Górnictwo. Złoże Imielin-Północ posiada nie tylko 70 mln ton zasobów operacyjnych, ale także korzystne warunki geologiczne

1527255737 imielin rdos fbtvp3

fot: Facebook (TVP3)

Grupa wspieranych przez władze Imielina mieszkańców zarzuca, że Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nie dość dokładnie bada możliwe skutki eksploatacji złoża węgla pod miejscowością

fot: Facebook (TVP3)

W Górnośląskim Zagłębiu Węglowym brakuje węgla, który można byłoby wydobywać z płytkich pokładów w bezpieczny i ekonomicznie uzasadniony sposób – taką tezę wysunął ostatnio premier Mateusz Morawiecki. Czy rzeczywiście tak jest?

– Górnicy doskonale wiedzą, że tego węgla coraz bardziej brakuje, że jest on na niższych pokładach, zametanowany, coraz bardziej obarczony wysokim ryzykiem – argumentował premier Morawiecki na antenie Polsat News, komentując rozmowy z górniczymi związkowcami, do których doszło w końcu lipca.

Według relacji przedstawicieli strony społecznej, podczas spotkania związkowcy wskazali szefowi rządu miejsca, gdzie po węgiel można sięgnąć w sposób bezpieczny i ekonomicznie uzasadniony. To m.in. złoża Za Rowem Bełckim, Śmiłowice oraz Imielin-Północ.

Warto przypomnieć plany dotyczące tego ostatniego złoża, bo jeszcze przed kryzysem pandemicznym, który przyspieszył likwidację kopalń, miała to być część największej inwestycji Polskiej Grupy Górniczej.

Inwestycja miała być zrealizowana w ramach projektu rozbudowy kopalni Piast-Ziemowit. Nowy zakład, który nazwę miał wziąć od złoża, z którego będzie wybierał węgiel, miał być trzecim ruchem kopalni. Co ciekawe, powstanie ruchu Imielin-Północ miało być pierwszym etapem inwestycji, która w dalszej kolejności zakłada uzyskanie dostępu do złoża Ziemowit Głęboki, a następnie Piast Głęboki. Razem na całe przedsięwzięcie Polska Grupa Górnicza zamierzała przeznaczyć ok. 6 mld zł, baza zasobowa kopalni miała zostać poszerzona o 300 mln t węgla, a żywotność kopalni przedłużona do 2068 r.

Dziś, biorąc pod uwagę zapisy umowy społecznej, te plany można z pewnością odłożyć na półkę, ale wciąż interesujący jest pierwszy etap dotyczący sięgnięcia po złoże Imielin-Północ. Ta inwestycja miała kosztować 1,1 mld zł, a chodziło o zasoby operatywne wynoszące ok. 70 mln t węgla. Co ważne, jak podkreślali przedstawiciele PGG, chodziło o złoże bardzo perspektywiczne, charakteryzujące się dobrymi warunkami geologicznymi, a zarazem brakiem zagrożeń naturalnych, np. takich jak zagrożenie metanowe. Węgiel leży tam płytko – na głębokości od 450 do ok. 700 m. To nie tylko przekłada się na brak zagrożeń, ale też eliminuje konieczność budowy systemu klimatyzacji, co w dwójnasób mogłoby się przełożyć na efektywność i opłacalność wydobycia.

Pierwsze prace związane z udostępnieniem tego złoża miały się rozpocząć w 2019 roku. Rozpoczęły się nawet przygotowania do drążenia przekopu E-4 – stanowiącego główną arterię nowego zakładu. Tędy miał odbywać się transport ludzi i materiałów oraz wracać urobek do zakładu przeróbki węgla w ruchu Ziemowit.

Kolejnym etapem prac miało być drążenie przekopu E-6, a także dwóch upadowych I930 oraz I931, co pozwoliłoby na zamknięcie oczka wentylacyjnego – powietrze przewietrzające wyrobiska miało płynąć od szybów głównych zakładu macierzystego, czyli ruchu Ziemowit, i wychodzić na powierzchnię istniejącym już szybem wentylacyjnym W-II. Następnie miało się rozpocząć drążenie wyrobisk węglowych stanowiących obrys pierwszej ściany, której eksploatacja miała się rozpocząć w 2025 r. Chodzi o partię złoża w pokładzie 209. Następnie, w latach 30., miała być prowadzona eksploatacja w północnej i wschodniej części tego pokładu oraz wejście w leżący wyżej pokład 207. Możliwość eksploatacji pokładu 206 miała być podjęta w przyszłości.

Otwartą kwestią była też modernizacja szybu W-II, tak aby oprócz odprowadzenia zużytego powietrza mogła nim zjeżdżać załoga. O tej inwestycji miała zdecydować analiza ekonomiczna, a na szali obok dodatkowych kosztów związanych z dostosowaniem szybu do jazdy ludzi i koniecznością budowy tzw. kesonu, czyli budynku nad rurą szybową, maszyny wyciągowej oraz budynku socjalnego dla załogi wraz z łaźnią, miano wziąć pod uwagę możliwość szybszego dotarcia ludzi do ściany.

Planom kopalni zdecydowanie sprzeciwili się mieszkańcy Imielina, władze miasta i ekologiczne organizacje, które nie chcą się zgodzić na eksploatację węgla. Ludzie argumentowali, że teren obniży się o kilka metrów, więc zniszczone zostaną ich domy, drogi, lokalna infrastruktura i zaburzone stosunki wodne.

Protesty przekreśliły plany kopalni. Początkowo decyzja Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach na temat wydobycia węgla ze złoża Imielin-Północ otrzymała rygor natychmiastowej wykonalności, więc PGG rozpoczęła przygotowania do złożenia wniosku koncesyjnego. Jednak pod koniec 2020 roku Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska uchyliła decyzję katowickiej RDOŚ. Sprawa miała wrócić do ponownego rozpatrzenia, ale nigdy się tak nie stało.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Air Arabia uruchomi w grudniu bezpośrednie loty z Katowic do Szardży

Air Arabia od 17 grudnia uruchomi bezpośrednie połączenie między Katowice Airport a Szardżą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Rejsy będą odbywać się cztery razy w tygodniu.

Wielkie mycie tunelu pod rondem w Katowicach. Ściany odzyskują pierwotną biel

Ponad 3 tys. metrów bieżących ścian tunelu pod rondem w Katowicach zostanie dokładnie wyczyszczonych. To największe prace utrzymaniowe w obiekcie od ponad 20 lat. Choć roboty nadal trwają, efekty są już widoczne — szare dotąd ściany odzyskują swoją pierwotną biel.

KSSE wspiera strategiczną inwestycję Nitroerg

Spółka Nitroerg zbuduje w Krupskim Młynie nowy zakład produkcji wysokoenergetycznych materiałów wybuchowych podwójnego zastosowania – pentrytu oraz heksogenu. Projekt o wartości około 300 mln zł wspiera Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna. - Inwestycja jest kolejnym przykładem wykorzystania możliwości, jakie od lipca 2025 roku Polska Strefa Inwestycji oferuje przedsiębiorstwom realizującym projekty w sektorze obronnym – podkreślił Rafał Żelazny, prezes KSSE.

Uczcili rocznicę strajku w Fazosie i opiekuna Solidarności

Z okazji 36. rocznicy strajku w Fabryce Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos w Tarnowskich Górach  w kościele pw. Piotra i Pawła odbyła się uroczysta msza święta. Pod tablicami poświęconymi strajkującym i Solidarności złożono kwiaty. W zbiegu ulic Opolskiej, Cebuli i Królika odsłonięto tablicę z nazwą skweru. Od teraz nosi on oficjalnie imię ks. Zygmunta Trochy, proboszcza parafii Piotra i Pawła w latach 1976-2006, który duszpasterską opieką objął „Solidarność”.