Czescy i polscy ratownicy górniczy blisko współpracują

Zawody ratownicy 9 KAJ

fot: Kajetan Berezowski

Zawody w Makoszowach zgromadziły najlepszych ratowników spośród 3100 zabezpieczających śląskie kopalnie

fot: Kajetan Berezowski

Praca na jednym złożu zbliża polskich i czeskich ratowników.

Ratownictwo górnicze, to obok straży pożarnej najstarsza służba wyspecjalizowana w niesieniu pomocy poszkodowanym. Jej powstanie datuje się na koniec XIX stulecia, kiedy to w karwińskich kopalniach Larisch-Mönnicha, doszło do kilku tragedii, które pociągnęły za sobą setki ofiar. Wówczas w Wiedniu wydano specjalny dekret nakazujący, aby na każdej kopalni wyćwiczono określoną liczbę ludzi przygotowanych nieść pomoc w razie wybuchu gazów lub pyłu węglowego. Od tego momentu służba ratownicza działa nieprzerwanie, zmieniając jedynie formy organizacyjne i zakres obowiązków.

W tym roku mija pół wieku od momentu, gdy ratownicy Czech i Polski spotkali się oficjalnie po raz pierwszy. Stało się to możliwe na mocy umowy o wzajemnej współpracy w zakresie ratownictwa górniczego z grudnia 1959 r, którą podpisali w Katowicach – ze strony polskiej Jan Mitręga, minister górnictwa i energetyki rządu PRL oraz Josef Jonáš, minister paliw socjalistycznej Czechosłowacji. Umowa rozwiązywała m.in. sprawy wzajemnego wynagradzania oraz przekraczania granic. Dobre doświadczenia z jej realizacji posłużyły potem jako podstawa do opracowania zasad wielostronnej współpracy w zakresie ratownictwa górniczego między państwami Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej, która kontynuowana jest dziś w ramach powstałej w 2001 r. organizacji Mine Rescue Body (IMRB), zrzeszającej ratowników górniczych z krajów z rozwiniętym przemysłem górniczym z całego świata. Wśród jej założycieli były ostrawska Główna Stacja Ratownictwa Górniczego (HBZS) oraz bytomska Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego (CSRG).

W ostatnich latach nie dochodziło do wspólnych interwencji w ramach jednej akcji ratowniczej. Wzajemna współpraca służb koncentruje się obecnie na koordynowaniu działań.
- Pracujemy w zasadzie na jednym złożu i ten fakt nas zbliża w sposób szczególny. Wymieniamy informacje i doświadczenia na temat nowości i innowacji sprzętowych, technik i metod prowadzenia akcji ratowniczych, urządzamy wspólne szkolenia i zawody ratownicze. W chwili obecnej ta współpraca rozwijana jest jednak już nie tyle na forum czesko-polskim, co głównie na forum europejskim – zwraca uwagę Eugeniusz Kentnowski, prezes zarządu Centralnej Stacji ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

Z okazji 50. rocznicy podpisania czesko-polskiej umowy o ratownictwie górniczym prezes Czeskiego Urzędu Górniczego Ivo Pěgřímek odznaczył Złotymi Ratowniczymi Krzyżami Zasługi CSRG oraz OSRG w Wodzisławiu Śląskim. Medale odebrali dyrektor wodzisławskiej OSRG Jerzy Krótki oraz prezes CSRG Eugeniusz Kentnowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ćwiczenia w spółce Rosomak: Jest gotowość na sytuacje kryzysowe

Na terenie firmy Rosomak odbyły się ćwiczenia obejmujące symulację incydentu z udziałem drona, którego scenariusz zakładał uderzenie w teren i budynek zakładu. Wzięli w nim udział przedstawiciele kilku jednostek zajmujących się na co dzień m.in. sytuacjami kryzysowymi.

Nowa era odstraszania. Polska uruchomi produkcję autonomicznych pocisków Barracuda

Autonomiczne rakietowe pociski manewrujące dalekiego zasięgu Barracuda-500M będą montowane i produkowane w Polsce. Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. (PGZ S.A.), Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 (WZL 2) oraz amerykańska firma Anduril Industries w poniedziałek, 6 lipca 2026 r., podpisały porozumienie w tej sprawie.

Będą zwolnienia grupowe w Walcowni Metali Dziedzice. Mają objąć prawie połowę załogi

Właściciel Walcowni Metali Dziedzice planuje zwolnienia grupowe w zakładzie. Mają dotyczyć 200 osób.

Hutnictwo zyska oddech? Unia ogranicza napływ stali spoza Europy

Od 1 lipca 2026 r. w Unii Europejskiej obowiązują przepisy, które mają chronić europejski przemysł stalowy. Nowy unijny mechanizm zakłada zmniejszenie o niemal połowę bezcłowych limitów importu stali. - Te przepisy to w znacznej mierze realizacja postulatów hutniczych związków zawodowych – podkreślają w Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności”.