Muły pod strzechą, czyli kamień w piecu

fot: Maciej Dorosiński

 Dr inż. Joanna Całus Moszko prezentuje fragmenty materiału powstałego w wyniku wypalenia mułu węglowego

fot: Maciej Dorosiński

W kwietniu została przyjęta uchwała antysmogowa dla województwa śląskiego. Jednym z najważniejszych jej zapisów jest zakaz palenia określonymi paliwami. Wśród nich znalazły się m.in. muły węglowe. Jeszcze kilka lat temu były one kwalifikowane jako odpad. Normy się zmieniły i muły trafiły pod strzechy, a efekty ich spalania - do atmosfery.

- Muły są materiałem o drobnym uziarnieniu. Większość ziaren jest poniżej 60 mikrometrów i zawierają one od 10 do 30 proc. węgla. Resztę stanowi substancja mineralna. Jakość mułów w głównej mierze zależy od urabianej skały, która towarzyszy pokładom węgla. Ponadto wiele zależy od technologii prowadzonej eksploatacji, transportu oraz od procesu przeróbki - tłumaczy dr inż. Joanna Całus Moszko, kierownik Laboratorium Przeróbki Kopalin Mineralnych i Gospodarki Odpadami w Głównym Instytucie Górnictwa. Dodaje, że głównym źródłem odpadów mułowych jest zakład przeróbczy w kopalni.

- Dokładnie jest to tzw. obieg wodno-mułowy jako węzeł tego zakładu. To jest główne źródło. Musimy też wyróżnić zawiesiny mułowe, które powstają w osadnikach wód dołowych w wyniku procesu sedymentacji (proces opadania zawiesiny ciała stałego w cieczy w wyniku działania siły grawitacyjnej lub bezwładności – red.). Jeżeli chodzi o muły z zakładu przeróbczego, to mamy ich dwa rodzaje. Pierwsze pochodzą ze wzbogacania miałów węglowych, czyli węgli o uziarnieniu poniżej 20 mm. Drugie powstają przy wzbogacaniu węgli o uziarnieniu powyżej 20 mm - wyjaśnia dr Całus Moszko, która wskazuje, że temat mułów pojawił się na początku lat 90. ubiegłego stulecia.

- Wówczas zostało wprowadzone wzbogacanie miałów węglowych. Muły były traktowane jako odpad i pojawił się nawet problem, co z tym zrobić. Zainteresował się jednak nimi rynek. Swoisty boom na muły miał miejsce w latach 2005-2007. Wtedy brakowało węgla i nabywać je mogli klienci indywidualni. Niewielkie ilości trafiały także do energetyki.

Za niedługo w województwie śląskim muły trafią na indeks paliw zakazanych. Ich jedyną zaletą - według użytkowników - jest cena. Choć, jak się okazuje w ostatecznym rozliczeniu, nie jest to żaden bonus, bo i tak trzeba sporo naładować do pieca, a efekt nie jest porywający, tak jak w przypadku kostki czy orzecha. Dodatkowo z komina wylatuje trujący „koktajl” związków chemicznych. Ludzie jednak nie zważają na ekologię, tylko stawiają na fałszywą ekonomię. To świadczy o niskim poziomie wiedzy i problemie ubóstwa energetycznego, które dotyka społeczeństwo.

- W przypadku mułów na pierwszy plan wysuwa się zawartość popiołu. W ich przypadku jest to ponad 60 proc. Jest to znacząca wielkość w porównaniu do sortymentów grubych, gdzie ta zawartość wynosi ok. kilku procent. Pyły emitowane w czasie spalania mułów są związane z dużą zawartością substancji mineralnej. To skała płonna, która nie daje nam żadnej wartości kalorycznej. Oznacza to, że żeby osiągnąć pożądany efekt, musimy spalić więcej mułów. Paląc węglem grubym zużyjemy go dużo mniej i bez tak negatywnego oddziaływania na środowisko – stwierdza dr Całus Moszko. Zwraca też uwagę na łatwość dostępu tego rodzaju paliw.

- Przede wszystkim nie ma żadnych ograniczeń w dostępie do tego rodzaju węgla, a bodźcem popychającym do jego zakupu jest cena. Kiedyś były normy, że jeśli surowiec miał kaloryczność poniżej 10 MJ/kg, to traktowano go jako odpad. Teraz tych norm nie ma i mamy do czynienia z tym, że muły są traktowane jako produkt uboczny czy nawet pośredni i są dopuszczone do sprzedaży - twierdzi ekspertka, która przedstawia koncepcje na zagospodarowanie mułów.

- Uważam, że dla mułów z węgli energetycznych powinno się podjąć próby zastosowania procesów flotacji (metoda rozdziału rozdrobnionych ciał stałych, wykorzystująca różnice w zwilżalności składników - red.). To pozwoliłoby na wykorzystanie zawartej w nich substancji węglowej. Ponadto otrzymalibyśmy także surowiec ilasty, który byłby „wyczyszczony” z węgla. Mógłby on być wykorzystany w ceramice budowlanej, np. można byłoby z niego wytwarzać cegły. Jest jeszcze jedno rozwiązanie, które zakłada możliwość zgazowania mułów węglowych. Kiedyś były takie plany, ale dotychczas nie zrealizowaliśmy tego w Polsce. Z tego co wiem, takie próby są podejmowane na świecie – przyznaje dr Całus Moszko, która stwierdza, że muły generalnie są trudnym materiałem do zagospodarowania.

- Dawna kopalnia piasku Maczki-Bór wykorzystuje je do wypełniania wyrobisk. Muły mają także dobre właściwości izolacyjne i uszczelniające dla wody i powietrza, więc nadają się pod składowiska odpadów czy zbiorniki wodne (budowle ekologiczne). Wiem, że były także podejmowane próby stosowania ich w prewencji przeciwpożarowej. Pokrywano nimi zwały, na których składowano miały. W ten sposób nie wpływano znacząco na parametry węgla, a ograniczano ryzyko jego samozagrzewania się. Można też tutaj podać przykład wypalonego mułu, który może być doskonałym substytutem keramzytu, czyli materiału izolacyjnego - wylicza ekspertka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Otwarcie wystawy „Nasza kopalnia” w Będzinie. Historia KWK Grodziec ocalała od zapomnienia

10 października 2026 r. w Będzinie-Grodźcu zostanie otwarta stała wystawa „Nasza kopalnia”, w całości poświęcona historii nieistniejącej już Kopalni Węgla Kamiennego Grodziec. Ekspozycja, przygotowana w Izbie Tradycji Górniczych Stowarzyszenia Gwarków Zagłębia (SGZ), powstała dzięki zaangażowaniu byłych górników i mieszkańców, którzy udostępnili prywatne pamiątki – mundury, fotografie, dokumenty i przedmioty codziennego użytku z czasów, gdy kopalnia tętniła życiem.

Dzieci sadziły krokusy w Parku św. Kingi. Wydarzenie zorganizowała kopalnia

Dzieci z wielickich szkół podstawowych zasadziły krokusy w Parku św. Kingi. Prawie 3 tysiące cebulek zniknęło w ziemi w ekspresowym tempie. Najmłodsi wieliczanie nie tylko doskonale bawili się podczas ogrodniczego zadania, ale też zdobywali praktyczną wiedzę o roślinach. Wydarzenie zorganizowała Kopalnia Soli Wieliczka.

Konkurencyjność, transformacja, bezpieczeństwo. Przemysł spotyka się w Katowicach

Katowice ponownie staną się stolicą debaty o przyszłości przemysłu w Polsce i Europie. Rozpoczęła się rejestracja na Forum Nowego Przemysłu, jedno z najważniejszych wydarzeń poświęconych kluczowym z perspektywy gospodarczej zagadnieniom, które odbędzie się 13-14 października 2026 r. w Międzynarodowym Centrum Kongresowym. 

Kierowcy na to czekają. Na trasie S1 powstaną nowoczesne MOP-y

Wiadomo, kto zaprojektuje Miejsca Obsługi Podróżnych (MOP) w ciągu starego fragmentu S1 prowadzącego do granicy państwa w Zwardoniu – poinformowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.