju przeprowadzania procesów beatyfikacyjnych. Świętych patronów obierało się w porozumieniu z biskupem przez aklamację. Możemy być zatem pewni, że w taki właśnie sposób świętą została także Barbara. A zatem, od zarania kult ten miał spontaniczny i naturalny charakter, wynikający z ogólnego przeświadczenia ludu o jej świętości – zwraca uwagę o. Syrach.

Wyjątkowość kultu
Ponad 70 lat temu Alfons Wolny, proboszcz parafii w Orzeszu pisał tak:

„Kto tak często jak górnik bywał w obliczu śmierci i tak często i namacalnie od śmierci bywał uratowany, ten gotów uwierzyć, że jego święta patronka nie potrzebuje być wołana na pomoc z dalekiego nieba - ale, że strzeże go z bliska jak jaki anioł stróż”.

Te słowa doskonale wyrażają ową wyjątkowość kultu Świętej Barbary, który trwał od wieków i postrzegany jest wciąż jako nadzwyczajny. Do utrzymania takiej opinii przekonują liczne zjawiska kulturowe, dzieła sztuki, obrzędowość.

Świętą Barbarę uznaje się dziś za patronkę dobrej śmierci. Za swoją patronkę obrali ją również: hutnicy, architekci, cieśle, dzwonnicy, flisacy, minerzy, kamieniarze, kowale, ludwisarze, marynarze, murarze, saperzy, strażnicy, szczotkarze, tkacze, producenci sztucznych ogni i artylerzyści.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rząd chce przyspieszyć atom. Bezterminowe decyzje lokalizacyjne dla elektrowni jądrowych

Stały Komitet Rady Ministrów przyjął projekt kolejnej nowelizacji tzw. specustawy jądrowej (UD382). Zmiany mają usunąć bariery administracyjne i prawne w przygotowaniu oraz realizacji inwestycji atomowych, w tym pierwszej polskiej elektrowni jądrowej na Pomorzu.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 82 - Marek Popiołek | Dyrektor ds. rozwoju biznesu PSNM

Marek Popiołek z Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności był gościem studia nettg.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie mówi o Śląsku jako sercu polskiej motoryzacji, elektromobilności jako kierunku rozwoju regionu oraz o tym, jak pogodzić rozwój transportu elektrycznego z bezpieczeństwem energetycznym. 

Wiceprezes górniczej spółki zrezygnował z pełnionej funkcji. O kogo chodzi?

Bartosz Kępa, wiceprezes zarządu Polskiej Grupy Górniczej ds. finansowych złożył oświadczenie o rezygnacji z dniem 31 października 2026 roku z funkcji członka zarządu. Powodem rezygnacji Bartosza Kępy z pełnionej od 1 kwietnia 2024 roku funkcji są względy osobiste - poinformowała PGG.

W weekend i w poniedziałek benzyna 95 ma kosztować najwyżej 6,97 zł za litr, diesel 8,06 zł

W weekend oraz w poniedziałek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,97 zł, benzyny 98 - 7,85 zł, a oleju napędowego 8,06 zł - wynika z piątkowego obwieszczenia Ministra Energii. Ceny maksymalne wszystkich tych paliw będą wyższe niż w piątek.