Zatrudnienie w górnictwie w ciągu ostatniego roku zmalało o 3 tys. osób

fot: Jarosław Galusek/ARC

Górnicy z ruchu Rydułtowy (zdjęcie ilustracyjne)

fot: Jarosław Galusek/ARC

Fundacja Instrat opublikowała zestaw najnowszych kluczowych statystyk dotyczących górnictwa i energetyki węgla kamiennego w Polsce. Wynika z nich m.in., że w górnictwie węgla kamiennego zatrudnionych jest obecnie 72 tys. osób.

Najnowsze dane Agencji Rozwoju Przemysłu, na które powołuje się Instrat, dotyczą lipca 2025 r. Stan zatrudnienia w spółkach górniczych na wszystkich rodzajach etatów (robotniczych, inżyniersko-technicznych, administracyjnych) wynosił wówczas 72 010 osób. To o 536 pracowników mniej niż w czerwcu br., a także 3055 mniej niż przed rokiem, w lipcu 2024 r.

- Porównywalny roczny spadek miał ostatnio miejsce pomiędzy wrześniem 2022 a 2021 - zauważa Fundacja Instrat.

Najstarsze dane dotyczące zatrudnienia, które udostępnia ARP, pochodzą ze stycznia 2007 roku. Wówczas w sektorze górnictwa węgla kamiennego zatrudnionych było 119 008 osób.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.