Podczas Leaders Forum Powered by Poland w Davos miały swój początek inicjatywy, które będą miały ogromne znaczenie, także dla Polski, w następnych miesiącach - mówił wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski.
- W tym roku w Davos ważniejsze rzeczy długoterminowo działy się w takich pokojach jak Leaders Forum, bardziej niż na Radzie Pokoju z kilkunastoma premierami i prezydentami. Dlaczego? Bo na takich wydarzeniach, które pozornie przyćmiły inne debaty, są zazwyczaj skutki lub brak skutków działań, które już zostały podjęte wcześniej - wskazał wiceminister Standerski. Dodał, że w takich miejscach, jak Leaders Forum Powered by Poland w Davos toczyły się dyskusje dotyczące przyszłości i tam miały swój początek inicjatywy, o których usłyszymy w następnych miesiącach lub latach.
- To, co widzieliśmy w tym roku w Davos, to kolejny powrót realnej, bieżącej polityki w dokonaniu liderów państw. A to, czego nie widzieliśmy, to wiele rozmów w kuluarach liderów forum, które - w moim przekonaniu - będą miały ogromne znaczenie, także dla Polski, w następnych miesiącach - podsumował.
- Tegoroczne Davos zostało przyćmione przez politykę - oceniła główna ekonomistka THINKTANK Lidia Adamska. Pytana, co świat zapamięta z tegorocznego Davos, wskazała, że będzie to wystąpienie premiera Kandy Marka Carney'a, który mówił m.in., że skończył się światowy porządek oparty na zasadach, a średnie państwa, takie jak Kanada, muszą tworzyć własne sojusze.
- Kanadyjczyk wygłosił swoje przemówienie po francusku. To ma znaczenie - oceniła Adamska. Podkreśliła, że mapa gospodarcza i polityczna świata ulega przeobrażeniom, a obraz ten “jest pełen niepewności i znaków zapytania“. Wśród tematów ekonomicznych, omawianych w Davos ekonomistka wymieniła politykę prezydenta USA Donalda Trumpa w zakresie ceł oraz reakcję rynku na niepewność związaną z Grenlandią.
Jej zdaniem następuje spadek zaufania do amerykańskich obligacji i ruchy w kierunku wyprzedawania tych obligacji. To z kolei może podważyć pozycję Stanów Zjednoczonych jako wiodącego i bezpiecznego dłużnika oraz obniżyć pozycję dolara amerykańskiego, a także może zapowiadać wojny handlowe - oceniła Adamska. Wskazała na istnienie tzw. “ekonomicznej bazuki“, czyli możliwości odpowiedzi UE cłami na ewentualną wrogą politykę handlową Stanów Zjednoczonych wobec Europy.
Adamska wskazała sukces UE w uniezależnieniu się od rosyjskiego gazu, czyli spadek udziału z ponad 50 proc. do 12 proc. Jednocześnie ostrzegła przed nowym zagrożeniem - uzależnieniem od gazu z USA, który według prognoz może do 2030 roku stanowić 80 proc. europejskich zakupów LNG.
Katarzyna Przewęzikowska reprezentująca Grupę Żabka, zauważyła, że mimo zajmowania przez Polskę miejsca w gronie 20 największych gospodarek, wciąż “mamy poczucie, jakbyśmy nie do końca w to wierzyli“. Według niej, polskie firmy często zastanawiają się, czy Davos jest już dla nich odpowiednim miejscem, podczas gdy powinny tam być, aby realizować swoje ambicje. Podkreśliła, że na Leaders Forum Powered by Poland polski biznes był reprezentowany “od A do Ż“.
Wojciech Murawski z firmy Autopay zaznaczył, że pozycja Polski jako 20. gospodarki świata nie powinna być traktowany jako finał drogi. - Nie chodzi o to, żeby teraz się zatrzymać i upajać się sukcesem naszego cudu gospodarczego, tylko żeby wykorzystać te momenty - mówił.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.