W węglowej spółce podpisano porozumienie. Dokładnie takie, jak w PGG

fot: Maciej Dorosiński

Bytomska kopalnia Bobrek wcale nie leży na terenie tej dzielnicy, ale w Bytomiu-Karbiu

fot: Maciej Dorosiński

We wtorek, 19 lipca, przedstawiciele organizacji związkowych działających w Węglokoksie Kraj podpisali z zarządem spółki porozumienie płacowa. Zgodnie z jego zapisami w sierpniu pracownicy spółki otrzymają jednorazowe rekompensaty inflacyjne.

Porozumienie jest w zasadzie analogicznego do tego, które w ostatni piątek podpisano w Polskiej Grupie Górniczej. Jak zresztą we wcześniejszym piśmie do zarządu określili związkowcy z Węglokoksu Kraj, chcą uzyskać wypłaty premii rekompensującej inflację oraz podniesienie wartości posiłków profilaktycznych wartości deputatu węglowego „na poziomie nie niższym niż w pozostałych spółkach węglowych”.

Zgodnie z zapisami porozumienia pracownikom Węglokoksu Kraj 12 sierpnia zostaną wypłacone jednorazowe świadczenia rekompensujące skutki inflacji – pracownicy zatrudnieni pod ziemią otrzymają 6400 zł brutto, zatrudnieni w zakładach przeróbki mechanicznej - 5200 zł brutto, a pozostali pracownicy 4000 zł brutto.

Oprócz tego ustalono, że terminie do 30 września strony przeprowadzą rozmowy i ustalą kwoty rekompensujące skutki inflacji za trzeci kwartał br., a do 30 listopada za czwarty kwartał br. Ponadto od 1 sierpnia br. o 20 proc. wzrośnie wartość posiłków profilaktycznych.

We wtorek zawarto nie tylko porozumienie płacowe. Jak przekazała strona społeczna w trakcie spotkania z zarządem spółki związkowcy omówili także bieżące sprawy związane z sytuacją w kraju.

Węglokoks Kraj to spółka należąca do Grupy Węglokoks. Do spółki należy bytomska kopalnia Bobrek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej