Górnicy ze Śląska oczekują gwarancji zatrudnienia, ci z Wielkopolski pomocy w przekwalifikowaniu

fot: Jarosław Galusek/ARC

Z opracowania Instytutu Spraw Publicznych wynika, że ponad 70 proc. badanych przyznaje, że ich kwalifikacje są w jakimś stopniu przydatne

fot: Jarosław Galusek/ARC

Dwie trzecie badanych górników nie planuje, co będzie robić po zamknięciu kopalni. Może to wynikać z braku zaufania do trwałości decyzji władz lub dotychczasowej niekonsekwentnej polityki państwa wobec sektora węglowego – czytamy w raporcie zatytułowanym „Co po węglu – górnicy o klimacie, transformacji i przyszłości”, opublikowanym właśnie przez Instytut Spraw Publicznych.

„Bliższa perspektywa zamknięcia kopalni powoduje, że górnicy z Wielkopolski częściej niż ci ze Śląska zamierzają podjąć pracę w innym zawodzie lub założyć działalność gospodarczą. Na Śląsku górnicy liczą na możliwość odejścia na planowaną emeryturę i i nie zastanawiają się nad życiem zawodowym poza górnictwem. Rozmówcy z Wielkopolski i Bełchatowa częściej nie widzieli perspektyw rozwoju tych obszarów. Osoby słabiej wykształcone oraz krócej pracujące w górnictwie rzadziej wykazują gotowość do przekwalifikowania się lub założenia własnej działalności gospodarczej” – piszą autorzy.

Z treści opracowania wynika, że ponad 70 proc. badanych przyznaje, że ich kwalifikacje są w jakimś stopniu przydatne.

„Jednak tylko zdaniem jednej piątej jest tak zdecydowanie. Większą potrzebę programów rozwijających nowe kompetencje u pracowników górnictwa widać na Śląsku. Odchodzenie od wydobycia węgla wywołuje u górników obawy o brak odpowiednio dobrych miejsc pracy, jej całkowity brak i obniżenie standardów bezpieczeństwa na skutek redukcji zatrudnienia. Poziom obaw górników różni się między regionami, co wiąże się z odmienną ich sytuacją ekonomiczną i społeczną. Górnicy z Wielkopolski częściej wskazywali, że potrzebują pomocy w uzyskaniu nowych kwalifikacji, a ci ze Śląska raczej oczekują gwarancji zatrudnienia do emerytury lub możliwości wcześniejszego na nią przejścia".

"Jednak brakuje też wiedzy o możliwościach i wiary w ich sens. Żadna z zaproponowanych możliwych form wsparcia w związku z zamykaniem kopalni nie spotyka się z oczekiwaniami więcej niż jednej trzeciej górników” – zauważają badacze: Paulina Sobiesiak-Penszko, Małgorzata Koziarek oraz Filip Pazderski.

To jedynie wnioski, jakie wyciągnęli ze swojej pracy eksperci z Instytutu Spraw Publicznych. Cztery rozdziały raportu poświęcili kolejno: Górnictwu wczoraj i dziś, czyli obrazowi górnictwa w oczach osób pracujących w tym sektorze gospodarki oraz jego postrzegania w społeczeństwie, zmianom klimatu, polityce klimatycznej i dekarbonizacji w opiniach górników, zielonej transformacji w regionie i udziale w niej pracowników branży górniczej, wreszcie życiu po kopalni, czyli jak górnicy widzą i planują swoją przyszłość.

- Przystępując do realizacji badań, których wyniki prezentujemy w raporcie, założyliśmy, że naszym celem będzie poznanie punktu widzenia górników na temat dekarbonizacji oraz ich perspektywy widzenia przyszłości. Chcieliśmy też dowiedzieć się więcej na temat ich planów, obaw i oczekiwań wobec władz w związku z wygaszaniem kopalni. Istotne było dla nas również, jak patrzą na zagrożenie katastrofą klimatyczną i konieczność podjęcia działań służących ochronie klimatu. Mamy nadzieję, że zebrana w badaniu wiedza posłuży przede wszystkim lepszemu przygotowaniu transformacji regionów węglowych oraz uwzględnieniu w projektowanych działaniach głosu pracowników sektora górniczego – podkreślają autorzy raportu.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.