Górnictwo: Wielkość wydobycia taka sama jak sprzedaży, a zwały ani nie urosły, ani się nie zmniejszyły

fot: Krystian Krawczyk

Wszystko wskazuje na to, że w czerwcu poziom wydobycia również będzie szorował po historycznym dnie

fot: Krystian Krawczyk

W sierpniu br. wielkość sprzedaży węgla kamiennego z polskich kopalń była równa miesięcznej krajowej produkcji tego surowca - wynika z najnowszych danych Agencji Rozwoju Przemysłu. W ósmym miesiącu roku kopalnie wydobyły i sprzedały ok. 4,2 mln ton węgla.

Nie zmieniła się ilość surowca na przykopalnianych zwałach - w końcu sierpnia leżało tam 7,9 mln ton węgla.

W czwartek katowicki oddział Agencji, monitorujący rynek węgla i sytuację w górnictwie, opublikował dane o produkcji i sprzedaży węgla w sierpniu tego roku.

W odniesieniu do tegorocznego lipca, kopalnie zmniejszyły produkcję o ok. 800 tys. ton, udało się jednak zrównoważyć wielkość wydobycia i miesięcznej sprzedaży węgla na poziomie 4,2 mln ton. Przed rokiem w sierpniu kopalnie wydobyły ponad 5 mln ton węgla, a sprzedały przeszło 4,6 mln ton.

W tym roku jedynie w maju i czerwcu, kiedy górnictwo najbardziej odczuwało skutki pandemii koronawirusa, miesięczna sprzedaż węgla była wyższa od wielkości wydobycia. W pozostałych miesiącach kopalnie wydobywały więcej węgla niż sprzedawały, a niesprzedany surowiec trafiał na zwały. W sierpniu po raz pierwszy w tym roku nastąpiło zrównoważenie produkcji i wielkości sprzedaży.

Jak wynika z danych ARP, w maju br. polskie kopalnie wydobyły blisko 3,2 mln ton węgla kamiennego, a sprzedały niespełna 3,5 mln ton, zaś w czerwcu zaś wydobycie wzrosło do 3,8 mln ton, a sprzedaż do 4 mln ton. Maj i czerwiec były miesiącami z historycznie najniższą miesięczną wielkością produkcji i sprzedaży węgla w Polsce. W lipcu miesięczna wielkość wydobycia osiągnęła 5 mln ton, a sprzedaż 4,3 mln ton; w sierpniu wydobycie i sprzedaż sięgnęły 4,2 mln ton.

W końcu sierpnia (podobnie jak miesiąc wcześniej) na przykopalnianych zwałach leżało ok. 7,9 mln ton węgla, wobec ok. 7,3 mln ton w końcu czerwca i 7,4 mln ton w końcu maja. Przed rokiem, w końcu sierpnia 2019, na zwałach leżało ponad 4,9 mln ton niesprzedanego węgla.

Od początku tego roku do maja węgla na zwałach systematycznie przybywało - w kwietniu wielkość sprzedaży była o 200 tys. ton mniejsza od wielkości produkcji w tym okresie, w marcu o 500 tys. ton, w lutym o 700 tys. ton, a w styczniu - o 1,2 mln ton mniejsza.

W minionym roku przez osiem miesięcy wielkość sprzedaży węgla była niższa od wielkości wydobycia w tych miesiącach, największą różnicę zaś - ponad 900 tys. ton - zanotowano w maju 2019. W styczniu br. nadwyżka wydobycia nad sprzedażą była jak dotąd rekordowa.

Najwyższa ilość węgla na zwałach przypada na największego krajowego producenta tego surowca - Polską Grupę Górniczą. Już w poprzednich miesiącach przedstawiciele tej spółki sygnalizowali, że spowodowany pandemią spadek zużycia energii spowodował, że elektrownie znacząco zmniejszyły zapotrzebowanie na węgiel.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.

Ile wyniesie wzrost PKB w 2026 roku? Prognoza PKO BP

Wzrost PKB w 2026 r. wyniesie 3,5 proc., a w 2027 r. spowolni do 2,8 proc. ze względu na spadek inwestycji po zakończeniu Krajowego Planu Obudowy - prognozują ekonomiści banku PKO BP.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

KGHM redukuje zasolenie wód odprowadzanych do Odry

Koncern KGHM Polska Miedź ograniczył ilość soli odprowadzanej w wodach kopalnianych do Odry i kontynuuje prace w tym zakresie. Prace nad budową instalacji odsalających są utrudnione przez zmiany poziomu mineralizacji wód - poinformował PAP rzecznik prasowy spółki Artur Newecki.