Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.52 PLN (+2.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

282.60 PLN (-0.49%)

ORLEN S.A.

128.40 PLN (-0.33%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.48 PLN (+0.89%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.22 PLN (+2.22%)

Enea S.A.

21.06 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (-0.82%)

Złoto

5 061.70 USD (-0.44%)

Srebro

81.34 USD (-3.06%)

Ropa naftowa

103.14 USD (+1.44%)

Gaz ziemny

3.13 USD (-3.72%)

Miedź

5.76 USD (-1.19%)

Węgiel kamienny

126.65 USD (-1.82%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.52 PLN (+2.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

282.60 PLN (-0.49%)

ORLEN S.A.

128.40 PLN (-0.33%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.48 PLN (+0.89%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.22 PLN (+2.22%)

Enea S.A.

21.06 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (-0.82%)

Złoto

5 061.70 USD (-0.44%)

Srebro

81.34 USD (-3.06%)

Ropa naftowa

103.14 USD (+1.44%)

Gaz ziemny

3.13 USD (-3.72%)

Miedź

5.76 USD (-1.19%)

Węgiel kamienny

126.65 USD (-1.82%)

Ci górnicy dostali drugie życie

01 alojzypiontek sj

fot: SJ

Alojzowi Piontkowi, górnikowi z kopalni Mikulczyce-Rokitnica, poświęcono film dokumentalny pt. „Czarne słońce”

fot: SJ

Takie zdarzenia określa się często mianem cudu. W polskim górnictwie było ich kilka. Cudownie ocaleni, bo tak można ich nazwać, czekali na ratunek czasem kilkanaście godzin, a czasem nawet tydzień, tak jak to było w przypadku legendarnego Alojza Piontka. Do grona tych, którzy narodzili się po raz drugi, dołączył w minionym tygodniu 32-letni sztygar z ruchu Rydułtowy kopalni ROW. Na ratunek czekał ponad 50 godzin.

Alojzowi Piontkowi, górnikowi z kopalni Mikulczyce-Rokitnica, poświęcono film dokumentalny pt. „Czarne słońce”, książkę pt. „Zawał” autorstwa Janusza Roszki oraz komiks „508, alarm”. Można zatem stwierdzić, że uratowany górnik w pewnym stopniu – biorąc pod uwagę uwarunkowania Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej – stał się postacią popkulturową.

Piontek pod ziemią został uwięziony po tąpnięciu i zawale stropu, do którego doszło 23 marca 1971 r. na poziomie 780. Zniszczona została cała ściana i przylegające wyrobiska. Bez wieści przepadło 19 górników. Ośmiu z nich uratowano w czasie pierwszych godzin akcji. Piontek jako jedyny przeżył z grona pozostałych 11 zasypanych. Miał szczęście, bo udało mu się wczołgać do niewielkiej niszy, którą utworzył zawał. Do zniszczonego wyrobiska docierało również powietrze. Oczekując na pomoc, zjadł stylisko od łopaty i pił własny mocz.

Ratownicy dotarli do niego 30 marca 1971 r. W 158. godzinie po wypadku górnik został uwolniony. Poszkodowany pod ziemią stracił poczucie czasu. Wydawało mu się, że od katastrofy minęły dwa dni. Jednym ze świadków uratowania Alojza Piontka był wybitny śląski fotoreporter Stanisław Jakubowski, który przez lata pracował w „Górniczej”.

W materiale wideo znajdującym się w portalu netTG.pl Gospodarka-Ludzie opowiedział m.in., jak nielegalnie zjechał na dół, gdy poszukiwano Alojza Piontka. Potem uratowanemu górnikowi towarzyszył przy przyjęciu do szpitala. To wówczas padło słynne pytanie o wynik meczu Górnika Zabrze. Alojzy Piontek zmarł w 2005 r. w wieku 70 lat. W ostatnich latach ciężko chorował na pylicę.

Drugim słynnym górnikiem, który czekał na ratowników, jest Zbigniew Nowak. Na poziomie 1030 został uwięziony po zawale w kopalni Halemba w lutym 2006 r. Tkwił przez 111 godzin w 80-centymetrowej szczelinie między skałami a węglem. Aby dać sygnał ratownikom, stukał w rurociąg. Miał niewielkie obrażenia ciała i też zupełnie stracił poczucie czasu. Mówił, że przy życiu utrzymywała go myśl, iż w domu czekają na niego córka z żoną, której musi złożyć życzenia z okazji urodzin. Jego historię przedstawiono w filmie pt. „Laura”.

Należy także przypomnieć zdarzenie, do którego doszło w Barbórkę 2021 r. W ruchu Bielszowice kopalni Ruda o godz. 8.52 wystąpił wstrząs, którego energię oszacowano na 5x10^6 J. W jego wyniku na odcinku 50-60 m doszło do obwału skał. W rejonie tym przebywali górnicy, którzy wykonywali prace konserwacyjne. Jeden z nich samodzielnie wydostał się z tego rejonu i nie odniósł żadnych obrażeń. Dwóch górników zaginęło. Był to Paweł Sajniak i jego kolega Krzysztof. Po kilkunastu godzinach ratownicy dotarli do Pawła Sajniaka. Jego kolega nie miał tyle szczęścia.

Dwa miesiące później uratowany górnik osobiście podziękował swoim wybawcom w czasie uroczystości zorganizowanej w Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego. Teraz do tego grona dołączył 32-letni sztygar z ruchu Rydułtowy. Na ratunek po wysokoenergetycznym wstrząsie czekał ponad 50 godzin. Ratownicy dotarli do niego 13 lipca. Chyba można powiedzieć, że tego dnia dostał drugie życie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Śladami rodu Borsigów

Na terenie obecnego Zabrza potęgę przemysłową budowało niegdyś kilka rodów fabrykanckich. Jednym z nich byli Borsigowie, ród niemieckich przemysłowców, który odegrał kluczową rolę w industrializacji Śląska. Założycielem potęgi był August Borsig, twórca fabryk lokomotyw i zakładów przemysłowych (m.in. w Zabrzu/Biskupicach). Rodzina ta znacząco wpłynęła na krajobraz przemysłowy regionu, budując kopalnie i huty, a także inwestując w infrastrukturę społeczną. Pozostawili po sobie niemało pamiątek, w tym kopalnię Ludwik, osiedle patronackie Borsigwerk czy biskupicki zameczek. Historię rodu przypomniały Wrazidloki, zabierając nas w podróż po Biskupicach, a przy okazji po terenie dawnej kopalni.

Deja: Duża redukcja zatrudnienia w PGG to największe wyzwanie w historii

Polska Grupa Górnicza zatrudnia 35 tysięcy osób. W tym roku zakładamy zmniejszenie zatrudnienia o około 14 proc., to jest około 5 tysięcy pracowników. To największe wyzwanie w historii naszej spółki - mówi Łukasz Deja, prezes Polskiej Grupy Górniczej w rozmowie z portalem WNP.

Spór o dyrektywę ETS2: PiS za anulowaniem, rząd za przesunięciem

Rząd powinien zwrócić się do Komisji Europejskiej o wycofanie się z dyrektywy ETS2, która w Polsce uderzy w najbiedniejszych - uważa Ireneusz Zyska (PiS). Wiceminister klimatu i środowiska Urszula Zielińska przyznaje, że rząd chciałby opóźnienia ETS2, ale zarazem oznacza to mniej pieniędzy na transformację energetyczną.

Metan jeszcze groźniejszy

Które z polskich kopalń emitują do atmosfery najwięcej metanu, a które nie radzą sobie najlepiej z jego zagospodarowaniem? Na te pytania będzie coraz trudniej znaleźć odpowiedź. Spółki węglowe nie palą się do ujawniania takich informacji, bo też niewiadomą jest to, jak bardzo unijne regulacje metanowe uderzą w sektor wydobywczy węgla kamiennego. A może być to uderzenie bolesne.