ZAGADKA
Kto to jest panna młoda?
Dziewczyna, która przestała szukać ideału.
Z TASZY LISTONOSZA
Logiczne!
Ochrzciwszy tubylca, misjonarz pouczył go: - Zapamiętaj sobie, że nie nazywasz się już Tutu, lecz Jonatan. Możesz mieć tylko jedną żonę, a w piątek nie wolno ci jeść mięsa, tylko rybę. W najbliższy piątek misjonarz zastał jednak Jonatana nad pieczenią z antylopy.
- Co ci powiedziałem przy chrzcie, Jonatanie? - zapytał, zawiedziony, smutnym głosem. - Przecież miałeś, nie jeść w piątek mięsa.
- Jonatan nie jeść wcale mięso - odparł tubylec z przejęciem. - Jonatan jeść ryba. Jonatan wziąć antylopa, wrzucić do woda i powiedzieć: "Ty już nie antylopa, ty ryba". I ona w wodzie zmienić się w ryba, jak Tutu w Jonatan...
Czy to na pewno były małpy?
W dżungli siedzą na palmie trzy małpy i rozmawiają:
- Wczoraj wróciłam z wycieczki do Holandii - mówi pierwsza - i kupiłam tam sobie krowę holenderkę. Za chwilę ją wydoję.
- A ja wczoraj wróciłam ze Szwajcarii - mówi druga - kupiłam sobie złoty zegarek marki Tissot. Oj, muszę sprawdzić, która to już godzina.
Trzecia małpa nie miała się czym pochwalić, więc zazdrośnie słuchała i milczała. Następnego dnia małpy spotykały się w tym samym miejscu.
- Ktoś mi ukradł moją krowę! - wykrzyknęła pierwsza.
- Gdzieś mi zginął mój zegarek! - zawołała druga.
- O, już druga - powiedziała trzecia - no to pora krowę wydoić...
Czy to na pewno były wiewiórki?
Pewne trzy parafie nawiedziła plaga wiewiórek. Całe dziesiątki rudych zwierzątek zamieszkały w murach kościołów i ich sąsiedztwie. W pierwszej parafii uznano to za wolę Bożą i wiewiórki zostawiono w spokoju. W drugiej parafii delikatnie wyłapano wszystkie co do sztuki i wywieziono do lasu, ale po trzech dniach wróciły. W trzeciej parafii wiewiórki ochrzczono i wpisano do rejestrów parafialnych. Od tamtej pory nikt ich w kościele nie widział...
W MARKLOWICACH, WĄCHOCKU I GDZIE INDZIEJ...
W Kamujku miał się odbyć przemarsz dziewic, które osiągnęły pełnoletność. Niestety, uroczystość nie doszła do skutku, bo jedna zachorowała, a druga oświadczyła, że nie pójdzie sama...
Dlaczego sołtys w Porażu orze swoje pole w kręgi?
Bo kupił sobie konia z cyrku...
BOJTLIK Z FRASZKAMI
Do Wincentego Walenty Chłędowski (1797-1846)
Wincenty! Tobie dała dobrotliwość Bogów
Bogatą żonę! - świat ci jej zazdrości;
Z nią ci się dostał róg obfitości,
A razem obfitość rogów.
Zanim się z Państwem pożegnam, chcę podziękować za wszystkie życzenia i całą korespondencję, zaś jeden z listów, od pana Stefana z Siemianowic, zacytuję, gdyż uzupełnia jeden z moich poprzednich felietonów.
"Mamy już 21. wiek, a tymczasem mowa rynsztokowa jest na fali. [...] Dodam do tego wyjątkowo obrzydliwie wykorzystywane w reklamach słowo «idiota» (coś tam jest nie dla idiotów). Inne wyrazy z dziedziny «obniżonego poziomu rozwoju intelektualnego» (niepełnosprawności intelektualnej) też są bezmyślnie w codziennym użytku, takie jak: «debilizm», «imbecylizm» itp. Przecież to są ciężkie upośledzenia człowieka - tego nie wolno stosować do celów marketingowych, to jest nieetyczne. Niestety, jacyś «mędrcy» dopuszczają się stosowania tych wyrażeń! Smutne, ale prawdziwe".
Szanowni Państwo, starajmy się w tym nowym roku bardziej ważyć słowa. Nie bierzmy przykładu z polityków i takich tam różnych celebrytów.
MYŚLI WIELKICH, MĄDRYCH, NIE ZAWSZE ZNANYCH...
Człowiek jest dowodem boskości zwierzęcia.
Prof. Hugo Steinhaus
Pyrsk!!!
Piszcie: ecik.gornicza@gmail.com
Jeśli chcesz mieć dostęp do artykułów z Trybuny Górniczej, w dniu ukazania się tygodnika, zamów elektroniczną prenumeratę PREMIUM. Szczegóły: nettg.pl/premium. Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.