Górnictwo: związkowcy z Solidarności chcą uczestniczyć w notyfikacji

fot: Andrzej Bęben/ARC

Krajowa Sekcja Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ "Solidarność" chce reprezentować stronę społeczną w rozmowach z urzędnikami Unii Europejskiej

fot: Andrzej Bęben/ARC

Górnicza "Solidarność" chce, by strona społeczna mogła uczestniczyć w procesie notyfikacji pomocy publicznej dla polskich kopalń. W piątek (15 września) skierowała list w tej sprawie do premier Beaty Szydło.

"Solidarność" domaga się również upublicznienia pełnej treści dokumentu notyfikującego zgodę Komisji Europejskiej na pomoc publiczną, wskazując, że np. daty przeniesienia kopalń do Spółki Restrukturyzacji Kopalń są utajnione. Chce także ujawnienia raportów z przeprowadzonych ponad rok temu audytów spółek węglowych.

W liście do szefowej polskiego rządu związkowcy z Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego (KSGWK) NSZZ "Solidarność" przypomnieli, że przedstawiony kilka miesięcy temu wniosek do Ministra Energii o pełne upublicznienie dokumentu notyfikującego wciąż nie doczekał się realizacji.

Powołując się na swoje nieoficjalne informacje związkowcy oczekują, że polski rząd niebawem wystąpi z wnioskiem o aktualizację dokumentu notyfikacyjnego. Powodem są zmiany organizacyjne w branży górnictwa węgla kamiennego, m.in. włączenie kopalń Katowickiego Holdingu Węglowego do Polskiej Grupy Górniczej, czy włączenie aktywów Kompanii Węglowej oraz Katowickiego Holdingu Węglowego do Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

- Niestety, wszystko to wciąż jest okryte tajemnicą, do której jako strona społeczna nie mamy żadnego wglądu ani dostępu do informacji. Co więcej, nie wiemy kto ze strony resortu energii odpowiada za ten proces. Z nieoficjalnych informacji wynika, że osobą odpowiedzialną za ten ważny proces jest były wiceminister energii Wojciech Kowalczyk, który już za rządów koalicji PO-PSL był negocjatorem polskim w Brukseli. Problem w tym, że Wojciech Kowalczyk już kilka miesięcy temu opuścił resort energii, by objąć stanowisko wiceprezesa zarządu Polskiej Grupy Energetycznej - wskazali przedstawiciele górniczej "Solidarności".

Dlatego związkowcy domagają się upublicznienia informacji na temat procesu notyfikacji pomocy publicznej dla polskich kopalń, w tym odpowiedzi, jaki jest udział zarządu PGE w tym procesie. Ponadto uważają, że reprezentanci górniczych związków zawodowych powinni uczestniczyć w negocjacjach z urzędnikami Komisji Europejskiej, reprezentując w nich interes społeczny środowiska górniczego w Polsce.

- Nadal domagamy się również upublicznienia raportów z audytów przeprowadzonych w spółkach górniczych. Pan minister Krzysztof Tchórzewski wielokrotnie w trakcie spotkań, a także w przekazach medialnych, zapowiadał ich upublicznienie - przypomnieli działacze górniczej "Solidarności".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.