Nie ma Szkoły Eksploatacji Podziemnej bez ludzi, którzy ją tworzyli, pilnowali jej misji i budowali zaufanie środowiska rok po roku. XXXV SEP była jubileuszem podwójnym: statystycznym – z 228 wystąpieniami, 19 sesjami tematycznymi, panelami dyskusyjnymi, posterami i łącznie ponad 800 uczestnikami – oraz symbolicznym, bo podczas uroczystej gali konkursowej uhonorowano tytułem „Człowieka 35-lecia Szkoły” prof. Józefa Dubińskiego. A w centrum jubileuszowego podsumowania znalazł się człowiek, który przez dekady spinał SEP w całość. To dr inż. Jerzy Kicki.
W jubileuszowej prezentacji podsumowującej 35 lat SEP, przygotowanej przez Jerzy Kicki wraz z Arturem Dyczko, mocno wybrzmiał fundament, który od początku porządkuje sens Szkoły jako forum dialogu, w którym idea przechodzi próbę praktyki. To właśnie ta konsekwencja – utrzymana przez dekady – sprawiła, że SEP wyszła poza klasyczny opis konferencji i stała się platformą porozumienia branży w czasach najtrudniejszych.
- Chcemy, aby Szkoła Eksploatacji Podziemnej była trwałym forum dialogu - miejscem, w którym wiedza akademicka i prace badawczo-rozwojowe spotykają się z doświadczeniem branży surowcowej, a każda idea przechodzi próbę praktyki - zaznaczył dr inż. Jerzy Kicki.
W czasie transformacji górnictwa ta zasada nabiera nowego znaczenia. Dziś postęp obejmuje nie tylko technologię wydobycia i BHP, ale również odpowiedzialność środowiskową, cyfryzację, automatyzację oraz zarządzanie ryzykiem w całym łańcuchu: od surowców, przez infrastrukturę, po informację. Dlatego „forum” ma sens tylko wtedy, gdy priorytetem pozostają człowiek, bezpieczeństwo i wiarygodna informacja.
SEP przez lata tworzyła swój „panteon” profesorów
Jubileusz XXXV edycji SEP miał też wymiar pamięci i ciągłości. SEP przez lata tworzyła swój „panteon” profesorów i wybitnych osobowości, które były nie tylko prelegentami, ale również punktami odniesienia dla całego środowiska. Szkoła od początku opierała się na autorytetach, które potrafiły łączyć naukę, doświadczenie i odpowiedzialność za branżę.
W tej galerii twarzy SEP szczególne miejsce zajmują profesorowie: Jerzy Litwiniszyn z AGH, Stanisław Knothe (AGH/IMG PAN), Roman Ney i Wiesław Blaschke z IGSMiE PAN, Andrzej Lisowski i Antoni Goszcz z GIG, a także Bernard Drzęźla z Politechniki Śląskiej oraz właśnie prof. Józef Dubiński z GIG, którego uhonorowano w trakcie uroczystej gali konkursowej, 24 lutego tytułem „Człowiek 35-lecia Szkoły” – jako przyjaciela SEP i jedną z najważniejszych postaci jej historii.
Wręczając wyróżnienie, podkreślono, że to właśnie tacy ludzie tworzą „ciągłość Szkoły”, konsekwencję w budowaniu standardów i gotowość do stawiania trudnych pytań – bez publicystyki, bez skrótów, bez udawania.
Dr inż. Jerzy Kicki w jubileuszowym podsumowaniu przypomniał to, co dla SEP najważniejsze: - Szkoła zaczęła się od rozmowy o technice, ale z czasem stała się rozmową o odpowiedzialności i zaufaniu – bo bez nich nie ma dobrych decyzji.
- Kiedy zaczynaliśmy, mówiliśmy o technice: o rozwiązaniach, procedurach, błędach do naprawienia. Z czasem zrozumieliśmy, że ostatecznie liczy się coś więcej: komu to służy i czy możemy sobie ufać — zauważył dr inż. Jerzy Kicki
Właśnie dlatego jubileuszowy gest wobec prof. Józefa Dubińskiego ma znaczenie większe niż ceremonia: pokazuje, że SEP ma swoją pamięć, swój panteon i swoje twarze – a jednocześnie potrafi się rozwijać, przesuwać akcenty i odpowiadać na nowe ryzyka.
W jubileuszowym kontekście wybrzmiał też motyw ciągłości – rozumianej nie tylko jako ciągłość działania systemu, ale również ciągłość środowiska: przekazywanie odpowiedzialności i utrwalanie standardów. W tym miejscu pojawiło się odwołanie do założeń Deklaracji Lubelskiej, ogłoszonej podczas VI Polskiego Kongresu Górniczego w Lublinie (wrzesień 2025), jako symbolu myślenia systemowego o surowcach, bezpieczeństwie i przyszłości sektora.
Wieloletnie tradycje
Przypomnijmy, że SEP startowała w 1992 r. w Wiśle, później była m.in. w Ustroniu, Jastrzębiu-Zdroju i Szczyrku. Od 2007 roku jej centrum stanowi Kraków. Zmieniały się lokalizacje i zaplecze hotelowe. Nie zmieniło się jedno: potrzeba spotkania środowiska, które chce rozmawiać merytorycznie i odpowiedzialnie – również wtedy, gdy tematy są trudne, a transformacja wymusza decyzje „tu i teraz”.
Jubileuszowe podsumowanie porządkuje dorobek SEP w danych. To swoiste świadectwo – nie rekordy, lecz dowód, że branża potrzebuje tej platformy. A zatem mamy za sobą ok. 5000 wystąpień i ok. 15000 stron tekstu w dorobku publikacyjnym, frekwencja rosnąca od 154 uczestników w 1992 r., przez 350 w połowie lat 90., po poziomy ponad 500, a w latach 2020–2025 często 700 osób. W całej historii (35 lat) szacunkowo jest to 12–16 tys. uczestników.
To właśnie te liczby – a także obecności kluczowych instytucji i spółek – pokazują, że SEP nie „przejadła się” formule. Ona ją przerosła: przestała być tylko konferencją, a stała się miejscem, w którym branża co roku potwierdza gotowość do rozmowy o bezpieczeństwie, ryzyku i rozwiązaniach.
Znakiem firmowym SEP jest to, że obok programu referatowego rozwija inicjatywy budujące kulturę bezpieczeństwa i kompetencje kadr – czyli to, co w długim horyzoncie decyduje o jakości branży.
Konkurs „Bezpieczna Kopalnia” (od 1996 r.) oraz Turniej Wiedzy Górniczej (od 2006 r.) to nie „dodatki do programu”, ale narzędzia wzmacniania standardów. SEP od lat tworzy w ten sposób środowiskową architekturę: promuje najlepsze praktyki, podtrzymuje jakość kształcenia i buduje ciągłość kompetencji.
W epoce transformacji to nabiera jeszcze większej wagi: ryzyka rosną, a branża potrzebuje wspólnego języka, porozumienia, zaufania i sprawdzonych standardów.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.