NIK: pozytywnie o strefach specjalnych

fot: Andrzej Bęben/ARC

Katowicka SSE pozyskała najwięcej inwestorów

fot: Andrzej Bęben/ARC

Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski podczas czwartkowego (27 marca) spotkania z mediami mówił o kontrolach przeprowadzonych w większości specjalnych stref ekonomicznych. Wynika z nich, że bilans funkcjonowania SSE jest pozytywny.

- Strefy kreują miejsca pracy, pomagają lokalnym społecznościom; to miejsca nowoczesnego przemysłu i technologii. Złotówka zainwestowana w strefie to 8 zł poza strefą różnych korzyści - powiedział Kwiatkowski i dodał, że najlepsze SSE to: śląska, łódzka i pomorska.

W Polsce działa obecnie 14 specjalnych stref ekonomicznych. Najstarszą jest utworzona w 1995 r. SSE EURO-PARK MIELEC. Łączna powierzchnia wszystkich specjalnych stref ekonomicznych na koniec 2013 r. wynosiła ponad 16,2 tys. ha. Obejmowała tereny zlokalizowane w 151 miastach i 217 gminach. Przedsiębiorcy prowadzący działalność gospodarczą na podstawie zezwolenia zainwestowali w strefach w 2013 r. ponad 93,1 mld zł i zatrudnili ok. 266,7 tys. osób.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.