Górnictwo: Związkowcy zakończyli okupację siedziby PGG

fot: Maciej Dorosiński

Jedną ze 174 spółek nadzorowanych przez ministra aktywów państwowych jest Polska Grupa Górnicza

fot: Maciej Dorosiński

 - Związkowcy z Sierpnia'80, od poniedziałku okupujący salę konferencyjną w katowickiej siedzibie Polskiej Grupy Górniczej (PGG), w środę po południu zakończyli protest w tej formie i opuścili budynek spółki. Kończą się też blokady kolejowej wysyłki węgla z kopalń do elektrowni.

Polska Grupa Górnicza SA zawiadamia, że w środę 22 grudnia około godz. 13 grupa związkowców WZZ Sierpień 80, którzy przebywali w sali konferencyjnej Centrali PGG w Katowicach, opuściła budynek spółki. Tym samym zakończył się protest rozpoczęty w poniedziałek 20 grudnia, połączony z okupacją budynku przy ul. Powstańców w Katowicach - poinformowała w komunikacie PGG.

Stopniowo kończy się też związkowy protest polegający na blokadzie transportu węgla z kopalń od elektrowni. Jak wynika z informacji PGG, w środę późnym popołudniem torowiska w większości były już odblokowane.

We wtorek po południu zaplanowane na jedną dobę blokady torów rozpoczęły się przy kopalniach Piast-Ziemowit, a następnie Staszic-Wujek, Halemba, Mysłowice-Wesoła i Sośnica. W nocy blokadę rozpoczęli związkowcy z kopalni Rydułtowy, a w środę rano górnicy z kopalń Bielszowice, Marcel i Jankowice - w godzinach porannych blokady trwały w sumie w 9 kopalniach. W ciągu dnia torowiska były stopniowo odblokowywane.

Protest ma charakter ostrzegawczy. Jak podkreślają związkowcy, na razie dłuższa akcja nie jest planowana, aby nie narażać społeczeństwa na przerwy w dostawie energii. Blokada dotyczy wyłącznie węgla transportowanego do elektrowni. Sprzedaż surowca dla odbiorców indywidualnych odbywa się normalnie - poinformowało biuro prasowe śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

W skład Komitetu Protestacyjno-Strajkowego w PGG wchodzą cztery centrale związkowe: Solidarność, ZZG, Kadra i Związek Zawodowy Pracowników Dołowych, zaś odrębną akcję protestacyjną prowadzi związek Sierpień'80, którego członkowie również uczestniczyli w blokadzie wysyłki węgla.

Powodem decyzji o ogłoszeniu pogotowia strajkowego w PGG i rozpoczęciu protestu było fiasko rozmów z zarządem spółki dotyczących zwiększenia funduszu płac. Związkowcy domagają się rekompensaty pieniężnej za przepracowane weekendy lub wypłaty jednorazowego świadczenia dla załogi.

Przedstawiciele związków wskazują, iż z powodu trwającego w całej Europie kryzysu energetycznego i niedoboru surowców energetycznych, górnicy od miesięcy pracują w nadgodzinach i w weekendy, co pozwala uniknąć przerw w dostawie energii i ciepła dla społeczeństwa. Fundusz płac w PGG nie został jednak zwiększony o dodatkowe środki na wynagrodzenie za ponadnormatywną pracę - argumentują.

Przedstawiciele Komitetu protestacyjnego podkreślają, że dzięki krajowemu węglowi Polska od wielu miesięcy ma niemal najtańszą energię w Unii Europejskiej, a rachunki za prąd rosną znacznie wolniej niż w innych europejskich krajach.

Negocjacje w PGG są prowadzone w ramach procedury sporu zbiorowego. 21 grudnia związki zawodowe i zarząd spółki podpisały protokół rozbieżności. Kolejne rozmowy, z udziałem wiceministra aktywów państwowych Piotra Pyzika, odbędą się 28 grudnia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.