Tchórzewski: projekt ustawy o rynku mocy po wakacjach

fot: Maciej Dorosiński

Odłożenie powstania NKW prawie o rok powoduje, że koszty tego będą dużo większe, ale myślę, że z tymi problemami sobie poradzimy - oznajmił Krzysztof Tchórzewski

fot: Maciej Dorosiński

Po wakacjach będziemy w stanie przedstawić projekt ustawy o rynku mocy - powiedział w środę (15 czerwca) minister energii Krzysztof Tchórzewski. Rozwiązania te powinny pomóc energetyce konwencjonalnej w finansowaniu nowych inwestycji, koniecznych do zapewnienia stabilnych dostaw energii. 

Tchórzewski, który uczestniczył w środę w okrągłym stole energetycznym powiedział dziennikarzom w kuluarach spotkania, że rozmowy na temat wprowadzenia tzw. mechanizmów mocowych, trwają od dłuższego czasu nie tylko w Polsce, ale i innych krajach europejskich. Wynika to z tego, że przy niskich cenach energii, spowodowanych m.in. dynamicznie rozwijającą się niestabilną "zieloną energetyką" jest coraz trudniej o finansowanie koniecznych inwestycji w energetykę konwencjonalną, która zapewnia stabilne funkcjonowanie systemu.

Rynek mocy (ang. CRM - Capacity Reliability Mechanism) to mechanizm, którego zadaniem jest tworzenie zachęt finansowych dla wytwórców energii. Płaci im się nie tylko za wytworzoną i sprzedaną energię, ale za gotowość do zapewnienia w danej chwili określonej mocy. W praktyce oznacza to utrzymywanie w gotowości określonych bloków. Jak wynika z opublikowanego niedawno raportu francuskich i niemieckich stowarzyszeń energetyki konwencjonalnej - UFE i BDEW, już w ciągu najbliższych 10 lat część krajów europejskich nie będzie w stanie pokryć swego zapotrzebowania na energię. Remedium na to może być wprowadzenie właśnie rynku mocy.

- Obecnie realizowane inwestycje "wymuszone" na spółkach energetycznych powodują, że ich możliwości finansowe się kończą, a ich sytuacja finansowa jest coraz gorsza, bo ceny energii nie generują możliwości nowych inwestycji - mówił szef resortu energii.

Jak powiedział, po przygotowaniu założeń do projektu ustawy, Polska zwróci się do Komisji Europejskiej o opinię na ten temat. Dodał, że eksperci, którzy będą pracowali nad projektem są przygotowani, więc - jego zdaniem - praca ta "nie musi długo potrwać". "Myślę, że taki projekt będziemy w stanie przedstawić po wakacjach" - dodał.

Podczas konferencji poświęconej problemom polskiej energetyki prezes GK PGE Henryk Baranowski powiedział, że jeśli chcemy, by w Polsce były nowe inwestycje w energetykę konwencjonalną, a jak podkreślił - są one konieczne, o ile chcemy prowadzić niezależną politykę gospodarczą, to trzeba "jak najszybciej uruchomić rynek dwutowarowy", czyli taki, w którym jednym elementem jest energia, a drugim moc, czyli gotowość do dostarczenia jej wtedy, gdy jest niezbędna.

- To oczywiście musi kosztować, ale z naszych analiz wynika, że koszty te nie będą odczuwalne dla przeciętnego Kowalskiego - powiedział.

Tymczasem - jak dodał - polska energetyka stanie niebawem przed poważnym problemem związanym z tzw. konkluzjami BAT (Best Available Technology), które - według zapowiedzi KE musimy spełnić do 2021 r. BAT-y to unijne regulacje dotyczące nowych standardów emisyjnych. Są one ostrzejsze niż obowiązujące od 1 stycznia 2016 r.; dotyczą większej niż dotąd liczby zanieczyszczeń, zaostrzają normy emisji SO2, NOx (tlenków azotu) i pyłów. Zaczną obowiązywać po czterech latach od decyzji KE o ich zastosowaniu.

Jak mówił Baranowski spełnienie wymagań BAT może z jednej strony skutkować szybszym wyłączeniem mocy, bo nie będzie się opłacała ich modernizacja, z drugiej strony koszty dostosowania tych instalacji, które będą niezbędne do dalszego funkcjonowania systemu są ogromne. Jak mówił w zależności od tego, jak szeroka byłaby ich modernizacja może chodzić o sumy od 12 do 60 mld.

Szef resortu energii Krzysztof Tchórzewski odniósł się też do planów budowania polskiej elektrowni jądrowej. Powiedział, że choć powinniśmy być przygotowani do rozpoczęcia projektu w każdej chwili, to jednak finansowanie takiej inwestycji musi być "optymalne" i energia z elektrowni atomowej "z punktu widzenia odbiorcy nie będzie za droga". Jego zdaniem mechanizm tzw. kontraktu różnicowego jest "nie do przyjęcia", bo jest zbyt kosztowny. Zdaniem Tchórzewskiego, alternatywny sposób finansowania takiej inwestycji to taki, w którym również inwestor podejmie ryzyko inwestycyjne. Pytany o to, czy w polski projekt jądrowy, jako inwestorzy mogliby wejść Chińczycy zauważył, że strona chińska finansowanie wiąże z dostarczeniem technologii. Powiedział, że "w tej dziedzinie nie ma na dziś decyzji".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Unia Europejska chce chronić producentów stali

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.

Prof. Malecha: Pekin, Delhi budują potęgę na węglu, sprzedając nam panele i wiatraki

- Nowoczesne elektrownie węglowe to szczyt najnowszych osiągnięć technologicznych, a nie skansen jak chcieliby promotorzy i aktywiści OZE. Chiny, będące gospodarką bezwzględnie stawiającą na nowoczesność, każdego roku oddają do użytku dziesiątki gigawatów nowych mocy węglowych – w samym 2025 roku aż 75 GW. Trudno w tym kontekście mówić o schyłku węgla; dane globalne wskazują raczej na jego systematyczny rozkwit, podyktowany potrzebą taniej energii oraz stabilności systemowej. Pekin, Delhi i inne stolice Azji budują potęgę na węglu, sprzedając nam jednocześnie panele i wiatraki - podkreśla prof. dr hab. inż. Ziemowit Miłosz Malecha z Wydziału Mechaniczno-Energetyczny Politechniki Wrocławskiej, we wstępie do raportu Polskiego Towarzystwa Gospodarczego pt.  „Konkurencyjność czy transformacja? Nowa mapa energetyczna Polski”, który publikujemy w obszernych fragmentach.

Planujesz kredyt? W maju spadła zdolność kredytowa Polaków

Maj przyniósł trzeci z rzędu spadek zdolności kredytowej; np. singiel zarabiający około 6 tys. zł netto może liczyć na kredyt o blisko 3 proc. niższy niż w kwietniu - wynika z raportu RynekPierwotny.pl. Najbardziej, bo o ok. 5 proc. zmalała zdolność kredytowa rodzin z dzieckiem.

Kopalnie na zdjęciach na... lotnisku w Pyrzowicach. Polecamy świetną wystawę!

Do końca sierpnia na lotnisku KTW Pyrzowice można oglądać wystawę fotografii „Między mrokiem a światłem” autorstwa Adama Rosteckiego z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu Korfantego w Katowicach. Autor fotografuje kopalnie, opustoszałe hale, zapomniane zakłady, jego zdjęcia robią wrażenie.