Górnicy czekają na porozumienia

Wczoraj rano z udziałem mediatora rozpoczęła się w Kompanii Węglowej kolejna batalia o podwyżki wynagrodzeń; w Jastrzębskiej i Holdingu podobne spotkania odbędą się w przyszłym tygodniu.

Co roku jest podobnie. Przez kilka pierwszych miesięcy nie wiadomo, czy będą większe pensje, a jeśli tak, to dla kogo. W grudniu plany na nowy rok są piękne, a jak przychodzi do rozmów, to okazuje się, że bez straszaka strajkowego nie można ich zakończyć. A nas ta cała przepychanka mało obchodzi. Człowiek uczciwie pracuje i chce normalnie na dom zarobić – narzekają górnicy z kopalni „Knurów”.

Na porozumienie płacowe w Kompanii Węglowej SA czeka około 65-tysięczna załoga. Czy Zarząd podtrzyma swoją poprzednią propozycję podwyżki o 1,2 proc., na którą związkowcy się nie zgodzili i wszczęli procedurę sporu zbiorowego?

– Nie możemy ujawniać żadnych szczegółów przed rozpoczęciem mediacji. Idziemy na rozmowy z nadzieją na porozumienie – powiedział „TG” Mirosław Kugiel, prezes Kompanii Węglowej SA.
Związkowcy w KW SA nie zamierzają ustąpić ze swoich oczekiwań, które są szacowane na około 10-procentowy wzrost wynagrodzeń w postaci różnych świadczeń (w tym o 6 proc. większe stawki osobistego zaszeregowania). Do prowadzenia mediacji został wyznaczony - z listy Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej – Michał Kuszyk, wiceszef Rady Ochrony Pracy i wiceprezydent Konfederacji Pracodawców Prywatnych.

W Jastrzębskiej Spółce Węglowej, jak powiedział „TG” jej prezes Jarosław Zagórowski, utrzymane będą ubiegłoroczne stawki wynagrodzeń. W Katowickim Holdingu Węglowym termin spotkania zespołu negocjacyjnego wyznaczono na poniedziałek (9 marca).

Tak krawiec kraje, jak...
l
19 lutego br. rozdźwięk w kwestiach płacowych w KW powiększył się, gdy zarząd spółki zamiast proponowanych wcześniej ok. 5 proc. podwyżek przedstawił koncepcję 1,2 proc. Zbigniew Madej, rzecznik prasowy KW SA zapewnia, że przed każdą turą negocjacji prowadzona jest analiza aktualnej sytuacji i brane są pod uwagę różne uwarunkowania.

Związkowcy tej argumentacji nie przyjmują i żądają 6 proc. wzrostu stawek osobistego zaszeregowania, 10 zł dopłaty do dniówki dla każdego pracownika oraz wyrównania deputatu węglowego do wysokości 8 ton dla wszystkich zatrudnionych w KW.

– Idziemy na spotkanie z mediatorem z nadzieją na porozumienie, ale będzie trudno je osiągnąć, jeżeli zarząd będzie przedstawiał kalkulacje pod konkretne cele, które chce osiągnąć. W planie techniczno-ekonomicznym na 2009 rok zapisano podwyżki 8-procentowe, które zmieniono później na 5 procent, by niespodziewanie zejść do 1,2 proc. Tym razem do negocjacji idziemy wspólnie ze wszystkimi organizacjami związkowymi działającymi w Kompanii Węglowej. Przystąpili do nas koledzy z „Sierpnia 80”. Zatem wszystkie związki zawodowe działające w Kompanii prowadzą spór zbiorowy z zarządem – powiedział „TG” Jarosław Grzesik, wiceprzewodniczący Sekcji Krajowej Górnictwa NSZZ „Solidarność”.

Trudno przewidzieć, czy rozmowy w KW z udziałem doświadczonego mediatora, Michała Kuszyka zakończą się porozumieniem. Lutowy impas w rozmowach płacowych komentowano stanowiskiem rządu lub wręcz naciskami na zarządy spółek węglowych, by zamroziły ubiegłoroczne stawki wynagrodzeń. Od ubiegłego czwartku w KW jest pogotowie strajkowe. Dzień przed piątkowym posiedzeniem Zespołu Trójstronnego ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników minister skarbu Aleksander Grad dementował publicznie pogłoski o rzekomo wywieranej presji na szefów firm węglowych.

Po trzech tygodniach okupacji siedzib spółek węglowych związkowcy „Sierpnia 80” w poniedziałek (3 marca) zakończyli tę formę protestu i kontynuują go w postaci sporu zbiorowego. W Katowickim Holdingu Węglowym sytuacja jest mniej napięta niż w KW. W spór zbiorowy z zarządem weszła tam tylko jedna centrala związkowa – „Sierpnia 80”. Rozmowy płacowe nie utknęły tam w martwym punkcie. W ostatnich dniach Nadzwyczajne Walne Zgromadzenia Akcjonariuszy KHW zatwierdziło program emisji obligacji o 900 mln zł wartości. Ma to być sposób na zdobycie środków na konieczne inwestycje, zapewniające stabilizację wydobycia. Zarząd nie obiecuje podwyżek, ale też nie przekreśla nadziei związkowców na wzrost wynagrodzeń.

– Rozmowy są prowadzone ze wszystkimi związkami i zarząd liczy na zrozumienie sytuacji. Kolejne spotkanie zespołu negocjacyjnego odbędzie się 9 marca – powiedział „TG” Jarosław Kwieciński, dyrektor Zespołu Organizacji Zarządzania KHW.

Jarosław Zagórowski, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej twardo przedstawia stanowisko zarządu. Na zwałach jest jeden milion ton węgla koksowego, na który nie ma obecnie nabywców. Priorytetem są inwestycje i utrzymanie dotychczasowego zatrudnienia. Zgodnie z prawem do końca lutego prowadzone były rozmowy płacowe. Do 10 marca zarząd powinien podjąć decyzję o wynagrodzeniach.

– Na najbliższym posiedzeniu zarządu podejmiemy zarządzenie o utrzymaniu stawek wynagrodzeń z czwartego kwartału ubiegłego roku. Spółki nie stać obecnie na podwyżki. Sytuacja rynkowa pokaże, co dalej. Jeżeli tylko będzie to możliwe, to chcielibyśmy ludziom lepiej płacić. Ale nie tak, jak mówią związkowcy, czyli nie wszystko w stawki i elementy stały. Jeżeli będziemy w przyszłości podwyższali wynagrodzenia, to przede wszystkim w elementach ruchomych, co pozwoli na elastyczne dostosowanie się do rzeczywistości – powiedział „TG” Jarosław Zagórowski, prezes JSW.

W JSW tylko związkowcy z „Sierpnia 80” weszli z zarządem w spór zbiorowy. Jest już wyznaczony mediator z listy Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Będzie nim Jerzy Nowak, który przyjedzie pomóc w osiągnięciu porozumienia w Jastrzębiu 11 marca br.

Dopóki są szanse na porozumienie - mowi Bożena Diaby, dyrektor Biura Prasowego Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej

Zgodnie z ustawą z 1991 roku spór zbiorowy pracowników z pracodawcą może dotyczyć warunków pracy, płac lub świadczeń socjalnych oraz praw i wolności związkowych. Ustawowo określono etapy jego rozwiązywania. Są to rokowania, mediacje, arbitraże.

Postępowanie mediacyjne jest obligatoryjne i musi zostać przeprowadzone po impasie rokowań. Mediacja jest procedurą poprzedzającą akcję strajkową lub postępowanie przed kolegium arbitrażu społecznego. Sporządzenie protokołu rozbieżności stanowi formalną podstawę przejścia do etapu mediacji.

Mediatorem może być każda osoba, na której udział w postępowaniu mediacyjnym wyrażą zgodę obydwie strony sporu zbiorowego. Osoba taka powinna cieszyć się ogólnym zaufaniem i gwarantować neutralność. Strony mogą wspólnie wybrać mediatora z listy prowadzonej przez ministra właściwego do spraw pracy. Wykaz mediatorów znajduje się na stronach internetowych MPiPS. Jeżeli w ciągu 5 dni w sprawie wyboru mediatora strony nie porozumieją się, to jest on wskazywany, na wniosek jednej ze stron, przez ministra.

Termin rozpoczęcia postępowania mediacyjnego ustala mediator bezpośrednio ze stronami sporu. Postępowanie przeważnie jest prowadzone na terenie zakładu pracy, w którym toczy się spór. Przepisy nie określają wprost, na czym udział mediatora ma polegać. Niemniej w ustawie wskazano niektóre z jego uprawnień. Może na przykład zaproponować przeprowadzenie ekspertyz lub analiz, jeżeli w związku z żądaniem objętym sporem trzeba ustalić sytuację ekonomiczno-finansową zakładu. Jest upoważniony do wnioskowania o przesunięcie terminu rozpoczęcia strajku na czas niezbędny do ich wykonania. Przepisy nie określają czasu trwania postępowania mediacyjnego, a zatem powinny być prowadzone, dopóki są szanse na osiągnięcie porozumienia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja w górę. Nieznacznie, ale jednak zapłacimy więcej

W maju 2026 r. inflacja po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 3,1 proc. w ujęciu rocznym, podczas gdy w kwietniu br. było to 3 proc. - podał we wtorek Narodowy Bank Polski. Inflacja w maju br. również wyniosła 3,1 proc.

Tusk: Ta akcja była dobrze zaprojektowana

Odeszliśmy od tej części programu CPN, która dotyczyła akcyzy, za jakiś czas będzie decyzja w sprawie VAT - zapowiedział we wtorek premier Donald Tusk. Dodał, że CPN w dużej mierze sfinansują firmy paliwowe, dzięki podatkowi od nadzwyczajnych zysków.

Local content? To przyszłość gospodarki

Udział polskich firm w inwestycjach jest zdecydowanie lepiej zabezpieczony - powiedział premier Donald Tusk we wtorek po podpisaniu rekomendacji w sprawie local content, przygotowanych przez resort aktywów państwowych. Jego zdaniem te dobre praktyki staną się powszechne.

Premier: ElectroMobility Poland docelowo ma produkować 400 tys. aut rocznie

Na Dolnym Śląsku będziemy mieć fabrykę półprzewodników we współpracy z Foxconnem, z którym ElectroMobility Poland współpracuje w sprawie budowy fabryki w Jaworznie - zapowiedział we wtorek premier Donald Tusk. Poinformował, że EMP docelowo ma produkować 400 tys. aut rocznie.