Dziś elektryki są średnio o 30 proc. droższe o spalinowych odpowiedników

fot: Krystian Krawczyk

Zobacz ile zapłacisz za paliwo

fot: Krystian Krawczyk

W 2021 roku ceny nowych samochodów wzrosną średnio o ok. 10 proc. - prognozuje firma Carsmile. Szacuje, że za 5 lat ceny samochodów elektrycznych będą porównywalne z cenami aut spalinowych - dziś elektryki są średnio o 30 proc. droższe o spalinowych odpowiedników.

Według zespołu analiz Carsmile, spadek rejestracji nowych samochodów w UE o 27 proc. rok do roku (dane ACEA za 10 miesięcy br.) nie oznacza, że producenci obniżą ceny, aby zachęcić odbiorców do kupowania nowych aut.

- Pomimo mniejszego popytu na nowe samochody, ich ceny w tym roku nie spadły. Nie spadną też w kolejnych - uważa wiceprezes Carsmile Michał Knitter.

Jak wskazuje, głównym powodem są wymogi dotyczące emisji spalin oraz minimalnego wyposażenia pojazdów nakładane przez Unię Europejską w trosce o klimat i bezpieczeństwo na drogach.

- Powodują one, że produkowanie samochodów z roku na rok jest coraz droższe, na co w tej chwili nakładają się ograniczenia w pracy fabryk związane z pandemią - tłumaczy.

- Spodziewam się, że w 2021 roku nowe samochody podrożeją średnio o 10 proc., co oznacza kontynuację tendencji obserwowanej w roku 2020 - dodał.

Według Knittera, wspomniane 10 proc. to wypadkowa zakresu prognoz, uzyskana w analizie wpływ różnych czynników na ceny aut.

Jak wyjaśnił, powołując się na dane Samaru, średnia ważona cena nowego samochodu w Polsce wyniosła w pierwszych 10 miesiącach br. 122 489 zł i była o 10,9 proc. większa niż przed rokiem.

- Skala odnotowanego wzrostu jest spójna z prognozą przedstawiona przez Carsmile pod koniec 2019 roku - zaznaczył.

Według analityków firmy, w nadchodzących latach będziemy obserwować zbliżanie się cen samochodów z napędem spalinowym do ich odpowiedników oferowanych w wersji elektrycznej, które są dziś znacznie droższe w produkcji.

Jak wskazali, jeśli porównywać modele aut elektrycznych do tych napędzanych silnikami spalinowymi o podobnym wyposażeniu, to wychodzi, że elektryki są średnio o 30 proc. droższe od wersji tradycyjnych.

Zdaniem Knittera, w ciągu najbliższych trzech lat różniąca w cenie między elektrykami a samochodami z napędem spalinowym spadnie do 10 proc., a za 5 lat te ceny się zrównają. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.

Wiemy, ile za paliwo zapłacisz od soboty do poniedziałku

Zgodnie z piątkowym obwieszczeniem Ministra Energii, od soboty do poniedziałku włącznie litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,89 zł, benzyny 98 - 7,68 zł, a oleju napędowego - 8,00 zł. Ceny maksymalne wszystkich rodzajów paliw są zatem niższe niż w piątek. W piątek litr benzyny 95 kosztował nie więcej niż 6,95 zł, benzyny 98 - 7,76 zł, a oleju napędowego - 8,03 zł.