Dziś tam, gdzie działały kopalnie, kwitną drzewa i krzewy

fot: Tomasz Rzeczycki

Południowy kraniec rezerwatu Segiet leży na terenie Bytomia

fot: Tomasz Rzeczycki

Mówienie o tym, że górnictwo na Górnym Śląsku zostawiło po sobie pustkę w przyrodzie, jest grubo przesadzone. W Bytomiu, gdzie rudy żelaza kopano od średniowiecza, a jeszcze ćwierć wieku temu fedrowały jednocześnie trzy kopalnie węgla kamiennego, istnieje m.in. rezerwat przyrody. Dlatego dziś tak bardzo istotne jest, aby dbać o zachowanie dziedzictwa postindustrialnego, współistniejącego w harmonii z zielonymi przestrzeniami miejskimi.

W Bytomiu, gdzie jeszcze ćwierć wieku temu wydobywano węgiel z trzech kopalń, działają m.in.: rezerwat przyrody, zespół Natura 2000 i zespół przyrodniczo-krajobrazowy. Nie ma chyba lepszego miejsca do podglądania ptaków niż Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy Żabie Doły, położony na granicy Bytomia i Chorzowa. Jest on zaliczany do grupy terenów cennych ornitologicznie. Występuje tu ok. 130 gatunków ptaków, w tym 76 gatunków lęgowych. To 30 proc. wszystkich gatunków ptaków lęgowych w Polsce! Od XII w. w miejscu tym wydobywano najpierw rudy cynku i ołowiu, później węgiel kamienny. Przez stulecia służyło ono jako wysypisko odpadów przemysłowych. Kilka lat temu w Żabich Dołach zrealizowany został projekt unijny związany z uporządkowaniem ruchu turystycznego na tym obszarze. Unikatowy krajobraz Żabich Dołów tworzą pogórnicze zapadliska i hałdy po byłej kopalni rud cynkowo-ołowiowych. Podobnie rezerwat Segiet będący niezwykłą ostoją przyrodniczą, zachowaną na terenie górnośląskiej konurbacji. Kompleks leśny rozciąga się na północy Bytomia, przy granicy z Tarnowskimi Górami. Od XIII w. prowadzono na tym obszarze odkrywkową eksploatację galmanu, galeny i srebra. Najcenniejszym walorem przyrodniczym tego obszaru jest drzewostan bukowy, będący efektem naturalnej sukcesji na terenie dawnych wyrobisk – podkreśla prof. Adam Rostański z Instytutu Biologii, Biotechnologii i Ochrony Środowiska Wydziału Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Czy zatem uzasadnione jest w pełni twierdzenie, że śląskie miasta rzeczywiście zostały aż tak bardzo zniszczone przez górnictwo? – zastanawiano się w trakcie dyskusji w ramach 16. Konferencji Ekologicznej w Bytomiu (26 maja) poświęconej naturze naszych miast. Okazuje się, że wbrew pozorom wcale nie.

Dziś w miejscach zdegradowanych przemysłem, tam, gdzie działały kopalnie, kwitną drzewa i krzewy. Są na wyciągnięcie ręki, można je do woli podziwiać. Przykładem niech będą tereny po dawnych kopalniach Rozbark i Szombierki lub obszary pogórnicze w Chorzowie.

O niezwykłych przyrodniczych walorach Śląska i miast związanych z górnictwem wspomniał także dr inż. Kasper Jakubowski, architekt krajobrazu, edukator, aktywista miejski, a także współzałożyciel i prezes Fundacji Dzieci w Naturę. Opowiadał o potencjale przyrody, która odradza się i rozwija nawet na najbardziej zniszczonych przez człowieka terenach. Naukowiec próbował dać odpowiedź na pytanie, czy w mieście jest miejsce na „dzikość” przyrody.

– Otóż tak! Zniszczona przyroda może się sama odbudować. Oczywiście, że możemy jej w tym pomóc i wprowadzać ją na nowo do miast. W trakcie wiosennego lockdownu zamknięto parki i lasy, ludzie wyruszyli na odkrywanie przyrody w mieście, która kiedyś świeciła pustkami. I jeszcze jedna ważna kwestia – nieużytki. One odgrywają bardzo istotną rolę. Są szansą na spotkanie z dzikim ptactwem. Doceniamy je coraz bardziej, bo znajdują się blisko naszych osiedli – przekonywał badacz.

– Nieurządzone tereny to – jak mówił – „natura 4.0”, nowa kategoria przyrody w mieście, którą możemy odkrywać, eksplorować i badać i która rozwija się również na terenach po byłych kopalniach węgla.

Działania na rzecz odbudowy środowiska naturalnego znakomicie korespondują z ochroną miejsc postindustrialnych, tworząc tym samym obraz miasta przyjaznego ludziom. Wspomniała o tym dr hab. Sławomira Kamińska-Berezowska, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Uniwersytety: Śląski i Ostrawski rozpoczęły właśnie badania na temat wyzwań restrukturyzacji miast przemysłowych wraz z zachowaniem pamięci o tym dziedzictwie i tworzeniem postindustrialnej harmonii, także z zielonymi przestrzeniami miejskimi.

16. Konferencja Ekologiczna pod hasłem „Natura Miasta” została zorganizowana na terenach po byłej kopalni Rozbark przez władze Bytomia i Radzionkowa oraz Stowarzyszenie Przyjaciół i Sympatyków Ekologii „Zielona Ziemia”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.