Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.60 PLN (+2.30%)

KGHM Polska Miedź S.A.

324.65 PLN (-1.58%)

ORLEN S.A.

128.56 PLN (-0.80%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.84 PLN (-1.45%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.22 PLN (-1.35%)

Enea S.A.

24.70 PLN (-1.98%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

26.90 PLN (+2.48%)

Złoto

4 843.86 USD (+0.57%)

Srebro

79.83 USD (+0.61%)

Ropa naftowa

95.76 USD (+1.17%)

Gaz ziemny

2.63 USD (+0.61%)

Miedź

6.08 USD (+0.02%)

Węgiel kamienny

106.00 USD (-0.93%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.60 PLN (+2.30%)

KGHM Polska Miedź S.A.

324.65 PLN (-1.58%)

ORLEN S.A.

128.56 PLN (-0.80%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.84 PLN (-1.45%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.22 PLN (-1.35%)

Enea S.A.

24.70 PLN (-1.98%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

26.90 PLN (+2.48%)

Złoto

4 843.86 USD (+0.57%)

Srebro

79.83 USD (+0.61%)

Ropa naftowa

95.76 USD (+1.17%)

Gaz ziemny

2.63 USD (+0.61%)

Miedź

6.08 USD (+0.02%)

Węgiel kamienny

106.00 USD (-0.93%)

Odkręcanie Zielonego Ładu

fot: ARC

fot: ARC

Rozmowa z RYSZARDEM PAWLIKIEM, doradcą prof. Jerzego Buzka

Coraz częściej stawiane są pytania o zasadność i przyszłość tzw. Europejskiego Zielonego Ładu. Czy będzie on po wyborach kontynuowany, w jakim stopniu i w jakim tempie? Warto na początek przypomnieć, czym Zielony Ład w ogóle jest.
Mówiąc najkrócej, jest to flagowy program obecnej Komisji pod przewodnictwem Ursuli von der Leyen. I – co warto podkreślić – był odpowiedzią na jasną wolę milionów Europejek i Europejczyków, wyrażoną w wyborach do PE w 2019 r. Wiele osób sprowadza EZŁ do dwóch celów, zasadniczo wynikających zresztą z zapisów porozumienia paryskiego z grudnia 2015 r. Po pierwsze – redukcja do 2030 r. emisji gazów cieplarnianych netto o minimum 55 proc. w odniesieniu do poziomu z 1990 r. i po drugie: Unia neutralna dla klimatu do 2050 r. Pamiętajmy jednak, że to nie są cele same w sobie. W tym sensie ten program na tym się bynajmniej nie kończy, a wręcz przeciwnie, on się tutaj dopiero zaczyna. Osiągnięcie ambicji na lata 2030 i 2050 ma iść bowiem w parze ze swoistą zieloną modernizacją i reindustrializacją Unii Europejskiej, jej przyjaznym dla środowiska rozwojem, wzmacnianiem gospodarczej odporności i konkurencyjności w skali globalnej oraz tworzeniem nowych, atrakcyjnych – w tym dla ludzi młodych – miejsc pracy w przyszłościowych branżach. Prowadzić ma do tego m.in. zwiększanie samowystarczalności surowcowej, zwłaszcza w obszarze surowców krytycznych, takich jak miedź, nikiel czy węgiel koksowy, i dążenie ku tzw. gospodarce o obiegu zamkniętym, a także skok w cyfryzacji i innowacjach, szczególnie w nowych, zeroemisyjnych technologiach, nie tylko w energetyce czy przemyśle. Podsumowując: Europejski Zielony Ład od początku pomyślany był jako strategia środowiskowo-klimatyczna, ale też całościowa i długoterminowa, rozpisana nie na jedną kadencję instytucji unijnych, ale na co najmniej trzy dziesięciolecia, strategia wzrostu gospodarczego i sprawiedliwej transformacji.

Zielony Ład od momentu przedstawienia przez KE jego założeń w grudniu 2019 r. był już kilkukrotnie mocno podważany czy wprost przekreślany. Po raz pierwszy bezpośrednio po ogłoszeniu. Po raz drugi podjęto taką próbę w 2020 r., gdy po wybuchu pandemii COVID-19 i po wywołanym nią w UE spowolnieniu gospodarczym tu i ówdzie pojawiły się postulaty, że nie czas teraz i miejsce na „zielone eksperymenty”. Ale mimo to raczej zdołał się utrzymać. Dlaczego?
Ostatecznie okazało się, że wdrażany w mądry, wyważony, spójny sposób, może właśnie stać się kołem zamachowym wielkiego planu odnowy gospodarki Unii po pandemii, wspartego dodatkowo nowym Funduszem Odbudowy w wysokości 750 mld euro. Po raz trzeci koniec Zielonego Ładu niektórzy wieszczyli po wybuchu barbarzyńskiej rosyjskiej wojny w Ukrainie w lutym 2022 r. – i wobec spotęgowanego nią w UE kryzysu energetycznego. Gdy emocje nieco opadły, znów okazało się, że nowy plan REPowerEU i jego główny cel – odejście możliwie jak najszybciej od importu paliw kopalnych z Rosji w stronę m.in. odnawialnych źródeł energii – nie tylko nie kłóci się ze strategią EZŁ, ale wręcz idealnie się w nią wpisuje. Obecne, przedwyborcze pytania o sens i przyszłość Zielonego Ładu, to zatem czwarta w niewiele więcej niż cztery lata próba jego kwestionowania i jako taka nie powinna już chyba nikogo specjalnie dziwić.

Czy i tym razem okaże się, że Europejski Zielony Ład wyjdzie z tej debaty wzmocniony i z nowym impulsem do wdrażania? I na ile poważnie traktować zapowiedzi części polityków, również w Polsce, o akcji jego wielkiego „odkręcania” po wyborach do PE?
Wszystko, oczywiście, w pierwszej kolejności w rękach europejskich, w tym polskich, wyborców, którzy w czerwcu pójdą do urn. Swoiste odnowienie społecznego mandatu dla realizacji strategii EZŁ, nawet jeśli nieco zmodyfikowanej, byłoby kluczowe. Warto przy tym pamiętać, że wszystkie paneuropejskie sondaże i inne próby prognozowania wyników należy zawsze traktować z ostrożnością. Dzisiaj, niecałe dwa miesiące przed wyborami, mało co wskazuje na ukształtowanie się w Parlamencie Europejskim większości, która zatrzyma, czy chociaż radykalnie spowolni wdrażanie Zielonego Ładu. Nie zapominajmy ponadto, że cele klimatyczne na 2030 i 2050 r. – będące de facto osią EZŁ są, po raz pierwszy w historii, wpisane do unijnego prawodawstwa. Chodzi o tzw. Europejskie Prawo o Klimacie, które poparła też Polska i które obowiązuje od lipca 2021 r. Co to oznacza w praktyce? Otóż, aby realnie myśleć o zmienieniu tych celów, musiałby się zmaterializować jeden z dwóch scenariuszy. Pierwszy – odpowiednie konkluzje Rady Europejskiej, przyjmowane w drodze konsensusu między wszystkimi krajami członkowskimi i stosowna propozycja legislacyjna Komisji Europejskiej, która następnie, w trybie współdecyzji, potrzebowałaby jeszcze m.in. poparcia przez większość w PE. Drugi – tego typu propozycja musiałaby być częścią programu nowej przewodniczącej/przewodniczącego KE, desygnowanych przez Radę i zabiegających o poparcie europosłów dla siebie i składu swojej Komisji. Powtórzmy, mało co wskazuje na to, aby w efekcie wyborów istniało pole do wcielenia w życie któregokolwiek z tych dwóch scenariuszy.

Jednak nie można wykluczyć, że jakimś korektom, spowolnieniu czy złagodzeniu, ulegną wybrane regulacje czy cele „sektorowe” w ramach EZŁ, implementowane obecnie głównie pakietem legislacyjnym „Gotowi na 55” („Fit for 55”). Coraz mocniejszym kandydatem do tego wydaje się np. zakaz sprzedaży w Unii od 2035 r. nowych samochodów z silnikami spalinowymi. Co pan na to?
Wycofanie tego zakazu byłoby ważnym sygnałem także dla przemysłu motoryzacyjnego zlokalizowanego w Polsce, w tym w województwie śląskim. Innym tematem może być nowy cel redukcji emisji gazów cieplarnianych na 2040 r. i to, jak ambitny powinien on być w kontekście wyzwań i kosztów nie tylko na poziomie całej UE, ale i poszczególnych państw członkowskich, regionów czy gałęzi gospodarki. Prowadzi nas to już wprost do dyskusji o wsparciu całej transformacji chociażby z nowego wieloletniego budżetu Unii po 2027 r., czy o utrzymaniu województwa śląskiego jako największego, w skali całej UE, beneficjenta Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Dodatkowo należy spodziewać się położenia większego nacisku na sprawę konkurencyjności unijnej gospodarki i biznesu oraz zapewnienie, że przyszłość przemysłu czystych technologii będzie w Europie.

Sprawa kluczowa w tym kontekście?
Na pewno kluczowe jest to, aby Polska konstruktywnie i od początku w tych negocjacjach i pracach uczestniczyła również poprzez swoich przedstawicieli, europosłanki i europosłów, wybranych w wyborach 9 czerwca. Aby tak się stało, muszą być oni dobrze przygotowani merytorycznie, ale i mieć racjonalne, a nie ideologiczne podejście do Europejskiego Zielonego Ładu. Wszystko wskazuje bowiem na to, że – używając porównania – rozmowa będzie tu dotyczyła tego, czy warto zdobywać trudną górę zimą, a nie czy w ogóle warto ją zdobywać.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PGE publikuje wyniki finansowe i operacyjne za 2025 rok

Grupa Kapitałowa PGE opublikowała wyniki finansowe i operacyjne za 2025 rok. Są one zgodne z podanymi wcześniej szacunkami. Powtarzalny zysk EBITDA w 2025 roku wyniósł 12 892 mln zł. Zadłużenie ekonomiczne netto Grupy PGE zmniejszyło się o 1 395 mln zł w stosunku do grudnia 2024 roku.

W Górniczej o ważnych rozmowach na temat przyszłości górnictwa

Co z odprawami dla górników? Przed jakimi wyzwaniami stoi załoga Budryka? I dlaczego waga rozmów o finansowaniu sektora górnictwa węglowego jest tak wielka? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek, 17 kwietnia.

Rynek pracy w fintechach dojrzewa

Jeszcze dekadę temu fintech kojarzył się głównie z młodymi firmami, które robiły zamieszanie na rynku finansowym. Dziś to dojrzały sektor - regulowany, globalny i coraz bardziej świadomy jednej rzeczy: technologia nie jest ich jedyną przewagą konkurencyjną. Liczy się także to, kto za nią stoi.

Eksperci podzieleni w ocenie 35 lat funkcjonowania warszawskiej giełdy

Funkcjonowanie warszawskiej giełdy nie zostało dobrze spożytkowane; obecnie więcej firm chce z giełdy wychodzić niż na nią wchodzić - uważa prof. Adam Noga z Akademii Leona Koźmińskiego. Z kolei dr Kamil Gemra z SGH jest zdania, że 35 lat warszawskiego parkietu było sukcesem.