- Przyszły rok będzie przede wszystkim rokiem wdrażania postanowień wynikających z nowelizacji ustawy górniczej. Obawy środowiska dotyczą głównie tych spółek, które nie były przewidywane w tym kontekście ani w umowie społecznej, ani w innych prognozach i niemal w ostatnim momencie zostały dopisane do ustawy – mowa o LW Bogdance czy JSW. Zwłaszcza w tej drugiej spółce może generować to poważne problemy i wybuch niezadowolenia społecznego - podkreśla Arkadiusz Siekaniec, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce.
- W ostatnich dniach uwaga opinii publicznej była skupiona na problemach pracowników PG Silesia, które dzięki determinacji załogi na szczęście najprawdopodobniej udało się rozwiązać. Niewykluczone, że w 2026 roku tematem nr 1 będzie to, co wydarzy się w Jastrzębiu-Zdroju i innych miastach związanych z JSW, tym bardziej, że skala problemów w tej spółce jest ogromna, a wiele z nich jest bardzo trudnych do rozwiązania - podkreśla związkowiec.
Jak dodaje, sytuacja PGG nie martwi go aż tak bardzo, jak JSW. - Akurat ta spółka od dłuższego czasu przygotowuje się już do wdrożenia osłon socjalnych wynikających z ustawy i likwidacji kopalń, według harmonogramu z umowy społecznej. Choć oczywiście ewentualne odejścia z pracy w górnictwie zawsze mogą wpłynąć negatywnie na lokalny rynek pracy czy na funkcjonowanie przedsiębiorstw okołogórniczych, które już dziś borykają się z problemami - dodaje wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.