Mieszkania zakładowe po preferencyjnych cenach
fot: Jarosław Galusek
Mieszkania w pięknie odnowionych budynkach przy ul. Konstytucji w Bytomiu lokatorzy będą mogli nabyć na preferencyjnych zasadach
fot: Jarosław Galusek
Zastosowane zniżki pozwalają kupić mieszkania nawet za 5 proc. ich wartości. Cały proces powinien się zakończyć w 2015 roku. Przepisy, umożliwiające zbywanie mieszkań zakładowych, obowiązują od 2000 roku. Z powodzeniem korzysta z nich Katowicki Holding Węglowy. Teraz problem rozwiązuje Kompania Węglowa.
– Zmiany organizacyjne w górnictwie i słabość w zakresie zarządzania nieruchomościami sprawiły, że przez wiele lat nie działo się nic. Tak naprawdę ten proces uruchomiliśmy w Kompanii Węglowej w 2008 roku – wyjaśnia Jacek Korski, wiceprezes górniczej spółki.
Procedura nabrała już sporej dynamiki. O ile w 2007 roku KW sprzedała 4 mieszkania, przed rokiem 182, to w pierwszym półroczu 2009 roku nabywców znalazły już 302 lokale mieszkalne. Według szacunków zespołu, zajmującego się zbywaniem mieszkań zakładowych, należących do Kompani Węglowej, do końca roku właścicieli zmieni 600 mieszkań.
– Mamy zgodę właściciela, żeby te mieszkania przeznaczać do sprzedaży. Należy uszanować dążenia lokatorów mieszkań zakładowych, aby stać się ich właścicielami. Z drugiej strony wynajmowanie mieszkań nie jest wiodącą sferą działalności Kompanii Węglowej – uważa Jacek Korski.
Kompania Węglowa na początku ubiegłego roku miała ponad 6 tys. mieszkań zakładowych. Mieszkania rozrzucone są po całym województwie śląskim, w „spadku” odziedziczone zostały po dawnych spółkach węglowych.
– Gdyby znajdowały się w zwartym osiedlu, w jednym miejscu, i były łatwe do zarządzania, to prawdopodobnie nadal chcielibyśmy być ich właścicielami i na nich zarabiać – opowiada wiceprezes Jacek Korski.
Zarządzanie rozproszonym majątkiem to nie tylko problem organizacyjny, ale także finansowy. Z tego powodu, a także dlatego, by wyjść naprzeciw oczekiwaniom lokatorów, górnicza spółka rozpoczęła proces sprzedaży lokali. Mieszkania są zbywane na preferencyjnych warunkach lokatorom.
– Obecni najemcy nie muszą się obawiać, że powtórzy się historia huty „Zabrze” i budynki zostaną sprzedane wraz z nimi komercyjnemu klientowi. Sprzedaż lokatorów wraz z budynkiem nie mieści się standardach realizowanych przez Kompanię Węglową – twierdzi Korski, podając jako przykład 320 mieszkań w Siemianowicach Śląskich, których sytuację prawną spółka uregulowała w ostatnim czasie.
Cały proces wiąże się z benedyktyńską wręcz pracą dokumentacyjną. Mieszkania nie można sprzedać w sytuacji, gdy nieuregulowany jest jego status prawny. Dotyczy to zarówno budynku mieszkalnego, jak i działki, na której został wzniesiony, a wiele należących do KW budynków zbudowano na cudzym gruncie. Drażliwe do rozwiązania sprawy pojawiły się na przykład w Zabrzu i Bytomiu, gdzie trwają poszukiwania następców prawnych ostatnich, udokumentowanych właścicieli działek, a bywa, że zapisy w księgach wieczystych pochodzą jeszcze sprzed wojny. Taką mrówczą robotą w centrali KW zajmuje się 20 osób.
– Pewnych procedur biurokratycznych i sądowych nie da się przeskoczyć, dlatego jesteśmy w stanie skierować do sprzedaży 600 mieszkań rocznie – mówi wiceprezes.