Górnictwo: zaplecze przed eksportową szansą?

fot: Witold Gałązka/ARC

Mirosław Bendzera przekonywał, że stać nas na udany eksport nowoczesnej i kompleksowej "polskiej technologii górniczo-energetycznej"

fot: Witold Gałązka/ARC

- Miejmy nadzieję, że polski kombajn górniczy, który znalazł się w planach rozwoju pana ministra Morawieckiego, faktycznie ruszy i pociągnie za sobą nie tylko te firmy, które kombajny te produkują, ale i całą technologię, którą można budować wokół nich – tak Mirosław Bendzera pointował dyskusję o zmianach na zapleczu górnictwa podczas konferencji Polskiego Towarzystwa Wspierania Przedsiębiorczości pod patronatem medialnym Trybuny Górniczej i portalu nettg.pl.

Perspektywy polskich firm okołogórniczych przyciągnęły w piątek (25 listopada) do katowickiego MCK uczestników popołudniowego panelu, w którym porównywano m.in. polski rynek z warunkami na świecie, szacowano szanse eksportowe polskich firm oraz interesowano się przyszłością konsolidacji Famuru z Kopeksem.

Pod hasłem „Trudne zmiany teraz, śmiałe plany, jaśniejsza przyszłość” szefowie znanych spółek zaplecza w rozmowie z Jerzym Dudałą przyznali zgodnie, że ratunkiem dla zaplecza górnictwa jest dywersyfikacja i eksport, ale czasy zmieniły się i światowe rynki czekają dziś na „nowoczesne, kompleksowe urządzenia i usługi w dobrej cenie”.

- Polska technologia w niczym nie odbiega od konkurencyjnej na świecie, a nasze rozwiązania są wręcz coraz lepsze. Powinniśmy jednak zmienić naszą „filozofię na zagranicę”, która coraz częściej oczekuje od nas kompleksowości – mówił Mirosław Bendzera, prezes Famur SA i definiował: - Chodzi o cały ciąg naszych produktów i usług spiętych łańcuchem finansowania projektu.

A jednak dobra zmiana?
Niestety dotychczas, mimo możliwości techniczno-wykonawczych, piętą Achillesową polskich spółek wokół górnictwa był dotkliwy brak wsparcia ze strony banków i państwowych instytucji, które pozwoliłyby przedstawić zagranicznym odbiorcom poważne oferty dostaw wraz z planem ich finansowania, co stało się już na świecie normą w branży.

Tymczasem wszyscy uczestnicy podkreślili, że widzą bardzo zasadniczą zmianę na lepsze. - Od kilku miesięcy KUKE (powołana przez państwo Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych – przyp. red.) bardzo się uaktywnił, podobnie jak Bank Gospodarstwa Krajowego – oceniał Mirosław Bendzera.

Piotr Kańtoch – wiceprezes Grupy Powen-Wafapomp, potwierdził:
- To najwyraźniej kwestia przykazu z góry, obserwowalna od roku.

A Henryk Stabla – prezes spółki Carboautomatyka, ocenił:
- Rządowe decyzje, że należy wspierać rodzimy przemysł są bardzo słuszne.

Czego brakuje do szczęścia?
- Elementu otwierającego udaną akcję eksportową, dyplomacji gospodarczej i solidnych źródeł finansowania – wyliczał Mirosław Bendzera, stwierdzając, że poza tym Polska ma wszelkie atuty, aby dostarczyć na rynki światowe nowoczesną, kompletną „technologię górniczo-energetyczną” począwszy od poszukiwania złóż, przez projekty i budowę kopalń, po ich wyposażenie i uruchomienie „pod klucz” a także budowę elektrowni konwencjonalnych.

Na razie w światowym starciu jesteśmy na gorszych pozycjach, bo sztukę wspierania swoich firm do perfekcji opanowały rozwinięte państwa Europy. Jako przykład posłużył niemiecki Siemens na budowie bloków energetycznych w naszym kraju, gdzie kooperacja ogranicza się do grona wybranych zachodnim partnertów, a nasze firmy nawet nie mogą marzyć o udziale w dostawach.

- Protekcjonizm partnerów zachodnich jest gigantyczny! Wmówiono nam w Polsce, że wszystko musi być takie w stu procentach rynkowe i bazujące na konkurencji. A oni po prostu się chronią – opisywał Piotr Kańtoch.

Banki zrobią kuku...
Szefowie firm potwierdzali, że odczuwają niechęć zagranicznych banków do górnictwa.

- Korzystamy z usług banków komercyjnych, które traktują branżę jak zgniłego kartofla. Od 10 lat, przy ocenie przez instytucje finansowe, zmuszeni jesteśmy zaniżać w deklaracjach poziom naszego zaangażowania w branżę, co jest fikcją – mówili, a Piotr Kańtoch opisał dosadnie kwadraturę koła: - Nawet, jeśli górnictwo się nie wykopyrtnie, to właśnie banki zrobią nam kuku...

Kopeks i Famur skorzystają razem
Słuchacze w turze pytań do dyskutantów żywo interesowali się fuzją Famuru z Kopeksem. Mirosław Bendzera objaśniał, że to, co dzieje się obecnie między dwoma producentami maszyn górniczych w Polsce jest po prostu konsekwencją utrwalonych i znanych na świecie procesów konsolidacyjnych w dobie globalizacji. Zgadzano się, że zachowanie marki Kopeksu oraz połączenie obu firm doprowadzi do pozytywnych zmian i pozwoli skorzystać z synergii i efektu skali. Szczegółowy plan połączenia firm w ramach restrukturyzacji Kopeksu znany może być już za kilka tygodni.

W oczekiwaniu na dobre skutki
Niestety przy dobrych perspektywach, troskę budzi kondycja branży w kraju. Nakłady inwestycyjne polskich kopalń spadły od szczytowego 2012 r. aż o 70 proc.. Henryk Stabla podkreślał, że bez stabilizacji w krajowym górnictwie, które stanowi bazę i poligon technologiczny dla spółek okołogórniczych, wysiłki tzw. zaplecza mogą pójść na marne.

Jak kukuruźnik do odrzutowca
Decydujące będą ruchy ze strony państwa. W branży czeka się na nie powszechnie. Anegdotycznie przywołano m.in. różnicę w standardzie rejsów lotniczych, którymi do Azji z misjami gospodarczymi podróżują niemieccy i polscy biznesmeni w towarzystwie przedstawicieli swych rządów.

- Jak kukuruźnik z trzema międzylądowaniami do międzykontynentalnego odrzutowca! – śmiano się, wyrażając jednak nadzieję, że po pierwsze rządowi uda się przeprowadzić plan naprawy kopalń i uratować sytuację zwłaszcza w KHW, po drugie – że plany gospodarcze promowania polskiej wytwórczości i innowacyjności zaczną wkrótce przynosić praktyczne owoce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.