Znikający deputat górniczych emerytów

fot: Maciej Dorosiński

Zakaz palenia węglem w piecach może wprowadzić jedynie sejmik województwa, który w najbliższy poniedziałek ma dyskutować nt. programu ochrony powietrza w Małopolsce. Uchwała o zakazie używania węgla byłaby omawiana dopiero po przyjęciu tego dokumentu - w październiku, a sam zakaz obowiązywałby wszystkich mieszkańców za pięć lat.

fot: Maciej Dorosiński

Od stycznia grupa zdesperowanych emerytów ze zlikwidowanych kopalń szturmuje biura Centrum Usług Wspólnych w Katowickim Holdingu Węglowym, żeby uzyskać wypłatę deputatów węglowych, które zawieszono w firmie jesienią na trzy lata.

Okazuje się, że najgorzej mają teraz ci, którzy nie sprzedawali talonów handlarzom pod bramą kopalni (jak większość, po ok. pół tysiąca złotych za tonę), ale odbierali węgiel deputatowy w naturze, żeby naprawdę palić nim w piecu. Tak jak Kazimierz P. (66 lat), który w 1999 r. odszedł na emeryturę z kopalni Kleofas, a po 3 t węgla na rok zgłaszał się do Działu Zbytu w Staszicu. Niedawno usłyszał, że więcej już węgla nie będzie.

- Rozumiem, że firma jest w potrzebie. Nawet bym się z tym pogodził. Ale dlaczego nie traktuje się nas sprawiedliwie? - pyta emeryt i opisuje, że jego o 10 lat starszy kolega - Władysław Z., który z Kleofasa odszedł na emeryturę w 1985 r., mimo zawieszenia świadczeń w KHW ciągle dostaje deputatowe pieniądze razem z emeryturą wypłacaną przez ZUS. - Pokazywał mi dokumenty. Czarno na białym stało tam, że od marca Władysław dostanie od ZUS równowartość 3 t po 152 zł. A ja zero, tylko gołą emeryturę. I gdzie tu równość? - zastanawia się Kazimierz P.

Problem dotyczy 260 emerytów, którzy do niedawna mogli odbierać deputat w naturze. Znacznie więcej, bo aż 7 tys., jest tych, którzy odchodząc z katowickich likwidowanych kopalń, od razu zadeklarowali, że chcą tylko ekwiwalent. ZUS wypłaca im go bez przeszkód, mimo zawieszenia deputatów w KHW.

Mniejszość czuje się bardzo pokrzywdzona. Swoje pretensje emeryci wyładowują na urzędniczkach CUW, które od tygodni wyjaśniają im, że paradoks wynika z przepisów. Próbują też znaleźć jakieś pomocne rozwiązanie. - Niektórzy z emerytów przychodzą do nas prosto z delegatury ZUS, gdzie podobno zrobiono im nadzieję, że jeśli dostarczą dokumenty o zawieszeniu deputatu w naturze, to mogą żądać przeliczenia emerytury na nowo i wtedy ZUS, który dostaje na deputaty węglowe dotację z budżetu państwa, zacznie płacić im dodatkowo równowartość 3 t węgla - usłyszeliśmy w biurze CUW.

Czy to możliwe, by ZUS przejął wypłatę ekwiwalentu za zawieszone deputaty w naturze dla ćwierci tysiąca emerytów zlikwidowanych katowickich kopalń?

- Dlaczego nie? - zastanawia się pracownica KHW. - W nowej ustawie węglowej, którą uchwalono 22 stycznia tego roku, nie wyczytaliśmy niczego, co byłoby przeciwwskazaniem dla takiego rozwiązania. Zapoznajemy się teraz z rozporządzeniami do ustawy. Teoretycznie moglibyśmy przekazać ich papiery do ZUS. Żeby tylko nie okazało się, że najpierw emeryci zrezygnują formalnie z pobierania deputatu w naturze u nas, a potem ZUS powie im, że jednak nie wypłaci. Zostaliby wtedy na lodzie + powiedziano nam w biurach CUW, dodając, że sprawa dotyczyć będzie niedługo górników, którzy odejdą z kopalń Mysłowice czy Kazimierz-Juliusz, przeznaczonych do zamknięcia w KHW.

Jaką decyzję mogą podjąć urzędnicy w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych?

Post scriptum
Zupełnie inna jest sytuacja w zakładach górniczych, które ciągle działają. Zdaniem urzędników CUW ich emeryci nie mają wielkiego pola manewru, bo już od kilku lat całe należne świadczenie za 8 t deputatu węglowego, za wszystkie lata pracy uwzględniane jest w chwili naliczania wysokości emerytury, a stare świadczenia emerytalne zostały przeliczone na nowo. - Tylko w pojedynczych, wyjątkowych przypadkach mogło dojść do sytuacji, że któremuś z emerytów jeszcze nie przeliczono świadczeń. Jeśli ktoś nie ma pewności, czy tak się stało, wystarczy zwrócić się do Centrum Usług Wspólnych i sprawdzimy to na miejscu + informują pracownice KHW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od soboty do poniedziałku maksymalne ceny paliw: benzyna 95 - 6,73 zł za litr, diesel - 7,88 zł

Od soboty do poniedziałku włącznie litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,73 zł, benzyny 98 - 7,59 zł, a diesla - 7,88 zł - wynika z piątkowego obwieszczenia Ministra Energii. Następne obwieszczenie Ministra Energii ws. maksymalnych cen paliw zostanie opublikowane 5 października i określi ceny na wtorek.

Koszt obniżki akcyzy i VAT na paliwa to ponad 5,36 mld zł

Koszt obniżki VAT na paliwa silnikowe to ponad 3,2 mld zł, a redukcja stawek akcyzy oznacza spadek dochodów budżetu o 2,1 mld zł - podano w ocenie skutków regulacji, dołączonej do projektu rozporządzeń ministra finansów. W piątek zostały opublikowane rozporządzenia obniżające stawkę podatku od towarów i usług oraz akcyzy. 

Od wieży w koronach drzew po „Śląskie Smaki”. Dyplomy marszałka za zasługi dla rozwoju turystyki

W Bielskim Centrum Kultury odbyły się wojewódzkie obchody Światowego Dnia Turystyki, podczas których wręczono Dyplomy Marszałka Województwa Śląskiego za zasługi dla rozwoju turystyki w 2026 roku. Wyróżnienia trafiły do osób i instytucji, które promują lokalne atrakcje i budują turystyczną markę regionu.

Certyfikacja Single-Pair Ethernet w sieciach przemysłowych - wymagania, pomiary i weryfikacja infrastruktury

Jak światłowodowe systemy monitoringu wspierają bezpieczeństwo infrastruktury w górnictwie i energetyce?