Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.15 PLN (-3.26%)

KGHM Polska Miedź S.A.

257.20 PLN (-2.02%)

ORLEN S.A.

133.80 PLN (+0.45%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.59 PLN (-8.63%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.92 PLN (-8.53%)

Enea S.A.

21.62 PLN (-7.13%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

28.35 PLN (+3.28%)

Złoto

4 574.90 USD (-1.70%)

Srebro

69.66 USD (-4.35%)

Ropa naftowa

112.19 USD (+4.68%)

Gaz ziemny

3.10 USD (-0.80%)

Miedź

5.37 USD (-2.72%)

Węgiel kamienny

135.00 USD (-1.46%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.15 PLN (-3.26%)

KGHM Polska Miedź S.A.

257.20 PLN (-2.02%)

ORLEN S.A.

133.80 PLN (+0.45%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.59 PLN (-8.63%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.92 PLN (-8.53%)

Enea S.A.

21.62 PLN (-7.13%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

28.35 PLN (+3.28%)

Złoto

4 574.90 USD (-1.70%)

Srebro

69.66 USD (-4.35%)

Ropa naftowa

112.19 USD (+4.68%)

Gaz ziemny

3.10 USD (-0.80%)

Miedź

5.37 USD (-2.72%)

Węgiel kamienny

135.00 USD (-1.46%)

Handel: Aluminium i stal mają odczuć poprawę relacji pomiędzy USA i Unią

Stal1 amp

fot: ArcelorMittal Poland

"Nasza stal buduje Twój świat" to hasło raportu ArcelorMittal Poland za 2018 r.

fot: ArcelorMittal Poland

Jeszcze w tym roku może dojść do zniesienia amerykańskich ceł na stal i aluminium oraz europejskich ceł odwetowych w wyniku spodziewanej poprawy relacji handlowych między Stanami Zjednoczonymi a UE - prognozują eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE).

PIE zawraca uwagę, że po trzech latach napiętych relacji handlowych między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską następuje deeskalacja - na razie w postaci zawieszenia ceł związanych z subsydiowaniem europejskiego Airbusa i amerykańskiego Boeinga. W mocy pozostają jednak inne cła, od których zaczęła się ostatnia eskalacja - zaznaczyli analitycy w czwartkowym, 17 czerwca, wydaniu Tygodnika Gospodarczego PIE.

Przypomniano, że konflikt wywołała administracja Donalda Trumpa, która w marcu 2018 r. nałożyła 10 proc. cło na aluminium i 25 proc. na stal w przywozie z wielu państw, w tym Chin, a od czerwca objęła nimi też sojuszników i sąsiadów: Unię Europejską, Kanadę czy Meksyk. UE odpowiedziała wówczas cłami odwetowymi, m.in. na bourbon.

W cytowanym przez PIE badaniu Economic Policy Institute argumentowano, że cła importowe na aluminium były korzystne dla amerykańskiego sektora i nie miały negatywnych skutków dla gospodarki. Wskazano też, że nie doszło do znacznego wzrostu cen wyrobów z aluminium, więc nie sprawdziły się zapowiadane wysokie koszty dla przetwórców. W ocenie PIE nie jest to pełna odpowiedź.

Analitycy wskazują na indeksy cen aluminium oraz żelaza i stali, które rosły od listopada 2017 r. do listopada 2018 r. - odpowiednio o 5 proc. i 18 proc. Następnie zaczęły spadać i w 2019 r. powróciły do poziomu z 2017 r., a nawet niższego. Zdaniem PIE było to możliwe m.in. dzięki wyłączeniu z poboru ceł na określone produkty na wniosek amerykańskich firm; na 27,5 tys. wniosków o wyłączenie z ceł na aluminium, administracja przyznała wyłączenia 60 proc. z nich. Pomogło też wyłączenie z ceł istotnych eksporterów stali i aluminium - Australii i Argentyny w 2018 r. oraz przede wszystkim Meksyku i Kanady rok później.

Mimo to rosnące koszty produkcji były problemem dla przetwórców, o czym świadczy rozszerzenie ceł w 2020 r. na pochodne produkty ze stali i aluminium np. zderzaki, gwoździe czy kable - tłumaczy PIE.

Wprowadzenie ceł spowodowało wzrost zatrudnienia w sektorze produkcji i przetwórstwa aluminium o 2,5 tys. pracowników (5 proc.) w latach 2017-2019, ale, jak argumentuje PIE, produktywność w tym samym czasie spadła o 3 proc. W sektorze stali, chociaż zatrudnienie wzrosło o niecałe 5 tys. osób (6 proc.), produktywność spadła aż o 10 proc. - zauważają analitycy.

Według nich świadczy to o tym, że tworzone miejsca pracy nie przekładały się na efektywność produkcji, a tylko w sektorze aluminium były związane z faktycznym wzrostem produkcji. Z kolei koszty ponoszone przez konsumentów szacuje się na 900 tys. dol. rocznie za każde utrzymane w ten sposób miejsce pracy - wskazuje PIE, powołując się na dane Peterson Institute for International Economics.

Cła na stal w wysokości 25 proc., jak przyznają eksperci, faktycznie spowodowały załamanie importu z UE - w 2019 r. spadł do 3,6 mld euro, o 15 proc. względem 2017 r. Natomiast eksport aluminium, na który obowiązywały niższe, 10 proc. stawki, wzrósł z 1,7 mld euro w 2017 r. do 2,3 mld euro w 2019 r., czyli o 37 proc. W 2020 r. w obu sektorach doszło do załamania, chociaż efekty związane z pandemią utrudniają szacunki określające wpływ ceł na ten spadek - zastrzega PIE.

Zwraca uwagę, że znaczące straty ponieśli eksporterzy amerykańscy. Import amerykańskich dóbr objętych cłami odwetowymi do UE (m.in. bourbon, sok pomarańczowy) spadł w 2019 r. o 0,8 mld euro (18 proc.) wobec 2017 r., a w 2020 r. odnotował dalszy spadek.

W opinii PIE wstrzymanie ceł związanych ze sprawą subsydiów dla Airbusa i Boeinga oraz powołanie Rady ds. Handlu i Technologii świadczy o rozpoczęciu nowego rozdziału w transatlantyckich relacjach gospodarczych. Należy się spodziewać, że nastąpi dalsze polepszanie wzajemnych stosunków handlowych, co doprowadzi - jeszcze w tym roku - do zniesienia ceł na stal i aluminium oraz europejskich ceł odwetowych - oceniono. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ta maszyna wyciągowa jest niespotykana. Działała jeszcze 10 lat temu...

Pszów konsekwentnie zagospodarowuje tereny po kopalni Anna. Ma najpiękniejszą w Polsce postindustrialną bibliotekę. Teraz czas na nowe wyzwania.

Ludzie PGG. Tajemnice kopalni Marcel: Górnik znajduje „drzewa łuskowate” sprzed 300 milionów lat

W podziemnych czeluściach inż. Aleksander Tomiczek, kierownik robót górniczych radlińskiej kopalni, wyszukuje odciski i skamieliny karbońskich roślin.

Korski: W górnictwie optymizmu nie widać. To mnie akurat nie dziwi

Historia górnictwa to nie tylko dzieje technologii i techniki, choć to one wydają się najatrakcyjniejsze. Dla mnie równie interesujące jest to, co z angielska bywa nazywane orgware, czyli organizacyjna i zarządcza strona mojego fachu. Staram się zrozumieć mechanizmy, które towarzyszą mi od zawsze. Nie zawsze jednak rozumiem ich sens, a czasem dostrzegam ich niekorzystne oddziaływanie. Jednym z takich elementów jest czas pracy pod ziemią w polskim górnictwie węglowym. Już przed II wojną światową postanowiono, że w normalnych warunkach będzie on wynosił siedem i pół godziny – liczonych od zjazdu pod ziemię do wyjazdu na powierzchnię. Wtedy kopalnie były niewielkie, a dojście do miejsca pracy nie zajmowało wiele czasu. Czas poświęcony na faktyczną pracę był więc stosunkowo długi.

Ludzie PGG. Z kopalni na podium mistrzostw świata. Niezwykła pasja Marcina Szebery z ruchu Marcel

W wolnym czasie tworzy precyzyjne modele okrętów z kartonu. Za swoją pasję zdobył tytuł w 2016 r. tytuł wicemistrza świata! Marcin Szebera, dyspozytor ruchu w kopalni Marcel chętnie opowiada o swojej pasji. - Z cierpliwością do tego hobby trzeba się urodzić – przyznaje.