Górnictwo: Zwolnienia grupowe w PG Silesia mogą dotyczyć 250 osób

fot: Maciej Dorosiński

Górnictwo jest jedną z branż, w której można zaobserwować potrzebę wzrostu zatrudnienia

fot: Maciej Dorosiński

W poniedziałek, 10 sierpnia, rozpoczęły rozmowy zarządu PG Silesia ze stroną społeczną dotyczące planowanych zwolnień grupowych. Jak przekazali przedstawiciele kopalni zwolnienia mogą dotyczyć 250 pracowników.

- Celem tych konsultacji jest analiza wpływu wstrzymania prac przygotowawczych na stan zatrudnienia oraz wypracowanie jak najlepszych rozwiązań dla załogi – przekazała Małgorzata Bajer, rzeczniczka PG Silesia. Jak dodała, 5 sierpnia związki zawodowe zostały poinformowane o planowanych zwolnieniach, które mają się odbyć w okresie od września br. do marca 2021 r. i mają objąć maksymalnie 250 osób.

- Zwolnienia mają związek ze wstrzymaniem prac przygotowawczych. Zgodnie z ustaleniami, kopalnia do końca 2021 r. ma wydobyć węgiel z czterech ścian. W przypadku dwóch ostatnich prace przygotowawcze jeszcze trwają, ale wkrótce mają się zakończyć. Wszystkie prace przygotowawcze w czwartym kwartale zostaną wstrzymane. To oznacza, że będziemy musieli przydzielić pracownikom wykonującym do tej pory prace w przodkach inne zadania w taki sposób, by zapewnić ciągłość wydobycia udostępnionych już ścian. Wprowadzone ograniczenia w wydobyciu nie pozwolą jednak przydzielić nowych zadań wszystkim pracownikom kopalni. Niestety dla części osób będą oznaczały konieczność znalezienia zatrudnienia poza PG Silesia. 250 osób to maksymalna liczba osób. Będziemy się starali dla największej liczby pracowników znaleźć inne zajęcia, a dla tych, którzy stracą zajęcie znaleźć inne formy wsparcia – powiedziała rzeczniczka PG Silesia.

Kopalnię Silesia w 2010 r. kupił czeski koncern EPH. Zakład jest obecnie największą prywatną kopalnią w Polsce i zatrudnia ok. 1,7 tys. osób. Przypomnijmy, że pod koniec kwietnia br. Danniel Křetínský, do którego należy EPH, zapowiedział, że wycofuje się węglowego biznesu w Polsce. Jak argumentowali przedstawiciele koncernu prowadzenie działalności operacyjnej w czechowickiej kopalni jest „nieuzasadnione ekonomicznie”.

Wskazywali, że niekorzystny wpływ na sytuację w branży węglowej mają: wzrost cen emisji CO2, wzrost wynagordzeń i epidemia koronawirusa.

„Podczas spotkania zarządu PG Silesia z większościowym udziałowcem, które odbyło się 30 kwietnia b.r. podjęto decyzję, iż należy zweryfikować plany wydobywcze kopalni w taki sposób, by skoncentrować się głównie na działaniach krótkoterminowych. Właściciel zapewnił również o dalszym wsparciu finansowym PG Sielsia do końca roku 2021, pod warunkiem solidarnego obniżenia wynagrodzeń wszystkich pracowników PG Silesia o 10 proc. Dlatego też 20 maja b. r. podpisano porozumienie ze Związkami Zawodowymi właśnie w zakresie solidarnego obniżenia wynagrodzenia. Dzięki temu została zapewniona ciągłość finansowania działalności kopalni do końca roku 2021. Porozumienie z 20 maja 2020 roku nie gwarantowało natomiast utrzymania stanu zatrudnienia na obecnym poziomie” - czytamy w stanowisku spółki.

Czy zapowiedź większościowego udziałowca o wycofaniu się oznacza, że kopalnia zostanie definitywnie zamknięta do końca 2021 r.? Przedstwiciele PG Silesia podkreślają, że spółka przez cały czas stara się znaleźć nowego inwestora dla kopalni. W maju br. zarząd spółki poinformował o możliwości przekazania udziałów mniejszościowym udziałowcom lub Skarbowi Państwa.

„Do Ministerstwa Aktywów Państwowych trafiła także oferta przekazania kopalni opiewająca na symboliczną kwotę. Do chwili obecnej nie otrzymaliśmy żadnej oficjalnej odpowiedzi. Należy również zaznaczyć, iż całość procesu sprzedaży i rozmów z potencjalnymi inwestorami koordynuje akcjonariusz” - napisała spółka w komunikacie.

- Kopalnia jest bardzo dobrze przygotowana do przekazania potencjalnemu inwestorowi. Jeśli chodzi o obecne złoże, to eksploatacja może być tu prowadzona przez następne 10 lat – zapewnia Małgorzata Bajer.

- To było pierwsze spotkanie i miało bardziej organizacyjny charakter. Póki co jedyna konkretna informacja, którą możemy przekazać dotyczy tego, że w okresie od września do marca przyszłego roku PG Silesia planuje zmniejszenie stanu zatrudnienia o 250 osób. W tym gronie są też osoby, które mają umowy na czas określony. Kolejne spotkanie odbędzie się w środę - powiedział po zakończeniu poniedziałkowego spotkania Grzegorz Babij, przewodniczący NSZZ Solidarność przy PG Silesia.

- Zawiadomienie o zwolnieniach grupowych było dla nas zaskoczeniem. 31 lipca odbyło się Walne Zgromadzenie Udziałowców, gdzie podjęto decyzję o planie krótkoterminowym. Początkowo w komunikacie nie było mowy o żadnych zwolnieniach, a jedynie o rozdysponowaniu pracowników do innych prac. Na dodatek porozumienie majowe podpisywaliśmy właśnie po to, żeby utrzymać zatrudnienie. Załoga zgodziła się na obniżenie wynagrodzeń, aby chronić miejsca pracy - zaznaczył związkowiec.

Strona związkowa również próbuje znaleźć inwestora, który uratuje zakład. Tutaj historia się powtarza, bo dokładnie tak samo było w 2010 r. - wtedy to właśnie związkowcy uratowli zakład przekonując przedstawiciele EPH do zainwestowania w Czechowicach-Dziedzicach. Szef Solidarności podkreśla, że obecnie jest trzech potencjalnych inwestorów, którzy podjęli rozmowy w sprawie przejęcie udziałów w PG Silesia. Jeden to koncern z amerykańskim kapitałem.

- W grę wchodzi też możliwość założenia spółki na nowo, dokładnie tak jak zakładana była PG Silesia. Pojawiła się propozycja przekazanie udziałów za złotówkę mniejszoścowym udziałowcom. Można byłoby taki projekt zrobić, ale my musimy mieć po prostu czas na znalezienie inwestora, a zaczyna go nam brakować - zaznaczył Babij.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

OPZZ pisze do rządu w sprawie ETS

Czekamy na unijne propozycje reform systemu ETS. Związkowcy OPZZ apelują do rządu o działania w tej sprawie.

Pogotowie strajkowe w państwowym gigancie

Dwie działające w Grupie Azoty Puławy organizacje związkowe ogłosiły pogotowie strajkowe i przedstawiły listę 13 żądań, które dotyczą warunków pracy, płacy, praw i wolności związkowych. Grupa Azoty poinformowała o trudnej sytuacji spółki i zapewniła, że analizuje otrzymane postulaty.

Bezpieczna sieć dzięki współpracy prosumentów. Enea Operator prezentuje wyniki kontroli

Enea Operator kontynuuje prace związane z monitoringiem i kontrolą mikroinstalacji OZE przyłączonych do swojej sieci. Dotychczasowe wyniki potwierdzają, że zdecydowana większość prosumentów wywiązuje się z obowiązków wynikających z umów oraz przepisów i eksploatuje swoje instalacje zgodnie ze zgłoszonymi parametrami. Jednocześnie przeprowadzone analizy i kontrole wykazały również przypadki nieprawidłowości wymagających podjęcia działań korygujących.

Wiatr, woda i słońce zmieniają Europę. OZE na rekordowym poziomie

W pierwszym kwartale 2026 r. 45,5 proc. energii elektrycznej wytwarzanej w Unii Europejskiej pochodziło ze źródeł odnawialnych – wynika z danych Eurostatu. Oznacza to wzrost w porównaniu z analogicznym okresem 2025 r., kiedy udział ten wynosił 42,7 proc.