Górnictwo: Polska Grupa Górnicza z pierwszą transzą dotacji

fot: Maciej Dorosiński

Przypomnijmy, że 4 grudnia w ruchu Bielszowice kopalni Ruda wystąpił wysokoenergetyczny wstrząs. Po nim rozpoczęła się akcja ratownicza, która trwała przeszło trzy doby. Niestety jeden z górników nie przeżył

fot: Maciej Dorosiński

Polska Grupa Górnicza otrzymała pierwszą transzę dotacji do redukcji mocy produkcyjnych - taką informację w niedzielę, 13 lutego, zamieściło w mediach społecznościowych biuro prasowe spółki. Dodano, że środki zapewnią stabilność funkcjonowania spółki oraz bezpieczeństwo energetyczne.

Przypomnijmy, że 3 lutego w życie weszła znowelizowana ustawa o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. Reguluje ona m.in. zasady udzielania publicznego wsparcia w postaci dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych kopalń oraz wsparcia finansowego na koszty nadzwyczajne związane z procesem likwidacji. Na ten cel wygospodarowano 28,8 mld zł. Środki te trafią do Polskiej Grupy Górniczej, Taurona Wydobycie oraz Węglokoksu Kraj. W tym roku do spółek - objętych pomocą w ramach umowy społecznej - ma trafić ok. 6 mld zł, z czego 5 mld do PGG. Ustawa umożliwi również zawieszenie i umorzenie ponad 818 mln zł zobowiązań PGG wobec ZUS oraz 1 mld zł pożyczki z PFR.

Jak informowaliśmy już w portalu netTG.pl, pomoc budżetowa dla kopalń ma je uratować przed bankructwem, ale jest obciążona poważnym ryzykiem. Proces notyfikacji pomocy publicznej dla górnictwa w Komisji Europejskiej właściwie dopiero się rozpoczyna i nie wiadomo, jaki będzie jego finał. Przed scenariuszem, w którym Bruksela nie zgodzi na takie rozwiązanie, przestrzegają związkowcy.

PGG przy okazji poinformowania o otrzymania pierwszej transzy dotacji wskazała, że węgiel - pomimo dopłat - wciąż pozostaje najtańszym nośnikiem energii. W przedstawionych wyliczeniach wyjaśniono, że koszty wyprodukowania 1 MWh energii elektrycznej w przypadku węgla wynoszą 120 zł, a przy wykorzystaniu gazu 660 zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.