W niektórych bankach i systemach płatności podniesienie limitu płatności dzieje się już teraz, i zostanie uruchomione w przeciągu kilku dni

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Wzrost limitu z 50 do 100 zł pozwoli wyraźnie ograniczyć konieczność kontaktu z klawiaturą terminala

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Od kilku dni do kilku miesięcy zajmie proces podnoszenia pułapu płatności bez potrzeby wpisywania PIN-u . W efekcie 83 proc. transakcji płatniczych będzie dokonywanych tą drogą - poinformował PAP Krzysztof Pietraszkiewicz prezes Związku Banków Polskich.

- W niektórych bankach i systemach płatności podniesienie limitu płatności dzieje się już teraz, i zostanie uruchomione w przeciągu kilku dni, w innych zajmie kilka tygodni albo miesięcy, jednak wątpię, by to trwało gdziekolwiek dłużej, niż dwa miesiące - powiedział Pietraszkiewicz.

Prezes ZBP zauważył, że wprowadzenie takich zmian wymaga porozumień zarówno na szczeblu wewnątrzkrajowym, jak i uzgodnień międzynarodowych. - Główne systemy płatniczo-rozliczeniowe mają charakter globalny, a podniesienie limitu płatności bezstykowych wymaga zmian i u operatorów tychże systemów, jak i w bankach - dodał.

- Jednak sukcesywnie w kolejnych, dostępnych terminalach płatniczych w całej Polsce będzie wdrażana możliwość płatności zbliżeniowej do kwoty 100 zł bez konieczności ich każdorazowej autoryzacji PIN-em - zadeklarował.

Pietraszkiewicz przyznał, że podniesienie pułapu płatności z 50 zł na 100 zł rodzi pewne zagrożenie związane z bezpieczeństwem transakcji. - Jednak uznaliśmy, że rozmiary ewentualnych strat czy innych problemów będą i tak znacznie mniejsze, niż korzyści zdrowotne, wynikające z używania kart zbliżeniowych - stwierdził.

- Szacuje się, że podniesienie limitu bezstykowych operacji doprowadzi do tego, że 83 proc. transakcji płatniczych będzie dokonywanych tą drogą - powiedział prezes ZBP. Dodał, że pozwoli to na ograniczenie fizycznego kontaktu użytkownika karty lub innego urządzenia z terminalem płatniczym. Skróci to również czas niezbędny na realizację transakcji płatniczej i przebywanie w przestrzeni sklepowej czy usługowej.

Poprosiliśmy również uczestników rynku płatności za pośrednictwem terminala o zwiększenie liczby urządzeń w miejscach, gdzie następuje koncentracja płatności: sklepach, bazarkach, itd. W ciągu kwartału jesteśmy w stanie zainstalować 40-50 tys. sztuk tych urządzeń w ciągu kwartału. Zachęcamy wszystkich przedsiębiorców i przyjmujących płatności, by w imię bezpieczeństwa epidemicznego przeszli na taką formę rozliczeń, a odpowiedni sprzęt będzie im dostarczony.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Układ z wierzycielami pracującej dla kopalń spółki zatwierdzony przez sąd

Sąd rejonowy w Warszawie zatwierdził w piątek układ zawarty przez PKP Cargotabor z wierzycielami. Według informacji przekazanych przez spółkę to istotny krok przybliżający firmę do zakończenia postępowania sanacyjnego.

Szukasz pracy? Mamy złe informacje

Wrzesień był drugim z rzędu miesiącem, w którym zaobserwowano spadek liczby ogłoszonych ofert zatrudnienia - wynika z Barometru Ofert Pracy. Spadek nastąpił pomimo historycznie wysokiej liczby ofert w usługach.

We wrześniu za zakupy zapłaciliśmy więcej niż w sierpniu, ale mniej niż przed rokiem

We wrześniu średnia cena zakupu najpopularniejszych produktów codziennego użytku wyniosła 320,1 zł, a więc była wyższa o 0,21 proc. niż w sierpniu, ale o 0,91 proc. niższa niż we wrześniu 2025 r. - wynika z raportu ASM SFA. "Za zestaw najpopularniejszych produktów codziennego użytku płaciliśmy średnio 320,10 zł, czyli o 0,21 proc. więcej niż w sierpniu br., ale o 0,91 proc. mniej niż przed rokiem.