Górnictwo: w tej katastrofie zginęło 8 górników

fot: WUG

Tak wygląda wyrobisk po jednym z silnych wstrząsów w kopalni rud miedzi, zdjęcie z wizji lokalnej w 2013 r.

fot: WUG

We wtorek (29 listopada 2016 r.) wieczorem w należącej do KGHM kopalni Rudna w Polkowicach wystąpił wstrząs, w wyniku którego życie straciło ośmiu górników. Ratownicy od pierwszych chwil walczyli i z nadzieją próbowali dotrzeć do uwięzionych kolegów. Niestety w środę wieczorem ich poszukiwania zakończyły się. Dotarli do leżących obok siebie trzech martwych górników. Wcześniej dotarto do ciał czterech zabitych.

We wtorek (11 kwietnia br.) prace wyjaśniające okoliczności katastrofy kończy komisja powołana przez ówczesnego w.o. prezesa WUG Piotra Wojtachę.

Do zeszłorocznego wstrząsu doszło w oddziale G23 w polu 21/2 na poziomie 1050. Był on odczuwany nie tylko w Polkowicach, ale również w innych miejscowościach Zagłębia Miedziowego.

Do ostatnich chwil uczestnikom i obserwatorom akcji towarzyszyła nadzieja na znalezienie żywych. Niestety, jak się okazało, nie mieli oni szans na przeżycie.

Akcja ratunkowa w Rudnej koncentrowała się w rejonie komór remontowych. To miejsca charakterystyczne dla kopalń miedziowych. Przypominają warsztaty, których nie spotyka się w kopalniach węgla kamiennego. Charakterystyczne dla kopalń miedziowych jest też to, ze nie spotyka się w nich obudów znanych z kopalń węglowych. Zamiast nich stosuje się obudowy kotwiowe. Istota działania tego typu obudowy jest oparta na „spięciu” warstw skalnych stropu, powodując przy tym wzmocnienie górotworu. Niestety jak pokazują ostatnie zdarzenia z kopalń KGHM, profilaktyka bywa czasem bezsilna wobec sił natury.

- Zasypana pod ziemią hala wielkich maszyn i wyrobisko, gdzie znajdują się ratownicy, jest na tyle przestrzenne, że powietrze tam rotuje, jest – komentował dla portalu górniczego nettg.pl w czasie, gdy akcja jeszcze trwała Jerzy Markowski, szef spółki Silesian Coal, ekpert górniczy z 14-letnim doświadczeniem w ratownictwie podziemnym.

Wstrząs wywołał jednak zniszczenia na tyle silne, że nawet ta duża przestrzeń nie uchroniła górników. Akcja była trudna. Ratownicy ręcznie usuwali rumosz. To dlatego, że nie wiedziano, czy pod nim nie znajduje się człowiek.

- W takich przypadkach nie używa się sprzętu mechanicznego, którym oczywiście ratownicy dysponują i posługują się nim tam, gdzie jest to możliwe – wyjaśnił KGHM.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Surowcowe DNA Lubelszczyzny wyrasta z węgla

Bogdanka pokazuje logikę nowej polskiej polityki surowcowej. W IGSMiE PAN opracowano cyfrowy model geologiczny Lubelskiego Zagłębia Węglowego obejmujący 11 złóż, 40 pokładów węgla i 23 uskoki regionalne.

Ryzyko pożaru auta elektrycznego nie jest wyższe niż pojazdu spalinowego?

W pierwszym kwartale br. odnotowano 14 pożarów samochodów elektrycznych, to 0,59 proc. wszystkich pożarów pojazdów - wynika z danych PSP przenalizowanych przez firmę badawczą F5A. Eksperci uważają, że ryzyko pożaru auta BEV nie jest wyższe niż samochodów z innym rodzajem napędu.

Benzyna Pb95 - 6,05 zł za litr, diesel - 6,34 zł za litr

W poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,05 zł, benzyny 98 - 6,63 zł, a oleju napędowego - 6,34 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem piątku.

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Abp Przybylski: Kopalnie to miejsce pracy tysięcy ludzi, a za tą pracą stoją górnicze rodziny

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przyszły w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się ona cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.