Górnictwo: zdaniem marszałka dobra decyzja PGG

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Obecne RPO zostało wynegocjowane w 2014 roku i dzięki temu największe środki ze wszystkich regionów trafią właśnie do nas - stwierdził marszałek Saługa

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Za dobrą wiadomość marszałek woj. śląskiego Wojciech Saługa uznał decyzję Polskiej Grupy Górniczej (PGG) o wycofaniu z oferty dla sektora komunalno-bytowego mułów węglowych i flotokoncentratów. Spalanie tych paliw przez indywidualnych odbiorców przyczynia się do smogu.

O wycofanie ze sprzedaży dla tej grupy odbiorców mułów oraz flotokoncentratów marszałek zaapelował do PGG i Jastrzębskiej Spółki Węglowej w lipcu br. W czwartek PGG, będąca największym polskim producentem węgla kamiennego, poinformowała, że wycofuje z oferty indywidualnej te rodzaje paliw. Rocznie Grupa wytwarza ich kilkaset tysięcy ton.

- To dobra wiadomość i sukces nas wszystkich, ponieważ zanieczyszczone powietrze nie zna granic i dotyczy każdego bez względu na przekonania czy poglądy. Cieszę się, że decyzje i działania samorządu spotkały się ze zrozumieniem ze strony potentata na rynku paliw, jakim jest PGG. Mam nadzieję, że będzie to czytelny sygnał dla innych do zmiany myślenia o wspólnym dobru, jakim jest środowisko i czyste powietrze - ocenił w czwartek (10 sierpnia) po południu Saługa.

PGG wyjaśniła we wcześniejszym komunikacie, że podjęła decyzję "mając świadomość negatywnych konsekwencji użytkowania mułów i flotokoncentratów w nieprzystosowanych do tego celu urządzeniach". "Decyzja jest zgodna z wcześniejszymi deklaracjami PGG oraz przyjętą i realizowaną strategią spółki" - podała w czwartek Grupa.

- 1 września br. zaczną obowiązywać przepisy śląskiej uchwały antysmogowej, które eliminują z ogrzewnictwa indywidualnego sortymenty mułowe, które stracą status legalnego paliwa i będą wymagać utylizacji. Decyzja PGG o ich wycofaniu z oferty ma więc charakter prewencyjny i służy naszym klientom - przekazał rzecznik PGG Tomasz Głogowski.

Wcześniej przedstawiciele PGG szacowali, że przyjęte na Śląsku i w Małopolsce uchwały antysmogowe wyeliminują z rynku ok. 2,5 mln ton węgla - nie tylko muły i flotokoncentraty, ale też część miałów energetycznych.

Muły i flotokoncentraty to ok. 2,5 proc. rocznej sprzedaży PGG, czyli ok. 700-800 tys. ton. Przedstawiciele spółki oceniają, że to marginalna część ogólnego wolumenu sprzedaży, dotychczasowa zaś obecność tych gatunków w ofercie dla sektora komunalno-bytowego wynikała z popytu.

Muły węglowe oraz tzw. flotokoncentraty to węgiel najniższej jakości, będący faktycznie odpadem z produkcji lepszych gatunków. Spalanie mułów w indywidualnych paleniskach to jedna z istotnych przyczyn smogu.

Muł węglowy to drobinki węgla o uziarnieniu poniżej 1 milimetra. Powstaje w zakładzie przeróbczym, gdzie wydobyty w kopalni węgiel trafia w celu poprawy jego własności energetycznych. Odbywa się to w technologicznym procesie wzbogacania, z udziałem wody - wytworzone produkty podlegają następnie procesom odwadniania, w efekcie czego powstaje muł. Poprzez jego wzbogacanie powstaje flotokoncentrat, czyli materiał opałowy charakteryzujący się wysoką wartością opałową oraz wielkością ziaren do 1 milimetra. Jego zaletą jest stabilne i ekonomiczne spalanie, wadą - emisja pyłów i innych zanieczyszczeń.

PGG poinformowała w czwartek, że przygotowując się do decyzji o wycofaniu sortymentów mułowych z sektora komunalno-bytowego, już wcześniej zawierała kontrakty handlowe na dostawy mułów i flotokoncentratów do energetyki i przemysłu, które dysponują instalacjami przystosowanymi do ich bezpiecznego zużycia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.

Grzegorz Wolnik: JSW musi być do uratowania. Taka firma nie może upaść

Przyszłość Jastrzębskiej Spółki Węglowej, wydłużenie pracy bloków Elektrowni Rybnik i powstanie drugiej metropolii na Śląsku. O tym rozmawialiśmy z Grzegorzem Wolnikiem, radnym Sejmiku Województwa Śląskiego (KO).