Górnictwo: Za sprawą Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska procedura koncesyjna wraca do punktu wyjścia

fot: Witold Gałązka/ARC

Wśród projektów PGG jest budowa nowej kopalni Imielin Północ, która byłaby trzecim ruchem kopalni Piast-Ziemowit (na zdj.)

fot: Witold Gałązka/ARC

Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska uchylił w całości decyzję Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach dotyczącą środowiskowych uwarunkowań wydobycia węgla ze złoża Imielin Północ. To oznacza, że działania związane z uzyskaniem koncesji wydobywczej wracają do punktu wyjścia. Polska Grupa Górnicza na razie nie komentuje tej decyzji, ale w spółce coraz wyraźniej słychać, że stawia ona pod znakiem zapytania dalsze istnienie kopalni Ziemowit.

Projekt wydobycia węgla ze złoża Imielin Północ do początku spotkał się z dużym sprzeciwem społecznym. Rozwiązaniu zdecydowanie sprzeciwiają się mieszkańcy i ekolodzy, którzy boją się, że szkody górnicze zniszczą ich domy, drogi i lokalną infrastrukturę. W efekcie decyzja środowiskowa wydana przed dwoma laty przez RDOŚ, która jest niezbędna, aby ubiegać się o koncesję wydobywczą, została zaskarżona przez mieszkańców i organizacje ekologiczne. Odwołania zostały jednak odrzucone, a decyzji został nadany rygor natychmiastowej wykonalności.

W efekcie całe sporne postępowanie zostało skierowane do GDOŚ w Warszawie, które kontynuowało postępowanie w II instancji.

Zawiadomienie dotyczące decyzji GDOŚ zostało opublikowane 12 listopada br. Można w nim przeczytać, że Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska uchylił w całości decyzję Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach z 1 października 2018 r. o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia pod nazwą: „Wydobywanie węgla kamiennego ze złoża Imielin Północ” i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji.

Jakie były powody takiej decyzji? Oficjalnego stanowiska jeszcze nie poznaliśmy. Jednak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, że GDOŚ uznał, że zakres informacji, o który dodatkowo musiałby wnioskować do PGG, był zbyt duży. Chodziło m.in. o przekazanie trzech wariantów rozwiązań technologicznych wydobycia we wnioskowanym obszarze. Najwyraźniej GDOŚ stwierdził, że to kluczowe informacje, które powinny zostać przedstawione wcześniej w pierwszym etapie postępowania, a uzupełnienie ich teraz zaburzałoby również dwuinstancyjny charakter postępowania. Decyzja w praktyce oznacza, że teraz RDOŚ znów wznowi procedurę, zwracając się o uzupełnienie informacji przez górniczą spółkę.

PGG nie komentuje na razie decyzji GDOŚ. Jednak, jak nieoficjalnie przyznają przedstawiciele spółki, nawet jeśli finalnie uda się uzyskać koncesję wydobywczą na Imielin Północ, to powrót do I instancji wydłuży cały proces o 2-3 lata. Takie opóźnienie stawia pod znakiem zapytania dalsze istnienie kopalni Ziemowit.

Nie od dziś wiadomo, że aby utrzymać wydobycie na poziomie 3,7 mln t, Ziemowit musi sięgnąć po węgiel z nowego złoża. Obecnie eksploatowane złoże Ziemowit zacznie się gwałtownie wyczerpywać, począwszy od 2025 r. i już wtedy kopalnia musiałaby zacząć wybierać węgiel z Imielina Północ. Żeby tak się jednak stało, już teraz powinny się zacząć prace związane z przygotowaniem dostępu do złoża, ale nie jest możliwe bez uzyskania koncesji wydobywczej. Jeśli tak się nie stanie, to wydobycie w latach 2026-2027, oparte jedynie na zasobach ze złoża macierzystego, spadnie do ok. 2 mln t rocznie, a począwszy od przyszłej dekady będzie się wahało na poziomie 1 mln t. Jak widać, bez dostępu do nowego złoża koniec działalności kopalni Ziemowit ustalony w porozumieniu między związkami zawodowymi i rządem na 2037 r., pozostaje tylko pustym zapisem.

Przedstawiciele PGG od dłuższego czasu informowali, że brak koncesji na wydobycie węgla ze złoża Imielin Północ będzie oznaczać konieczność likwidacji kopalni i utratę tysięcy miejsc pracy.

– Zaniechanie realizacji projektu Imielin Północ będzie, począwszy od roku 2025, skutkować znacznym ograniczeniem wydobycia w ruchu Ziemowit i zmniejszeniem zatrudnienia. Z uwagi na niemożliwe do przewidzenia uwarunkowania rynkowe, może dojść do trwałej nierentowności całej kopalni Piast-Ziemowit, a w konsekwencji do jej likwidacji już w najbliższych latach. Zatrudnienie z miasta Imielin to ok. 200 pracowników, wraz z rodzinami to ok. 800 osób. Zaakcentować należy też fakt, że z całego powiatu bieruńsko-lędzińskiego w kopalni Piast-Ziemowit zatrudnionych jest prawie 3,5 tys. pracowników, co czyni kopalnię największym pracodawcą dla mieszkańców tego powiatu. Pamiętajmy też o łańcuchu wartości, który dziś tworzymy: podatki, współpraca z uczelniami i instytutami badawczo-rozwojowymi, kooperacja z firmami zewnętrznymi – argumentowali. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Restrukturyzacja górnictwa w Polsce. Archiwalne wywiady z prof. Markiem Szczepańskim zadziwiają aktualnością

„Żadne strategiczne decyzje związane z górnictwem nie zapadną przed wyborami, bo tak już u nas jest” – zapowiadał przed laty prof. Marek Szczepański. Wtedy miał rację. Czy tym razem będzie podobnie?