Interkonektor łączący systemy przesyłowe gazu Polski i Słowacji ma roczną przepustowość 4,7 mld m. sześc., co zapewnia Polsce potencjał strategicznego dostawcy tego paliwa dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej - poinformował we wtorek polski operator przesyłu gazu, spółka Gaz-System.
Jak przekazała firma Gaz-System, prezes spółki Sławomir Hinc wziął w poniedziałek udział w polsko-słowackich międzyrządowych rozmowach w Bratysławie poświęconych bezpieczeństwu energetycznemu Słowacji oraz regionu Europy Środkowo - Wschodniej.
Podczas spotkania kierownictwa polskiego operatora sytemu przesyłowego z jej słowackim odpowiednikiem - firmą Eustream m.in. omówiono “możliwości zwiększenia przesyłu gazu ziemnego z Polski i pełniejszego wykorzystania infrastruktury przesyłowej obu krajów“.
Gaz-System poinformował, że w związku z planowanym całkowitym odejściem Unii Europejskiej od importu rosyjskiego gazu podejmowane są działania na rzecz dywersyfikacji źródeł dostaw dla państw Europy Środkowo-Wschodniej.
“W tym kontekście prezesi operatorów systemów przesyłowych Polski i Słowacji rozmawiali o możliwości wykorzystania dodatkowych wolumenów LNG, które mogłyby być dostarczane do Polski z wykorzystaniem Terminali LNG - m.in. FSRU w Gdańsku, a następnie przesyłane na Słowację istniejącym interkonektorem Polska-Słowacja“ - wskazano w komunikacie spółki.
Według przekazanych przez Gaz-System informacji, przepustowość połączenia w kierunku z Polski na Słowację wynosi 4,7 mld m sześc. rocznie. Polsko-słowackie rozmowy dotyczyły zaś konkretnych rozwiązań, które pozwolą w pełni wykorzystać jego możliwości.
“Koncentrujemy się na wzmacnianiu bezpieczeństwa dostaw gazu w regionie oraz pozycjonowaniu Polski jako strategicznego i konkurencyjnego punktu dostaw gazu ziemnego, w tym zwłaszcza LNG, dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Duże zainteresowanie międzynarodowych uczestników rynku przepustowościami FSRU-2, widoczne w niewiążącym badaniu rynku w 2025 roku, pokazuje, że obrany kierunek jest właściwy“ - podkreślił prezes Hinc cytowany w komunikacie.
We poniedziałek minister energii Miłosz Motyka podczas wizyty w Bratysławie powiedział, że Polska może być hubem gazowym dla “całego naszego regionu“. W poniedziałek szef resortu rozmawiał z ministrą przemysłu Słowacji, wicepremierką Denisą Sakovą. Podkreślił, że dywersyfikacja jest konieczna dla zakończenia importu gazu z Rosji.
- Polska ma szansę się stać - i robimy wszystko, by się stała - taką północną bramą dla LNG, także ze Stanów Zjednoczonych do całego naszego regionu - powiedział minister w rozmowie z PAP i dodał, że dotyczy to m.in. Ukrainy. - Myślę, że kolejne tygodnie, kolejne miesiące to będą kolejne kroki w zakresie budowy naszej struktury bezpieczeństwa energetycznego, która w praktyce jest budową hubu gazowego dla całego naszego regionu - ocenił.
W rozmowach w Bratysławie uczestniczył też wiceminister energii i pełnomocnik rządu ds. strategicznej inicjatywy energetycznej Wojciech Wrochna. Podkreślił on, że na Słowację przyjechali przedstawiciele spółek: Grupy ORLEN, GAZ-SYSTEM, Polskiej Grupy Energetycznej PAK oraz Polskich Elektrowni Jądrowych, którzy bezpośrednio rozmawiali ze słowackimi partnerami.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.