Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński zwrócił się do Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropoli, aby ta zaapelowała do rządu ws. objęcia przez państwo odpowiedzialności za kluczowe inwestycje na drogach krajowych na terenie miast na prawach powiatu.
Kontekst to po pierwsze zamknięta od czerwca 2025 r. estakada dwujezdniowej drogi krajowej nr 79 nad rynkiem Chorzowa (ze względów bezpieczeństwa), a po drugie wymagająca kolejnych inwestycji estakada dwujezdniowej drogi krajowej nr 94 w Sosnowcu nad linią kolejową nr 1, przy granicy z Będzinem.
Podczas ostatnich obrad zgromadzenia GZM prezydent Chorzowa Szymon Michałek zaprosił na 29 stycznia br. na spotkanie informacyjne przedstawicieli miast zainteresowanych zamkniętą chorzowską estakadą, w tym przede wszystkim Bytomia, Katowic, Piekar Śląskich, Świętochłowic, Rudy Śląskiej i Siemianowic Śląskich.
Jak zapowiedział Michałek, chorzowski samorząd zamierza wówczas przedstawić dotychczasowe działania ws. estakady, a także plany w tej sprawie na przyszłość. Zaznaczył, że spotkanie jest otwarte dla wszystkich zainteresowanych, też spoza wymienionego grona, przy prośbie zgłoszenia udziału.
Odnosząc się do zaproszenia Michałka, prezydent Sosnowca poinformował o swoich działaniach w podobnej sprawie - wniosku do Ministerstwa Infrastruktury ws. utworzenia funduszu dot. prac remontowych na drogach krajowych w granicach miast na prawach powiatu.
- Wystąpiliśmy do ministerstwa, aby taki specjalny program remontów przygotować, bo dzisiaj chyba żadne miasto nie jest w stanie, a w woj. śląskim to jest największy problem, realizować tego typu inwestycji bez szkody dla realizacji inwestycji miejskich na drogach, z których korzystają mieszkańcy całego kraju - powiedział Chęciński.
Poinformował, że otrzymał z MI odpowiedź, zgodnie z którą miasta na prawach powiatu mogą ubiegać się pod kątem inwestycji na drogach krajowych o dotacje z rezerwy celowej budżetowej, która w całości w skali kraju wynosi ok. 300 mln zł.
- Już nie chcę mówić, że pewnie remont estakady w Chorzowie skonsumowałby takie pieniądze, to realizacja naprawy naszego wiaduktu na głównym ciągu komunikacyjnym do Małopolski, który jest dzisiaj w kiepskim stanie, wynosi w zależności od zakresu 100-200 mln zł. To niemożliwe bez wsparcia zewnętrznego czy kredytowania przez miasto - zastrzegł prezydent Sosnowca.
Podkreślił, że sosnowiecka estakada, która przebiega m.in. nad kluczową w skali kraju linią kolejową nr 1 jest doraźnie naprawiana, ale jej kompleksowa naprawa bądź przebudowa nie jest możliwa bez wsparcia zewnętrznego czy kredytowania.
- Odpowiedź pana wiceministra, że możemy szukać środków w ramach rezerwy, która ma 300 mln zł i jest przeznaczona dla całego kraju, jest co najmniej kuriozalna. Więc uważam, że jako GZM nie powinniśmy odpuszczać tematu, zwłaszcza że na jednej z sejmowych komisji była dyskusja i jeden z wiceministrów związanych z infrastrukturą powiedział, że zastanawiają się nad wprowadzeniem takiego programu - ocenił Chęciński.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.