Górnictwo: wstrząs w ruchu Ziemowit

fot: Maciej Dorosiński

Kopalnia Ziemowit prowadzi wydobycie od 1952 r.

fot: Maciej Dorosiński

W ruchu Ziemowit kopalni Piast-Ziemowit należącej do Polskiej Grupy Górniczej w piątek, 13, marca, o godz. 3:57 wystąpił wstrząs. Jego energię określono na 8x10^6J - poinformował portal netTG.pl dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego. 

Wstrząs miał miejsce na poziomie 650, w rejonie ściany 105 w pokładzie 209. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Nie odnotowano także jego skutków w wyrobiskach. Do godz. 7:00 do kopalni wpłynęły dwa zgłoszenia o tym, że wstrząs był odczuwalny na powierzchni.

Ruch Ziemowit zlokalizowany jest na Wyżynie Śląskiej w południowo-wschodniej części Górnośląskiego Zagłębia Węglowego i prowadzi swą działalność na obszarze górniczym „Lędziny I” o powierzchni 63,58 km2. Teren górniczy kopalni obejmuje powierzchnię około 71,15 km2. 

Pod względem administracyjnym O.G. "Lędziny I" obejmuje następujące miasta i gminy: Lędziny, Imielin, Chełm Śląski, Mysłowice, Bieruń, Katowice, Tychy.

Planowana na najbliższe lata i obecna eksploatacja przebiega w zdecydowanej większości pod terenami rolniczymi i leśnymi – około 85 proc.

Obecnie roboty górnicze są prowadzone na dwóch poziomach wydobywczych:  poz. II - 470m (500) i poz. III - 650m (650).

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.