Górnictwo: Związkowcy z SRK chcą pilnego spotkania z wiceministrem Soboniem

fot: Maciej Dorosiński

Podstawowym zadaniem SRK jest prowadzenie likwidacji kopalń, zabezpieczenie sąsiednich zakładów górniczych przed zagrożeniem wodnym, gazowym czy pożarowym

fot: Maciej Dorosiński

Związkowcy ze Spółki Restrukturyzacji Kopalń chcą pilnie spotkać się wiceministrem aktywów państwowych i pełnomocnikiem rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa węgla kamiennego Artutrem Soboniem. W tej sprawie w poniedziałek, 1 marca, skierowali pismo do MAP.

Przedstawiciele strony społecznej wskazują w nim na wypowiedź wiceministra, która padła 10 lutego br. w czasie sejmowej Komisji ds. Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych.

„Słyszę różne historie, które pokazują, że formuła SRK nie jest formułą w niektórych sytuacjach optymalną… Myślimy też o jakiejś nowej formule funkcjonowania SRK. Zdaję sobie sprawę z tych deficytów w stosunku do oczekiwań wobec SRK dzisiaj”.

W związku z tymi słowami przedstawiciele strony społecznej wskazują, że opracowywana jest ustawa mająca powołać Śląski Fundusz Rozwoju, do którego jako spółka-córka ma zostać wprowadzona właśnie SRK oraz TF Silesia.

Ponadto przypominają, że w ramach systemu wsparcia dla sektora górnictwa węgla kamiennego zapowiada się, że pomoc publiczna dla SRK ma być nadal udzielana, ale tylko i wyłącznie w odniesieniu do kopalń aktualnie likwidowanych.

Ich zdaniem stanowi to „realne zagrożenie dla SRK, gdyż nie będzie miała ona nowych zadań do jakich została powołana”.

Związkowcy chcą się spotkać z wiceministrem jeszcze przed zawarciem umowy społecznej dotyczącej transformacji górnictwa, nad która prace trwają od kilkunastu tygodni.

Pod pismem podpisali się przedstawiciele Solidarności, Związku Zawodowego Górników w Polsce, ZZ Kadra oraz ZZ Przeróbka.

SRK działa od 20 lat. Jej podstawowym zadaniem jest prowadzenie likwidacji kopalń, zabezpieczenie sąsiednich zakładów górniczych przed zagrożeniem wodnym, gazowym czy pożarowym. Realizuje zadania związane z usuwaniem szkód górniczych i rekultywacja terenów pogórniczych.

Spółka zagospodarowuje także majątek oraz sprzedaje nieruchomości likwidowanych kopalń. Tworzy również nowe miejsca pracy, w szczególności dla pracowników likwidowanych zakładów górniczych. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.