Nie będzie zakazu spalania drewna w gospodarstwach domowych

fot: Krystian Krawczyk

Drewno energetyczne to surowiec drzewny nieprzydatny przemysłowo

fot: Krystian Krawczyk

Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapewniło, że nie planuje wprowadzenia zakazu spalania drewna w gospodarstwach domowych. Wyjaśniło, że rozporządzenie w sprawie cech jakościowo-wymiarowych drewna energetycznego dotyczy tylko tzw. energetyki zawodowej, czyli sektora energetycznego.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) zapewniło w czwartek, że rozporządzenie w sprawie szczegółowych cech jakościowo-wymiarowych drewna energetycznego nie wprowadza zakazu spalania drewna w indywidualnych gospodarstwach domowych czy kominkach.

Resort wskazał, że drewno energetyczne to surowiec drzewny nieprzydatny przemysłowo lub o ograniczonych możliwościach wykorzystania w sektorze innym niż energetyczny. Rozporządzenie określi cechy tego surowca w podziale na dwie grupy: drewno okrągłe i surowiec niestanowiący drewna okrągłego.

“Rozporządzenie nie dotyczy gospodarstw domowych, tylko tzw. energetyki zawodowej, czyli sektora energetycznego. Pod tym pojęciem kryje się działalność polegająca na produkcji, przesyłaniu i dystrybucji energii elektrycznej na dużą skalę“ - podkreślił resort klimatu. Wyjaśnił, że obejmuje ona przede wszystkim działanie elektrowni, elektrociepłowni oraz sieci przesyłowych i dystrybucyjnych, które dostarczają energię do odbiorców indywidualnych, przemysłowych i instytucjonalnych w całym kraju. “Jest to zorganizowany i kontrolowany system zapewniający ciągłość dostaw energii na potrzeby gospodarki i społeczeństwa“ - dodał.

Ministerstwo podkreśliło, że pojęcie drewna energetycznego nie jest równoważne z pojęciem drewna opałowego. “Przepisy zatem nie wprowadzają zakazu dla spalania drewna w indywidualnych gospodarstwach domowych czy kominkach“ - skonkludował resort.

MKiŚ zwróciło uwagę, że rozporządzenie zostało wydane na mocy delegacji wynikającej z ustawy o odnawialnych źródła energii, która dotyczy wytwarzania energii elektrycznej i ciepła w instalacjach OZE. “Najważniejszym celem rozporządzenia jest eliminacja zjawiska spalania w energetyce zawodowej drewna, które może zostać wykorzystane przemysłowo w inny, bardziej korzystny gospodarczo sposób“ - stwierdziło.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.