Górnicy z Budryka jadą na spotkanie z zarządem JSW

Przedstawiciele górników protestujących od 43 dni w kopalni \"Budryk\" przyjadą w poniedziałek po południu do Jastrzębia Zdroju na kolejne spotkanie z przedstawicielami właściciela kopalni – Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW).

Tego dnia przekazali również mediom list do wicepremiera Pawlaka, w którym proszą go o spotkanie w kopalni, bądź inną formę rozmowy, a także wskazują nieprawidłowości mające - ich zdaniem - miejsce w JSW.

Jak poinformował PAP jeden z liderów protestu Grzegorz Bednarski z kopalnianego związku zawodowego Kadry, oprócz pełnomocników strajkujących, w spotkaniu z zarządem JSW weźmie też udział jeden z nieformalnych liderów tych górników Budryka, którzy sprzeciwiają się protestowi, akceptują propozycje zarządu JSW i chcą wrócić do normalnej pracy w kopalni.

Strajkujący zamierzają pozostać przy swoim stanowisku z piątkowych rozmów - zażądali wtedy od JSW rezygnacji z dotychczasowych ustaleń i powrotu do negocjacji na podstawie pierwotnych postulatów sporu zbiorowego sprzed dwóch miesięcy. Oznacza to powrót do żądania zrównania płac w Budryku do średniego wynagrodzenia w JSW.

Zarząd JSW wezwał komitet strajkowy do rozmów na podstawie ostatniego, zaproponowanego 23 stycznia, projektu porozumienia. Gwarantowałoby ono górnikom Budryka ok. 750 zł średniej podwyżki za 2007 r. i ok. 490 zł w 2008 r. Tzw. standaryzacja płac, czyli zrównanie ich wysokości dla poszczególnych grup zawodowych we wszystkich kopalniach JSW, nastąpiłaby najpóźniej do końca 2010 r.

Bednarski nie chciał w poniedziałek oceniać szans na poprowadzenie merytorycznych rozmów. Przypomniał, że tego dnia liderzy strajku przygotowali list do wicepremiera ministra gospodarki Waldemara Pawlaka, w którym m.in. proszą go o spotkanie w kopalni.

Ich zdaniem, takie spotkanie jest konieczne, by przedstawić wicepremierowi rzeczywistą sytuację Budryka i podjąć działania, które doprowadzą do zakończenia strajku. Liderzy strajku deklarują jednocześnie gotowość do takiego spotkania w każdym miejscu i o każdym czasie.

Podpisani pod listem liderzy strajku uważają, że obecny właściciel kopalni, Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW), nie jest w stanie rozwiązać istniejącego konfliktu ze względu na \"wzajemne powiązania o charakterze korupcyjnym ze stroną społeczną JSW, która blokuje porozumienie\".

Przedstawiciele JSW zapowiedzieli, że - podobnie jak przy poprzednim liście komitetu strajkowego zawierającym już m.in. pytania o nieprawidłowości przy finansowaniu przez spółkę przedsięwzięć sportowych – prawdopodobnie ustosunkują się do zarzutów strajkujących w przygotowanym przez prawników oświadczeniu.

Protestujący z Budryka zarzucili zarządowi JSW m.in. finansowanie działających w spółce związków zawodowych z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, korumpowanie szefów tych związków będących jednocześnie prezesami finansowanych przez spółkę klubów sportowych, a także chybione inwestycje i ustawianie przetargów.

- W kopalni Budryk tego typu praktyki zostały skutecznie zlikwidowane właśnie przez organizatorów obecnego strajku. (…) To stanowi główny powód bezpardonowego ataku, jakiemu podlegają ze strony JSW strajkujący i liderzy protestu w kopalni – napisali liderzy strajku.

Podkreślili, że – ich zdaniem – przedstawione przez nich nieprawidłowości są też przyczyną, dla której rząd jest dezinformowany m.in. w kwestiach liczby strajkujących oraz przyczyn powstania strajku. - W związku z powyższym obecność Pana Premiera jest niezbędna i uzasadniona, ponieważ daje jedyną możliwość rozwiązania zaistniałej sytuacji – uznali przedstawiciele komitetu strajkowego.

Według ich informacji, protest głodowy pod ziemią prowadzi stale w Budryku 30 górników, na powierzchni głoduje 5 kolejnych. Strajk okupacyjny pod ziemią kontynuuje około 150 osób; naziemne obiekty kopalni zajmuje podobna liczba strajkujących.

Rzecznik kopalni zaprzeczył w poniedziałek tym informacjom, oceniając maksymalną liczbę okupujących kopalnię górników na nieco ponad 200. Jego zdaniem, pod ziemią przebywa łącznie ok. 130 górników, w tym 30 głodujących. Na powierzchni – według dyrekcji Budryka pozostawać miałoby ok. 70 górników. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Ponad 70 proc. Polaków regularnie monitoruje wydatki na energię w sezonie grzewczym

W opinii 67 proc. Polaków najbardziej odczuwalne jesienią podwyżki dotyczą opłat za ogrzewanie i energię - wynika z badania Santander Consumer Banku.

PSE ostrzegają przed oszustami podszywającymi się pod dział finansowy spółki

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) ostrzegły przed próbami oszustwa wymierzonymi w kontrahentów spółki. Jak poinformowały, otrzymały zgłoszenie od wykonawcy, który dostał e-mail podpisany nazwą PSE S.A., wysłany z adresu spoza domeny pse.pl - podały PSE w piątek.