Górnictwo: Związkowcy ogłosili pogotowie strajkowe i dobową blokadę wysyłki węgla

fot: Maciej Dorosiński

- Jeżeli teraz okaże się, że nie będzie subsydiowania, to znaczy, że od maja opowiadali nam bajki - Bogusław Hutek, lider górniczej Solidarności

fot: Maciej Dorosiński

- Po wtorkowym fiasku rozmów płacowych w Polskiej Grupie Górniczej związkowcy powołali sztab protestacyjno-strajkowy i ogłosili pogotowie strajkowe. Rozpoczęli też zaplanowaną na całą dobę blokadę wysyłki węgla z kopalń do elektrowni - poinformował szef górniczej Solidarności Bogusław Hutek.

Dodał, że w pierwszej kolejności zablokowane zostały tory, którymi wyjeżdżają pociągi z węglem z kopalni Piast-Ziemowit. Na kolejnych zmianach do akcji mają dołączać kolejne kopalnie PGG, a w każdej z nich blokada wysyłki węgla koleją ma trwać dobę.

- To sygnał ostrzegawczy dla rządu, że na spotkaniu 28 grudnia (...) oczekujemy konkretów - nie tylko w sprawach finansowych, ale także tego, jak ta firma ma przetrwać i funkcjonować w przyszłym roku. Jeżeli takich konkretów nie usłyszymy, od 4 stycznia rozpoczniemy całkowitą blokadę wysyłki węgla - poinformował Hutek, który jest szefem S w PGG oraz przewodniczącym całej górniczej Solidarności.

Związkowiec zastrzegł, że rozpoczęta we wtorek blokada dotyczy wysyłki węgla koleją do elektrowni, nie dotyczy natomiast sprzedaży surowca dla odbiorców indywidualnych. Związkowcy nie planują obecnie blokady dłuższej niż dobę, by - jak mówił Hutek - nie narażać energetyki na zakłócenia mogące skutkować brakiem dostaw energii elektrycznej do odbiorców.

Wtorkowe rozmowy płacowe w PGG zakończyły się podpisaniem protokołu rozbieżności. Grupa związkowców z Sierpnia'80, od poniedziałku przebywających w katowickiej siedzibie PGG, postanowiła na razie pozostać w budynku spółki. Ten i inne związki zapowiadają dalsze akcje protestacyjne.

Związkowcy chcą zwiększenia tegorocznego funduszu wynagrodzeń w PGG - wypłaty dodatkowej rekompensaty pieniężnej za przepracowane w ostatnich miesiącach weekendy lub wypłaty jednorazowego świadczenia dla załogi. Nieoficjalnie związkowcy wymieniają kwotę ok. 60-70 mln zł, jakie PGG miałaby przeznaczyć na dodatkową wypłatę dla pracowników.

Jak tłumaczył po zakończeniu wtorkowych rozmów prezes PGG Tomasz Rogala, obecnie spółka, która liczy na uruchomienie pomocy publicznej zgodnie z zawartą w maju br. umową społeczną, nie może podejmować decyzji kosztowych, które burzyłyby model proponowanego systemu wsparcia. Model ten jest podstawą zarówno rozmów z Komisją Europejską na temat notyfikacji programu dla górnictwa, jak i podstawą trwających obecnie w parlamencie prac nad ustawą ustanawiającą system wsparcia dla branży górniczej.

Rogala podkreślił, że spółka szanuje postulaty strony społecznej, nie ma jednak obecnie możliwości uruchomienia dodatkowych środków na wypłaty.

Obecne rozmowy toczą się w ramach procedury spory zbiorowego. Kolejnym, po podpisaniu protokołu rozbieżności, etapem sporu powinny być rozmowy przy udziale mediatora.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.