Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.60 PLN (-0.91%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+4.10%)

ORLEN S.A.

133.94 PLN (+1.47%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.13 PLN (+6.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.80 PLN (+6.04%)

Enea S.A.

26.28 PLN (+5.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (-0.88%)

Złoto

4 679.70 USD (0.00%)

Srebro

72.92 USD (0.00%)

Ropa naftowa

109.03 USD (+8.27%)

Gaz ziemny

2.80 USD (0.00%)

Miedź

5.58 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-0.73%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.60 PLN (-0.91%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+4.10%)

ORLEN S.A.

133.94 PLN (+1.47%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.13 PLN (+6.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.80 PLN (+6.04%)

Enea S.A.

26.28 PLN (+5.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (-0.88%)

Złoto

4 679.70 USD (0.00%)

Srebro

72.92 USD (0.00%)

Ropa naftowa

109.03 USD (+8.27%)

Gaz ziemny

2.80 USD (0.00%)

Miedź

5.58 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-0.73%)

Materiały wybuchowe: w 2010 r. w polskim górnictwie zużyto blisko 37 mln kg

Trudno sobie wyobrazić górnictwo bez materiałów wybuchowych. Zarządzanie dystrybucją tych środków w Unii Europejskiej nie jest zunifikowane. Określają je wewnętrzne przepisy. Już niedługo szykują się rewolucyjne zmiany w tej materii.

Otóż od 5 lutego 2012 roku w 27 państwach Unii ma zacząć obowiązywać dyrektywa unijna 208/43/WE. Branże górnicze większości państw członkowskich zabiegają o prolongatę, nawet o 3-letnie opóźnienie wprowadzenia tej dyrektywy. Bo aby się do niej dostosować, trzeba czasu i pieniędzy...

- W skrócie idzie o to, że w całej Unii zostanie wprowadzony system komputerowej ewidencji górniczych materiałów wybuchowych (GMW) i środków strzałowych. Dziś w Polsce numerowane są tylko naboje GMW i po numerach można prześledzić ich drogę - od wydania do użycia. Czegoś takiego nie stosuje się w przypadku pozostałych środków strzałowych, czyli zapalników, lontów, pobudzaczy i tym podobnych. Kiedy dyrektywa wejdzie w życie, to wszystko, co jest używane w robotach strzałowych, będzie miało swój numer i kod paskowy i/lub matrycowy do elektronicznego odczytu. A to w większości przypadków dla usprawnienia obrotu wymaga stworzenia systemu komputerowego, stosownych czytników i tak dalej - wyjaśnia Jan Krzelowski, główny specjalista w Wyższym Urzędzie Górniczym.

Jan Krzelowski, ekspert od robót strzałowych i wszystkiego, co jest z tym związane, dodaje:
- W Polsce, zgodnie z unijnym terminem, tę dyrektywę można byłoby wprowadzić jedynie w KGHM Polska Miedź, który na ten cel i tak musi wydać kilkanaście milionów złotych...

Ponad 10 ton na dobę
Pomimo postępującej mechanizacji wydobycia kopalin, GMW nieprędko zostaną odstawione do lamusa. Taki jest urok górnictwa. Z danych WUG wynika, że w 2010 r. w całym polskim górnictwie zużyto 36 mln 800 tys. kg GMW. W tym roku szacuje się, że odpalonych zostanie o milion kilogramów więcej. Założywszy roboczo, z pewną dozą tolerancji, że kilogram GMW ma moc kilograma TNT (podstawowego materiału wybuchowego do zastosowań militarnych), można obrazowo powiedzieć, że w zeszłym roku w naszym górnictwie zużyto taką ilość materiału wybuchowego, jaką zawierałyby 2,5 bomby atomowej zrzuconej na Hiroszmię.

Z tego, co zużyto w 2010 r., 17,8 mln kg przypada na górnictwo podziemne, a 19 mln na odkrywkowe.

W pierwszym - górnictwo węgla kamiennego zużyło 1,3 mln kg GMW. Resztę - górnictwo miedzi, cynku i ołowiu oraz soli. Pod względem zużycia przoduje - co wynika z technologii pozyskiwania kopalin - górnictwo miedzi. Dość powiedzieć, że jeden zakład KGHM zużywa średnio na dobę ponad 10 t GMW. Kopalnie cynku i ołowiu odpalają 25 proc. tego, co w miedzi. Na końcu w tej wyliczance jest kopalnia soli w Kłodawie.

W górnictwie odkrywkowym przy eksploatacji skał zwięzłych materiał wybuchowy jest podstawowym narzędziem do uzyskiwania urobku. I nawet futuryści nie wyobrażają sobie, dla przykładu, by w dającej się przewidzieć przyszłości w różnych kamieniołomach można było zastąpić GMW mechanicznym urobkiem.

- Wszystko rozbija się o koszty. W KGHM można byłoby pozyskiwać rudy za pomocą kombajnów, ale kosztowałoby to krocie. I dlatego GMW jeszcze długo będą tam wykorzystywane - podkreśla inż. Józef Fudali, główny specjalista WUG.

- Co innego górnictwo węgla kamiennego. GMW, tak jak kilkadziesiąt lat temu, wykorzystywane są w kopalni Kazimierz-Juliusz w Sosnowcu. Kombajny robią swoje. Sądzę, że zużycie GMW w naszych kopalniach węgla kamiennego będzie się utrzymywać na podobnym poziomie, głównie ze względu na profilaktykę tąpaniową - prognozuje inż. Krzelowski.
Górnictwo zużywa 99 proc. materiałów wybuchowych zastosowanych w celach niemilitarnych.

Być w elicie
Strzelać może każdy by chciał, lecz nie każdy może. Komu wolno, precyzuje ustawa o materiałach wybuchowych przeznaczonych do użytku cywilnego z czerwca 2002 r. Dostęp do GMW w myśl prawa mają górnik strzałowy, instruktor strzałowy i wydawca materiałów wybuchowych.

- Bez przesady można powiedzieć, że górnicy strzałowi to absolutna elita w branży - nie ukrywa inż. Fudali.
Uprawnionych do strzelania mamy w Polsce nieco ponad 4 tys. fachowców, z tego 3,5 tys. ma stały, zawodowy kontakt z GMW.

Selekcja na strzałowych, z oczywistych przyczyn, jest bardzo ostra. Nie wystarczą kursy, egzaminy i certyfikaty, jeśli dana osoba nie jest postrzegana przez bezpośrednich przełożonych jako "poważna i uczciwa". Jeśli taką jest, to po miesięcznym kursie, egzaminie w ośrodku szkoleniowym i wydaniu świadectwa do wykonywania robót strzałowych (przez właściwy terytorialnie dla miejsca zamieszkania okręgowy urząd górniczy) oraz praktyce pod okiem doświadczonego strzałowego może działać samodzielnie (np. w kopalniach węgla kamiennego) albo w oddziałach strzelniczych (np. w górnictwie miedziowym). Oczywiście kandydat na strzałowego musi przejść specjalistyczne badania powtarzane co pięć lat (mniej więcej tak jak ubiegający się o posiadanie broni palnej), mieć pozytywną opinię od właściwej komendy policji i być niekaranym (te dwie opinie trzeba przedkładać co trzy lata).
Będąc strzałowym, nie ma co liczyć na jakieś zwiększone apanaże. Satysfakcja z bycia elitą górniczego stanu zastępuje wymierne, materialnej natury profity.

Strzałowy jak saper
Myli się tylko raz. Jeden wypadek śmiertelny w tym roku, w ZGH Bolesław. Jeden w ubiegłym - w KGHM. Nikt nie jest perfekcyjny, więc wypadki chodzą po strzałowych.

- Gdyby były przestrzegane przepisy, nie byłoby tych tragedii. Statystycznie rzecz biorąc, w tej grupie zawodowej w górnictwie wypadkowość jest marginalna. To dlatego, że ludzie są do tego zawodu trafnie wybrani, przepisy są rygorystyczne, a poza tym... Poza tym strzałowy jak saper - myli się tylko raz, więc należy myśleć nad każdą czynnością, nim się ją wykona - uważa inż. Fudali.

Technika użycia GMW prosta nie jest, więc w tym skrótowym materiale świadomie ją pomijamy. Z drugiej strony trzeba dodać, że i w tej materii widać postęp technologiczny i różnorakich GMW jest tyle, że ich wyliczanie wraz z krótkim opisem zastosowania i działania zajęłoby pół gazety. Zatem musicie, drodzy Czytelnicy, uwierzyć mi w tej mierze na słowo.

- Postęp przejawia się nie tylko w tym, że mamy coraz bezpieczniejsze w użytkowaniu GMW, że można je produkować na miejscu użycia ze składników niebędących materiałami wybuchowymi... Postęp widać szczególnie w nowych konstrukcjach zapalników - podkreśla inż. Krzelowski.

I znów dużo i długo można byłoby pisać o tym, kiedy i jaki zapalnik musi być użyty. Prądy błądzące stwarzają zagrożenie przy stosowaniu zapalników elektrycznych. A z kolei zagrożenie wybuchem pyłu węglowego czy metanu dyskwalifikuje zapalniki nielektryczne. W ten sposób z techniki wojskowej do zakładów górniczych trafiają już zapalniki elektroniczne. Proste i bezpieczne w użyciu, skuteczne w działaniu, tylko drogie. Taki zapalnik jest trzykrotnie droższy od nieelektrycznego, dziesięciokrotnie od elektrycznego. A pamiętać należy, że w 2010 r. w naszym górnictwie zużyto 11,2 mln sztuk zapalników (w połowie nieelektrycznych) i 2,5 mln m lontów detonujących.

Detektor na bramce
I doszliśmy do problemu, który zżera każdego interesującego się materiałami wybuchowymi. Czy prawdą jest, że tzw. element łatwo może pozyskać GMW dla swych niecnych celów? Z lektury sensacyjnych doniesień wynikałoby, że i owszem.

Życie pokazuje, że nie jest aż tak łatwo. W 2010 r. policja wykryła 9 kg GMW poza ośrodkami ich dystrybucji. Ile nie wykryła? Nie należy sądzić, by te "braki" można było liczyć w setkach kilogramów. Z drugiej strony, każdy pirotechnik powie, że zmajstrować materiał wybuchowy z dostępnych w legalnej sprzedaży środków nie jest wielką sztuką. I doda, że czym innym jest już skonstruowanie sprawnego zapalnika. Wspomniana dyrektywa unijna wydaje się narzędziem do tamowania nielegalnej dystrybucji zapalników. Poza tym już i w Polsce standardowa kontrola opuszczających zakład (w którym używa się GMW) wspomagana jest detektorami materiałów wybuchowych. Można założyć, że za jakiś czas kolejna dyrektywa unijna wprowadzi w takie miejsca i ten, pilotażowy, sposób kontroli. Tak na wszelki wypadek...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W lutym br. polskie kopalnie wydobyły blisko 3,5 mln ton węgla kamiennego

Polskie kopalnie w lutym br. wydobyły 3,491 mln ton węgla kamiennego, o 100 tys. ton mniej, niż rok wcześniej - wynika z danych Agencji Rozwoju Przemysłu. Sprzedaż wyniosła w lutym 2026 r. 3,780 mln ton: o 240 tys. ton więcej rok do roku.

Zielona pracownia

Zielona pracownia – każda szkoła chce ją mieć

Zakończyła się XII edycja konkursu „Zielona Pracownia 2026”, dzięki której w szkołach województwa śląskiego powstaną nowoczesne i atrakcyjne przestrzenie do nauki ekologii. Spośród 212 zgłoszeń wyłoniono 95 zwycięskich projektów, które otrzymały łączne dofinansowanie w wysokości ponad 5,6 mln zł. Przyznane środki zostaną przeznaczone na wyposażenie pomieszczeń w innowacyjne pomoce dydaktyczne.

PSE pozyskały ponad 0,5 mld zł z KPO na inwestycje cyfrowe

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) podpisały umowę na 549 mln zł dofinansowania z Krajowego Planu Odbudowy - podała w piątek spółka. Pieniądze zostaną przeznaczone na przedsięwzięcia związane z cyfryzacją systemu energetycznego.

Rewolucja w opłatach za energię? Na Śląsku powstają spółdzielnie, które zmieniają zasady gry

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach ogłosił nabór wniosków na przedsięwzięcia polegające na zakładaniu spółdzielni energetycznych i finansowaniu inwestycji w ich ramach. Program wsparcia obejmuje wdrażanie tego typu rozwiązań oraz finansowanie konkretnych projektów. Beneficjentami środków są jednostki samorządu terytorialnego, osoby prawne oraz osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, będące członkami spółdzielni energetycznych.