W żywieckim starostwie podpisana została umowa z projektantem gazociągu

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Kontrakt Jamalski obejmuje dostawy gazu do 2022 r. włącznie, w ilości do 10,2 mld m sześc. rocznie

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Wkrótce ruszą prace nad projektem rozbudowy sieci gazowej, która doprowadzi to paliwo z Żywca do gmin Świnna, Jeleśnia i Koszarawa. Jej długość ma wynieść ponad 36 km. W piątek w żywieckim starostwie podpisana została umowa z projektantem - podało starostwo.

Dokument z biurem projektowym w imieniu Polskiej Spółki Gazownictwa podpisał dyrektor oddziału Zakładu Gazowniczego w Zabrzu Ziemowit Podolski.

Rzecznik starostwa w Żywcu Dariusz Szatanik poinformował w piątek, że harmonogram projektu podzielony został na trzy etapy. "Pierwszy obejmuje miasto Żywiec od gazociągu na terenie nowego szpitala powiatowego do granicy z gminą Świnna, drugi - większą część gminy Świnna do Jeleśni, a trzeci to połączenie Jeleśni z Koszarawą" - powiedział. Szacowany koszt inwestycji wynosi ok. 9,5 mln zł.

Jesienią ub.r. dyrektor Podolski w rozmowie z PAP powiedział, że gazyfikacja Świnnej, Jeleśni i Koszarawy ma zostać zrealizowana do końca 2022 r. "Mamy już wstępne deklaracje dużych odbiorców, których potencjał sprawia, że inwestycja będzie opłacalna" - mówił wówczas.

Ziemowit Podolski przypomniał w piątek, że obecnie projektowany jest także gazociąg do gmin Węgierska Górka, Gilowice i części Radziechowych-Wieprza.

Polska Spółka Gazownictwa jest narodowym operatorem dystrybucji gazu ziemnego w Polsce. Zatrudnia ponad 2,2 tys. osób.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.