Górnicza spółka ponownie w doborowym gronie
fot: Jarosław Galusek/ARC
JSW notowana jest na warszawskim parkiecie już szósty rok
fot: Jarosław Galusek/ARC
Jastrzębska Spółka Węglowa wraca do grona największych spółek notowanych na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych – WIG 20. Dla Bartosza Kuleszy, analityka z Centralnego Domu Maklerskiego Banku Pekao SA w Warszawie, nie jest to zaskoczenie.
- O tym, czy spółka wypada z WIG 20 lub wchodzi do tego indeksu decydują osiągane wyniki finansowe, a więc kapitalizacja (stopa zwrotu) i płynność obrotu. Te wyniki są zadowalające. Poza tym WIG 20 nie może być zdominowany przez spółki jednego sektora, ale i w tym przypadku nie ma takiego zagrożenia – wyjaśnia Kulesza.
Powrót JSW do grona największych polskich spółek giełdowych będzie miało naturalnie wiele implikacji. Przede wszystkim usuną ją ze swego portfela inwestorzy zainteresowania średnimi spółkami, a zakupią ci, którzy zainteresowani segmentem dużych spółek.
- To nie będzie proces rozciągnięty w czasie, ale bardzo szybki. Dojdzie do sporych przetasowań, ale jak sądzę, ich bilans powinien być korzystny dla JSW – ocenia analityk.
Czy powrót JSW do grona WIG 20 można zatem traktować jako symptom końca kryzysu na rynkach węgla? Analitycy są w tym względzie sceptyczni.
- Wycena JSW jest wysoka, ale ceny węgla są raczej niskie, choć wyższe niż średnie w 2016 r. Pamiętajmy jednak, że wzrosty cen w 2016 r. były efektem ograniczonej podaży w Chinach. Perspektywy dla węgla na rok 2017 nie są jednak optymistyczne. Przewidywane są spadki. Notowania akcji JSW mogą na nie silnie reagować, a pole manewru, jakim jest restrukturyzacja spółki, zaczyna się kurczyć – dodaje Kulesza.
Jedyną szansą dla węgla jest jego zdaniem dobra koniunktura na rynku stali.
- Ten segment przemysłu zachowuje się w tym roku dobrze i może stanowić wsparcie dla cen węgla koksowego – uważa analityk.