Górnictwo: zmierzyć intensywność drgań

fot: Witold Gałązka/ARC

Stacje sejsmologiczne (na zdj. jedna z najnowocześniejszych w ruchu Wesoła kopalni Mysłowice-Wesoła) monitorują po kilkadziesiąt wstrząsów górniczych każdej doby.

fot: Witold Gałązka/ARC

Silne drgania odczuwalne wewnątrz i na zewnątrz budynków. Część osób doznaje uczucia lęku. Z otwartych naczyń może się wylewać płyn. Drgania mogą być odczute jak uderzenie ciężarówki w ścianę. W epicentrum wstrząsu drgania odczuwane są jak silne uderzenie w budynek od spodu. Ściany trzeszczą, a meble mogą się przemieszczać lub kołysać – to bynajmniej nie opis końca świata, ale wcale nie mniej mrożący krew w żyłach scenariusz tego, co może towarzyszyć wstrząsom opisanym w Górniczej Skali Intensywności Drgań. Dokładniej – w IV stopniu ich intensywności.

Naturalnie to tylko teoria, ponieważ zdaniem ekspertów wstrząsy spowodowane ruchem zakładów górniczych z pewnością nie spowodują żadnego kataklizmu.

Górnicza Skala Intensywności Drgań została opracowana w Głównym Instytucie Górnictwa we współpracy z Polską Grupą Górniczą.

- Ma być pomocna w ocenie wpływu oddziaływania wstrząsów górniczych na budynki w zakresie od drgań nieszkodliwych, przez drgania powodujące uszkodzenie elementów wykończeniowych, aż do granicy, powyżej której możliwe jest, choć mało prawdopodobne, wystąpienie uszkodzeń o charakterze konstrukcyjnym – wyjaśnia Adam Barański z Zespołu Zagrożeń Naturalnych Biura Produkcji Polskiej Grupy Górniczej.

Pięć stopni
Skala GSID wyróżnia pięć stopni (od 0 do IV). Opisują one wpływ oddziaływania wstrząsów górniczych w budynkach i obiektach infrastruktury powierzchniowej, intensywność odczuwania drgań przez ludzi i uciążliwość użytkowania obiektów budowlanych.

- Skala ta mówi nam także o prędkości lub przyspieszeniu przemieszczania się cząstek gruntu na powierzchni terenu w wyniku wstrząsu górniczego w różnych odległościach od ogniska wstrząsu. W trakcie badań nad nią stwierdziliśmy ponad wszelką wątpliwość, że wstrząsów górniczych nie można porównywać z trzęsieniami ziemi, ponieważ mają zupełnie inny charakter. Z pewnością nie spowodują żadnej tragedii w sensie zawalenia budynku, bo to nie jest ten poziom zagrożenia – tłumaczy dalej Adam Barański.

Niektórzy starają się odnosić energię wstrząsów górniczych do skali Richtera stosowanej do trzęsień ziemi. Choć matematycznie jest to jak najbardziej możliwe, to w jego opinii nieuzasadnione.

- Choćby z tego względu, że drgania gruntu spowodowane trzęsieniami ziemi mają niższe częstotliwości od wstrząsów górniczych i trwają nawet kilkanaście minut. Tymczasem wstrząsy górnicze trwają maksymalnie kilkanaście sekund i nie ma możliwości, aby wprowadziły one budynek w zgubne drgania rezonansowe – wskazuje Barański.

Lepiej poznać zjawisko
Nie zmienia to jednak faktu, że wstrząsy górnicze powodują szkody w budynkach. Tego przedsiębiorcy nie kwestionują. Pamiętać należy jednak, że nie każde spękanie na ścianie jest konsekwencją ruchu zakładu górniczego. Wielu właścicieli domów próbuje jednak mniej lub bardziej świadomie zrzucić tę odpowiedzialność na zakłady górnicze. Nie jest to już jednak takie łatwe jak dawniej.

- W sytuacjach spornych bądź sądowych szczegółowe analizy i obliczenia są istotne. Większość tych rzetelnych ekspertyz budowlanych potwierdzają założenia skali GSI. Jednak podkreślam, że skala nie jest narzędziem do walki z ludźmi i ich racjami, ale została sworzona po to, żeby poznać lepiej samo zjawisko i dzięki temu móc działać wyprzedzająco. Wręcz wskazać administratorom lub właścicielom na konieczność wykonania zabezpieczeń w budynkach. Jednak w niektórych sytuacjach może być naszym narzędziem obrony – podsumowuje Adam Barański.

Zdaniem Krzysztofa Gromysza z Wydziału Budownictwa Politechniki Śląskiej istnieje możliwość budowania modeli matematycznych, które odwzorowują zjawiska wstrząsów górniczych. Tym samym da się odtworzyć rzeczywistą genezę szkód powstających na budynkach lub w ich wnętrzach.

 

O wpływie wstrząsów górniczych na powierzchnię mowa była podczas tegorocznej Szkoły Eksploatacji Podziemnej w Krakowie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jest już Rada Interesariuszy dla wpisu Kopalni Guido i Sztolni Królowa Luiza na listę UNESCO

Podczas inauguracyjnego posiedzenia, które odbyło się w Sztolni Królowa Luiza, oficjalnie powołano Radę Interesariuszy – grono przedstawicieli różnych środowisk, którzy będą uczestniczyć w procesie przygotowania nominacji „Historycznego kompleksu wydobycia węgla kamiennego w Zabrzu (XVIII–XX wiek)” do wpisu na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Teren po kopalni da nowe miejsca pracy? Taki jest plan

Jastrzębie-Zdrój chce zagospodarować tereny po byłej kopalni Jas-Mos. Ma tam powstać strefa aktywności gospodarczej.

Na Wall Street dobre nastroje i mocne wzrosty, DJI na szczycie

Pierwsza sierpniowa sesja na Wall Street zakończyła się solidnymi wzrostami, Dow Jones znalazł się na najwyższym poziomie w historii, a akcje największych spółek technologicznych gwałtownie zyskały. Ceny ropy spadły po tym, jak prezydent Donald Trump odwołał planowane ataki na Iran.

Katowice planują budowę nowego węzła przesiadkowego w Podlesiu

Miasto Katowice rozpoczyna przygotowania do realizacji kolejnego elementu Katowickiego Systemu Zintegrowanych Węzłów Przesiadkowych. Tym razem planowana inwestycja dotyczy węzła „Podlesie”, który ma ułatwić mieszkańcom południowych dzielnic miasta codzienne podróże i zachęcić do częstszego korzystania z transportu publicznego.