Nie ma innej alternatywy dla ratowania górnictwa niż znaczące ograniczenie działalności Polskiej Grupy Górniczej i zamknięcie części kopalń - pisze Rzeczpospolita.
Dziennik, powołując się na nieoficjalne źródła informacji, pisze, że wobec zmniejszonego zapotrzebowania na węgiel jedynym możliwym scenariuszem dla ratowania górnictwa będzie likwidacja dwóch kopalń Ruda oraz Wujek. "Rz" zwraca uwagę, że taki plan wobec tych dwóch kopalń pojawił się już w lipcu, ale wówczas pod naciskiem strony związkowej Ministerstwo Aktywów Państwowych i zarząd PGG wycofały się z jego realizacji.
Dziennik podkreśla również, że obecnie PGG jest w stanie funkcjonować tylko dzięki rządowym tarczom antykryzysowym, ale najważniejsze problemy grupy, czyli wysokie koszty pracy i kurczący się popyt w związku z malejącą produkcją energii z węgla, pozostają nie załatwione. Tymczasem, jak relacjonuje popyt spada z 54-58 mln t do 40-44 mln t.
Jednocześnie według informacji Rzeczpospolitej na likwidację nierentownych kopalń mają naciskać też grupy energetyczne będące akcjonariuszami PGG, które optują również za planem przekazania aktywów węglowych do osobnego podmiotu.
Jak czytamy w "Rz", w tej sytuacji rząd powinien zabiegać o jak największe wsparcie z funduszy unijnych na wygaszanie sektora węglowego. Jednak to wymaga określenia daty zamknięcia konkretnych kopalń.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.