Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.99 PLN (-5.19%)

KGHM Polska Miedź S.A.

286.40 PLN (+2.65%)

ORLEN S.A.

132.14 PLN (-0.65%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.65 PLN (-0.84%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.54 PLN (+0.38%)

Enea S.A.

24.48 PLN (-0.57%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.70 PLN (-3.11%)

Złoto

4 771.30 USD (+1.46%)

Srebro

75.15 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.76 USD (-1.78%)

Gaz ziemny

2.85 USD (-0.97%)

Miedź

5.61 USD (-0.81%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.99 PLN (-5.19%)

KGHM Polska Miedź S.A.

286.40 PLN (+2.65%)

ORLEN S.A.

132.14 PLN (-0.65%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.65 PLN (-0.84%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.54 PLN (+0.38%)

Enea S.A.

24.48 PLN (-0.57%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.70 PLN (-3.11%)

Złoto

4 771.30 USD (+1.46%)

Srebro

75.15 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.76 USD (-1.78%)

Gaz ziemny

2.85 USD (-0.97%)

Miedź

5.61 USD (-0.81%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Górnicy muszą to zrozumieć

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Powstanie tak dużego podmiotu na bazie Kompanii Węglowej, Katowickiego Holdingu Węglowego i Węglokosu wiąże się z trudnościami w zarządzaniu - zauważa prof. Andrzej Barczak

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Kopalnia Makoszowy z puntu widzenia ekonomicznego jest bankrutem. To jest smutne, ale nie można wpakowywać kolejnych pieniędz, na to, żeby ją ratować. Nie można dopłacać do każdej tony wydobywanego węgla – uważa ekonomista prof. Andrzej Barczak, z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, szef katowickiego oddziału Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego.

Zwraca także uwagę los górników z zabrzańskiego zakładu oraz postawę tamtejszych związków zawodowych.

- Jeżeli nie da się sprzedać węgla po właściwej cenie, to produkcja na zwały nie ma sensu. Samo wydobywanie węgla, to tylko część działalności kopalni. Dopiero po jego sprzedaży pojawiają się pieniądze. Utrzymywanie takiego stanu rzeczy, jaki ma miejsce teraz, byłyby czymś jeszcze gorszym. Dlatego likwidacja tej kopalni jest koniecznością – podkreśla ekonomista.

- Makoszowom starano się pomóc, ale dopłacając co chwilę kolejną transzę pieniędzy, nie da się utrzymać tej kopalni. Nie można tak bez końca ładować dużych kwot. W końcu pochodzą one z kieszeni podatników. Wszyscy obywatele naszego kraju składali się na to, żeby dofinansowywać kopalnię, która od strony ekonomicznej jest po prostu słaba. Takich rzeczy nie można już dłużej robić – mówi prof. Barczak.

Dodaje, że w pełni rozumie obawy górników z Makoszów.

- Strach ma wielkie oczy i każdy ma prawo się bać. Trzeba jednak wytłumaczyć pracownikom, że nie można pracować i ta praca nie przynosi efektów w postaci sprzedaży. To jest niesamowicie niebezpieczny i bardzo trudny fach. Niestety w tym przypadku owoce pracy górników idą na marne. Nie można do tego dalej dopuszczać – stwierdza.

Ekspert zauważa, że wokół kopalni Makoszowy narosły bardzo duże emocje. W jego opinii jest to zrozumiałe ale też utrudnia poprawną komunikację, która w takiej sytuacji jest bardzo ważna.

- Ktoś tam krzyknie: „Chłopy strajkujemy” i bez żadnego zastanowienie ludzie się decydują wziąć udział w takiej akcji. Jeżeli się działa na emocjach, to nigdy nie może być racjonalnego i dobrego rozwiązania. Emocje przeczą zdrowemu rozsądkowi, obojętnie w jakiej sprawie – wyjaśnia prof. Barczak i podkreśla, że rozwiązania jakie zaproponowano górnikom z Makoszów, czyli możliwość podjęcia pracy w kopalniach Polskiej Grupy Górniczej i Jastrzębskiej Spółki Węglowej są wyjątkowe.

- Nie ma takiej branży w Polsce, w której, gdy upada jedna firma, to pracownicy mają zagwarantowaną pracę w innej. Górnicy z Makoszów mogą z tego skorzystać. To jest jedyny sektor w naszym kraju, który ma takie rozwiązanie. Jak upadały stocznie, to stoczniowcom nic się nie proponowało - takie przykłady można mnożyć. Górników jednak szanujemy i powinni zrozumieć, że jest to pewnego rodzaju uprzywilejowanie, bo wszyscy się o nich troszczą. Górnicy po prostu muszą zrozumieć, że są traktowani w sposób wyjątkowy. Rozmawiam z moimi kolegami z innych części Polski i oni mają bardzo ostre poglądy w sprawie kopalń. Ja jednak zawsze mówię, że tego trzeba doświadczyć. Pojechać na dół i na własne oczy zobaczyć ten trud oraz przekonać się, jakiej trzeba odwagi, aby pracować pod ziemią i na dodatek w tak ciężkich warunkach.

Prof. Barczak odniósł się również to postawy związków zawodowych z kopalni Makoszowy i poniedziałkowego incydentu. Wówczas kilkunastu przedstawicieli strony społecznej zablokowało pracownikom dojście do punktów informacyjnych ws. ofert pracy w kopalniach PGG i JSW.

- Związkowcy popełniają wielki błąd. W ten sposób chcą pokazać swoją siłę, ale to jest nieracjonalne. Jeśli robi się takie rzeczy, to trzeba za to wziąć odpowiedzialność. Takie zachowanie jest nie do przyjęcia pod względem logicznymi, jak i moralnym. Ale jak widać, w Polsce można też tak działać. Niestety tak to jest, że ktoś się dorwie do funkcji w związkach, bo ma gadanę. Potem gada różne rzeczy i jego całą postawę determinuje chęć postawienia na swoim. Tak po prostu dla zasady – muszę i już. To jest bardzo nieeleganckie. Takie działania związkowców trzeba ostro napiętnować.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Enea Operator zawiera pierwszą w Polsce umowę na usługę IRB

Enea Operator wykonała kolejny ważny krok w kierunku budowy nowoczesnej, odpornej i elastycznej sieci dystrybucyjnej. Spółka podpisała pierwszą w Polsce umowę na świadczenie usługi Interwencyjnej Regulacji Mocy Biernej (IRB) – to rozwiązanie umożliwiające aktywne zarządzanie poziomami napięć w sieci przy rosnącym udziale odnawialnych źródeł energii (OZE).

Wujek Koniec KZM 31

Ta kopalnia budowała dobrobyt kraju, była świadkiem historii. Teraz kończy żywot

Były łzy wzruszenia, uściski dłoni, wspomnienia razem przepracowanych szycht. Czas mija nieubłaganie. W środę, 1 kwietnia, dokończyła swych dni kopalnia Wujek – miejsce szczególne w historii Śląska i Polski. Symbol ciężkiej, górniczej pracy, a zarazem walki z ustrojem totalitarnym. 

Orlen kupuje instalację poliolefin w Policach

Orlen podpisał przedwstępną umowę sprzedaży wszystkich akcji spółki Grupy Azoty Polyolefins. Tym samym zwiększy swój udział w tym przedsiębiorstwie z 17,3 proc. do 100 proc. Finalizacja transakcji planowana jest na III kwartał tego roku.

W czwartek cena maksymalna za litr benzyny 95 to 6,23 zł, a oleju napędowego - 7,65 zł

W najbliższy czwartek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,23 zł, benzyny 98 - 6,84 zł, a oleju napędowego - 7,65 zł - wynika ze środowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że w czwartek wzrosną ceny maksymalne dwóch rodzajów benzyn, a spadną - oleju napędowego.