W 2025 roku w energetyce królował węgiel. Najwięcej zużyto kamiennego, ale brunatnego także spalono sporo. W sumie w miksie było 53 proc. tego surowca. Drugie miejsce na podium zajął gaz.
Jak podają eksperci fundacji Instrat, w 2025 roku nieco wzrosły r/r zarówno produkcja energii elektrycznej (173 TWh, o 6 TWh więcej niż w 2024 r.), jak i udział źródeł bezemisyjnych (26% vs 25% rok wcześniej). Całkowity udział węgla w miksie spadł do 53% (znów, jak w 2024 r., o 4 p.p. r/r), a w pięciu miesiącach wiosenno-letnich spadał już poniżej 50%.
- W czerwcowym Przeglądzie informowaliśmy już o historycznym wydarzeniu, kiedy OZE po raz pierwszy wyprodukowało więcej energii niż węgiel w skali miesiąca. Jednocześnie 2025 był bez wątpienia rokiem gazu – stał się on drugim najważniejszym paliwem po węglu (kamiennym i brunatnym), z produkcją blisko 25 TWh, czyli o około 25% większą niż w 2024 r. - informują eksperci Instratu.
Dodają, że wzrost ten wiąże się m.in. z mniej korzystnymi warunkami wietrznymi, pierwszym pełnym rokiem funkcjonowania nowych bloków gazowych oddanych latem 2024 r. oraz dalszym spadkiem cen gazu na rynkach hurtowych. Produkcja z wiatru była nieznacznie niższa, zarówno od tej z gazu, jak i od ubiegłorocznej (niecałe 24 TWh, spadek o ok. 1 TWh), co przełożyło się na spadek udziału do 14% (z 15% rok wcześniej). To pierwszy raz od 2018 r., kiedy produkcja energii z wiatru nie rośnie w skali roku.
Z kolei produkcja z fotowoltaiki przekroczyła 20 TWh (wzrost o ponad 5 TWh r/r), odpowiadając już za około 12% całkowitej produkcji energii.
- Warto podkreślić, że w 2025 r. łączna moc zainstalowana w wietrze i PV przekroczyła łączne moce w elektrowniach węglowych. Nadal dynamicznie rośnie fotowoltaika (przyrost o ponad 3,5 GW w 2025 r.), natomiast przyrost mocy wiatrowych był ograniczony (niecałe 0,5 GW). Tempo budowy lądowych farm wiatrowych wyraźnie wyhamowało, a do sieci przyłączono najmniej nowych mocy od 2020 r. Jak alarmowaliśmy w oddzielnej publikacji, utrzymanie obecnego zastoju może uniemożliwić realizację nawet konserwatywnych celów rozwoju OZE na 2030 r. - informują eksperci.
W grudniu elektrownie na węgiel wyprodukowały w sumie 9 TWh energii elektrycznej. Sam węgiel kamienny odpowiadał za 40% w miksie, po raz pierwszy od lutego przekraczając 6 TWh generacji. Jeśli chodzi o pozostałe źródła wytwórcze, to utrzymywał się sezonowy spadek produkcji energii z fotowoltaiki – jej udział był najniższy w 2025 roku i wyniósł zaledwie 1,9% całkowitej generacji energii elektrycznej.
Po zaobserwowanym w listopadzie słabszym wyniku elektrowni wiatrowych produkcja energii elektrycznej z tego źródła wzrosła w grudniu o 0,5 TWh, osiągając 14% udziału w miksie energetycznym, co jest wartością zbliżoną do średniej rocznej. Wzrosła natomiast generacja energii elektrycznej ze źródeł gazowych, które po raz pierwszy w historii awansowały z trzeciego na drugie (po węglu kamiennym) miejsce w rankingu źródeł wytwórczych, wyprzedzając węgiel brunatny. To drugi miesiąc z rzędu, w którym gaz pobija swój rekordowy udział w miksie – tym razem osiągnął 19%. Podobnie jak w listopadzie, wysoki udział miały źródła emisyjne (83%). Ogółem produkcja energii elektrycznej z krajowych elektrowni wzrosła w grudniu o 0,8 TWh, osiągając łącznie 15,7 TWh.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.