Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.00 PLN (-5.16%)

KGHM Polska Miedź S.A.

287.60 PLN (+3.08%)

ORLEN S.A.

130.54 PLN (-1.85%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.66 PLN (-0.79%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.35 PLN (-1.43%)

Enea S.A.

25.12 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.50 PLN (-3.70%)

Złoto

4 784.45 USD (+1.74%)

Srebro

75.20 USD (-0.44%)

Ropa naftowa

100.17 USD (-3.31%)

Gaz ziemny

2.81 USD (-2.33%)

Miedź

5.62 USD (-0.63%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.00 PLN (-5.16%)

KGHM Polska Miedź S.A.

287.60 PLN (+3.08%)

ORLEN S.A.

130.54 PLN (-1.85%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.66 PLN (-0.79%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.35 PLN (-1.43%)

Enea S.A.

25.12 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.50 PLN (-3.70%)

Złoto

4 784.45 USD (+1.74%)

Srebro

75.20 USD (-0.44%)

Ropa naftowa

100.17 USD (-3.31%)

Gaz ziemny

2.81 USD (-2.33%)

Miedź

5.62 USD (-0.63%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Górnictwo węglowe w Nowej Zelandii

Nowa zelandia ak

fot: Antonina Krawczyk

W małej Nowej Zelandii kopalnie węgla znajdują się z dala od dużych aglomeracji miejskich

fot: Antonina Krawczyk

Górnictwo węgla kamiennego w Nowej Zelandii to niewielka liczba małych kopalń, różniących się od siebie diametralnie czy to systemem urabiania, czy występującymi w nich zagrożeniami. W Nowej Zelandii są 22 czynne kopalnie węgla, w tym tylko 7 to kopalnie podziemne.

Zasoby surowca w tym kraju ocenia się na 15 mld t, z czego ponad 80 proc. znajduje się na Wyspie Południowej. Wydobycie węgla w Nowej Zelandii rozpoczęli Europejczycy w 1849 r.

Produkcja węgla w tym państwie w porównaniu z innymi krajami jest mała. W 1900 r. Nowa Zelandia produkowała tylko 1 mln t węgla, a 19 lat później wydobycie wzrosło do 2,25 mln t. Ponowny wzrost wydobycia nastąpił pod koniec lat 90. - z 3 mln t w 1990 r. do 5,3 mln t 2010 r. Około 4 mln t węgla wydobywają kopalnie odkrywkowe, reszta - niewiele ponad milion ton - pochodzi z kopalń podziemnych.

Pomimo małego wydobycia Nowa Zelandia eksportuje ok. 50 proc. swojego wydobycia. Eksport waha się w granicach od 2 do 2,7 mln t rocznie. Pierwszy próbny eksport do Japonii miał miejsce w 1976 r. Od tego czasu nowozelandzki węgiel jest eksportowany do Indii, Brazylii, Południowe Afryki, a nawet Australii. Zawiera on bardzo mało popiołu - do 2 do proc., mało fosforu - 0,18 proc. i jest wysoko energetyczny - 7300 kcal.

W tamtejszych podziemnych kopalniach nie stosuje się systemów ścianowych z uwagi na nieregularne zalegania pokładów i ich zmienną grubość. Węgiel urabia się za pomocą:

1. kombajnów chodnikowych typu continuous miner lub kombajnów chodnikowych z głowicami stożkowymi bądź podobnego typu/kształtu;

2. metody hydrourabiania - urabianie węgla za pomocą wody pod ciśnieniem;

3. robót strzałowych.

Jako ciekawostkę należy podać, że w nowozelandzkich kopalniach jako obudowę wyrobisk chodnikowych stosuje się polskie łuki stropnicowe, zwane Polish steel sets. Takiej obudowy nie stosuje się w sąsiedniej Australii.

W małej Nowej Zelandii kopalnie węgla znajdują się z dala od dużych aglomeracji miejskich. W początkowych latach rozwoju górnictwa w tym kraju izolacja, ubogi stan budownictwa, brytyjskie pochodzenie większości pierwszych górników powodowały, że społeczność górnicza miała odrębną kulturę. Nadużywanie alkoholu było tak rozpowszechnione, że w jednym z raportów z lat 90. handlowcy podawali, iż konsumpcja alkoholu w rejonach górniczych jest 2 razy większa niż w innych częściach kraju.

Wśród górników hazard był i jest jedną z najpopularniejszych form rozrywki. Spędzanie czasu na wyścigach konnych czy wyścigach psów, grze w lotki lub amatorskich walkach bokserskie w pubach były i są czymś normalnym.

Wybuch w kopalni Brunnen w 1896r. był największą katastrofą górniczą, w której zginęło 65 górników. Wypadki w nowozelandzkich kopalniach miały charakter pojedynczych zdarzeń. W latach 1900-1914 na zaistniałych 141 wypadków śmiertelnych, aż 98 miało indywidualny charakter.

Później to się jednak zmieniło. Od 1967 r. do dziś w Nowej Zelandii miało miejsce 7 dużych katastrof - wybuch metanu, wdarcie się wody do wyrobisk górniczych, pożary, wyrzut gazów kopalnianych. Zginęli ludzie i poniesione zostały ogromne straty ekonomiczne. W tym okresie wypadki przy pracy kosztowały życie 55 górników. W wyniku katastrof zamkniętych zostało 6 kopalń. Te tragedie nie skłoniły zarządających tamtejszych górnictwem do wyciągnięcia wniosków. Nie podjęli oni żadnych kroków zmierzających do zmiany przepisów bezpieczeństwa, mających na celu jego poprawę.

W 1967 r. w kopalni Strongman Mine w wyniku eksplozji zginęło 19 górników, w 1985 r. w wyniku pożaru w kopalni Boatmans Creek zginęło 4 górników, a kopalnia została zamknięta i do dnia dzisiejszego nie podjęto w niej wydobycia węgla.

To tylko dwa przypadki katastrof, po których nie poczyniono żadnych kroków zmierzających do poprawy stanu bezpieczeństwa, organizacji pracy czy lepszej kontroli.

Dopiero katastrofa, która miała miejsce w 2010 r. w kopalni Pike River - w wyniku pożaru i wybuchów metanu zginęło 29 górników - przyczyniła się do przeprowdzenia zmian w przepisach górniczych, a także do zastosowania lepszych technik i sprzętu górniczego w celu podniesienia poziomu bezpieczeństwa w nowozelandzkich kopalniach.

Tamtejszy przemysł wydobywczy posiada od 1992 r. Health and Safety in Employment Act, czyli przepisy bezpieczeństwa i higieny pracy. Od tego też czasu w górnictwie nowozelandzkim nastąpiło dużo zmian: zaczęto zatrudniać dużą liczbę kontraktorów, w tym nienależących do związków zawodowych, wydłużono godziny pracy, wzrosło zatrudnienie niewykwalifikowanych pracowników i młodych pracowników, a także obcokrajowców. Te czynniki w mniejszym lub większym stopniu miały i mają wpływ na bezpieczeństwo pracy w górniczych zakładach.

Po katastrofie w kopalni Pike River komisja powypadkowa zaleciła, aby przemysł wydobywczy w Nowej Zelandii wprowadził zmiany w prawie górniczym, które uwzględniłyby m.in. następujące tematy:

1. systemy zdalnej kontroli atmosfery kopalnianej,

2. posiadanie w kopalni minimum dwóch dróg ucieczkowych (kopalnia Pike River posiadała jedną pochylnię stanowiącą drogę wycofania załogi z jej wyrobisk),

3. posiadanie sytemu szkolenia załogi w zakresie jej wycofania z kopalni w wypadku wystąpienia w niej zagrożeń,

4. posiadanie planów ewakuacji i szkoleń załogi w zakresie zachowań w czasie wypadku i występienia zagrożenia,

5. posiadanie dostępu do głównych urządzeń w kopalni (dostęp do głównych wentylatorów w kopalni Pike River na powierzchni był możliwy za pomocą helikoptera),

6. posiadanie dobrze opracowanego systemów odmetanowania, wentylacji i ich bieżąca kontrola,

7. posiadanie systemów szkolenia nowo zatrudnionych pracowników i pracowników kontraktowych,

8. kontrole stanu liczebnego załogi przebywającej pod ziemią,

9. zatrudnianie kwalifikowanej i doświadczonej zawodowej kadry kierowniczej, jej szkolenie i sprecyzowanie obowiązków stanowiskowych,

10. zatrudnianie kompetentnych inspektorów górniczych w odpowiedniej liczbie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

MES w Przemyśle

Produkcja w górę i to mimo opóźnień dostaw w wyniku wojny Trumpa

Marcowy odczyt PMI wskazuje na mieszany obraz sytuacji w sektorze przetwórczym, choć pozytywnym sygnałem jest wzrost produkcji - ocenili analitycy PKO BP. Zatrudnienie w sektorze spadało 11. miesiąc z rzędu, najszybciej od września 2023 r., co było konsekwencją słabego popytu - dodali.

Zarządca autostrady A4 Katowice-Kraków: Podwyżka opłat za przejazd nie odzwierciedla kosztów

Wprowadzana od 1 kwietnia podwyżka opłat za przejazd płatnym odcinkiem autostrady A4 Katowice-Kraków nie odzwierciedla w pełni realnego wzrostu kosztów - napisał w rozesłanym we wtorek oświadczeniu zarządca koncesyjnego odcinka A4, spółka Stalexport Autostrada Małopolska.

Złoto w dół, węgiel w górę!

Cena węgla w portach ARA w marcu sięgnęła już prawie 135 USD za tonę. Złoto oraz inne metale szlachetne – srebro, pallad i platyna zaliczyły z kolei w marcu mocne spadki.

ETS nie jest zły, ale skorygować go warto, by nie przejadać dochodów

System EU ETS nie jest zły, ale wymaga korekty. W związku z planowaną rewizją unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji, Instrat – przedstawia propozycje zmian i obala mity narosłe wokół niego. ETS był fundamentem unijnej polityki klimatycznej, jednak wymaga usprawnień, rekalibracji i lepszego zarządzania, aby spełnić zakładane cele.