Górnicze niespodzianki na szlaku do Lubina

fot: Tomasz Rzeczycki

Po Kopalni Międzyzdroje została tylko brama wjazdowa w Zalesiu

fot: Tomasz Rzeczycki

Najwięcej pozostałości górnictwa w Wolińskim Parku Narodowym znajduje się wzdłuż niebieskiego szlaku turystycznego pomiędzy Międzyzdrojami a wsią Lubin. Niestety, oznakowanie szlaku urywa się w rejonie wsi Wapnica - na krótkim odcinku, gdzie szlak wychodzi poza teren parku.

- Odnawianie oznakowania na szlakach turystycznych biegnących w granicach WPN jest wykonywane przez Woliński Park Narodowy. Oznakowanie jest odnawiane corocznie. Na odcinku Obwodu Ochronnego Wicko szlak był odnawiany w 2018 r. a w Obwodzie Ochronnym Wapnica w 2019 r. i 2020 r. Luki w oznakowaniu szlaku niebieskiego odnotowano, po wybudowaniu ścieżki rowerowej, na terenie Doliny Trzciągowskiej, poza granicami Parku. Do WPN nie wpłynęły żadne wnioski o korektę szlaku i Park nie przewiduje zmiany jego przebiegu - informuje Marek Dylawerski, zastępca dyrektora Wolińskiego Parku Narodowego z siedzibą w Międzyzdrojach.

Z Międzyzdrojów do Lubina w linii prostej jest około siedmiu kilometrów. Szlakiem niebieskim - nieco dłużej, gdyż ma on sporo zakrętów. Na tym krótkim odcinku przy samym szlaku znajduje się kilka miejsc związanych z historią górnictwa na wyspie Wolin. Na północnym skraju wsi Zalesie szlak prowadzi przez metalową bramę zwieńczoną szyldem PKN Mielec Kopalnia Międzyzdroje. To pozostałość po funkcjonującym tu w przeszłości odwiercie ropno-gazowym. Wykonano go w ramach prac prowadzonych w połowie lat 60. XX w. w pasie nadmorskim Polski. Ropę naftową wożono stąd samochodami-cysternami na stację kolejową Lubiewo, znajdującą się na zachód od Międzyzdrojów. Wkrótce jednk przekonano się, że złoże zawiera więcej gazu ziemnego niż ropy naftowej. Otwór zaczopowano, a na miejscu kopalni powstały ośrodki wypoczynkowe.

Na południe od Zalesia, za miejscowością Wicko niebieski szlak prowadzi obok wyrobisk odkrywkowych po eksploatacji kredy. Tu nie ma jednak żadnych informacji o górniczej przeszłości terenu. Tablica z taką informacją zostałą usunięta w 2018 r. ze względu na jej zły stan. Dyrekcja Wolińskiego Parku Narodowego planuje ustawić nową w przyszłym roku.

O ile bramę Kopalni Międzyzdroje czy wyrobiska na południowy-wschód od Wicka wędrowcy mijają bez zainteresowania, o tyle nie da się tego powiedzieć o dwóch największych atrakcjach tego szlaku. Jedna ma charakter militarny, druga - górniczy. Między Zalesiem a Wickiem znajdują się na stromym zboczu betonowe fundamenty po wyrzutniach rakiet V3. Widoczne są tam ślady erozji na zboczu. Zdaniem dyrekcji WPN bieżące obserwacje stanu pozostałości po stanowiskach broni V3 nie wskazują na potrzebę podejmowania działań o charakterze zabezpieczającym pozostałości fundamentów.

Największą powierzchniowo pogóniczą atrakcją przy szlaku niebieskim jest Jezioro Turkusowe. To zalana po drugiej wojnie światowej kopalnia odkrywkowa kredy. Można do niej dojść z kilku stron. Taki stan się na razie nie zmieni.

- WPN  aktualnie nie rozważa utworzenia innych punktów widokowych czy ścieżek do jeziora Turkusowego - stwierdza wicedyrketor WPN Marek Dylawerski.

Niebieski szlak łączy Międzyzdroje przez Lubin, Wolin i Kamień Pomorski z Dziwnowem. W Zachodniopomorskiej Bazie Szlaków Turystycznych figuruje ona pod numerem P-N-ZSW/ZKA-108, natomiast Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze oznacza go prościej: ZP-108-n.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jest już Rada Interesariuszy dla wpisu Kopalni Guido i Sztolni Królowa Luiza na listę UNESCO

Podczas inauguracyjnego posiedzenia, które odbyło się w Sztolni Królowa Luiza, oficjalnie powołano Radę Interesariuszy – grono przedstawicieli różnych środowisk, którzy będą uczestniczyć w procesie przygotowania nominacji „Historycznego kompleksu wydobycia węgla kamiennego w Zabrzu (XVIII–XX wiek)” do wpisu na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dabrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy.

Gliwiczanie zamieniają plastik w monumentalną sztukę

Specjalistyczne maszyny, prasa termiczna, drukarki 3D i setki plastikowych nakrętek oraz butelki PET przynoszone bezpośrednio przez mieszkańców. Przez dwa intensywne lipcowe weekendy Centrum Edukacji Ekologicznej Przedsiębiorstwa Zagospodarowania Odpadów Sp. z o.o. w Gliwicach zamieniło się w unikalne, upcyklingowe „laboratorium” produkcyjne. Pod okiem artystki wizualnej Matyldy Sałajewskiej Gliwiczanie testowali granice tworzyw sztucznych z odzysku, tworząc elementy pod wielkoformatową instalację kinetyczną.

Górnik z Chwałowic zwycięża debiutując w nowej dyscyplinie

Cage Boxingu to boks w rękawicach do MMA. Zawodnicy walczą ze sobą na ringu o wielkość 9 metrów kw. Reguły walki są bardzo zbliżone do bokserskich. Ciosy proste, sierpowe czy haki – wszystko jest dozwolone. Rywalizacja trwa przez 3 rundy po 3 minuty.